Wolne Lektury potrzebują pomocy...

Wspólnie budujemy najpopularniejszą bibliotekę internetową w Polsce.

Dzięki Twojej wpłacie uwolnimy kolejną książkę. Przeczytają ją tysiące dzieciaków!


Dorzucisz się?

Jasne, dorzucam się!
Tym razem nie, chcę przejść do biblioteki
Znajdź nasze audiobooki na YouTube

Audiobooki Wolnych lektur znajdziesz na naszym kanale na YouTube. Kliknij, by przejść do audiobooków.

x
Ranek → ← Dzisiaj Verdun

Spis treści

    1. Czas: 1
    2. Dom: 1
    3. Dziecko: 1
    4. Miasto: 1
    5. Ogród: 1
    6. Rośliny: 1
    7. Światło: 1
    8. Tłum: 1
    9. Wiatr: 1

    Józef Czechowiczdzień jak codzieńzaułek

    Miastokamienny kawałek świata
    zaułek w kwiatach jak dziewczę
    nikt na pewno nie zechce
    tutaj stukiem samochodu kołatać
    tak
    to tylko gdzie indziej wybucha zwycięski jazgot
    a to ciężkie platformy brzęczą w łańcuchy jadąc
    a to znowu fartuchy zarzuciwszy na głowę
    rozpychają się autobusy słonie brunatne i płowe
    albo tramwaje suną
    między wartami latarń
    Tłumwełni się czarne tłumu runo
    wrzawa we mgłach i dymie wzlata
    Roślinytu cicho trawa wśród kamieni
    zieleni się niebu jaskółkom
    Dzieckoludzie są dziećmi dużemi
    a samolotem ty pszczółko
    Dommieszkam tu w izbie małej jak pudełko
    w którą słońce wlewa złociste kubełko
    Ogródogródek się waha czy wyjść na ulicę
    czy się winogradem wspiąć na okiennicę
    Wiatrwiatr tę pustkę kocha często tu przysiada
    coś do szczelin szeptać do okien zagadać
    zaśpiewać
    chwiejącym się tyczynom słonecznika
    pająkom na furcie dębowej
    Czas, Światłonoc dzień przenika
    ranki wieczory
    na domach wtedy światła z boku
    prócz księżycowych i słonecznych gloryj
    spokój
    Close
    Please wait...