Wolne Lektury potrzebują pomocy...

Wspólnie budujemy najpopularniejszą bibliotekę internetową w Polsce.

Dzięki Twojej wpłacie uwolnimy kolejną książkę. Przeczytają ją tysiące dzieciaków!


Dorzucisz się?

Jasne, dorzucam się!
Tym razem nie, chcę przejść do biblioteki
Znajdź nasze audiobooki na YouTube

Audiobooki Wolnych Lektur znajdziesz na naszym kanale na YouTube. Kliknij, by przejść do audiobooków.

x
Od dnia do dna → ← Nuta na dzwony

Spis treści

    1. Kondycja ludzka: 1
    2. Księżyc: 1
    3. Miasto: 1
    4. Przemijanie: 1
    5. Śmierć: 1
    6. Woda: 1

    Uwspółcześniono:

    pisownię łączną i rozdzielną:

    fleksję:

    Józef Czechowicznic więcejwiersz o śmierci

    przez lazurowe[1] płomyki fosforu
    brzęk pobrzęk blach
    brzeg czarnej wody trzciną porósł
    czarną czarną jak ptak
    kurzy się step mgieł siność
    księżyc znowu księżyc stoi
    Kondycja ludzkawieńczony nie pomagaj słabym
    szarymi skrzydłami trzepocze ich szept
    płaczą ze słabości swojej
    a to mąci świat jak wino
    step siność stoi
    Miastona ziemi w miastach na mostach drogach
    tłumy tłumy z okien bram drzwi
    uciekają od siebie samych tłoczą się trwoga
    brzęk pobrzęk blach drwi
    Księżyc, Wodawieńczony nam inaczej za wodą za wody szkliwem
    ciche mignęły widziadła lecz księżyc obrócił je wniwecz[2]
    siwy tu zapach ziół wonny przetacza się namuł
    pod falą która do trzcin szepcze to samo to samo
    opodal kobiety niemłode łowią półmroku miąższ
    dłońmi utkwione w gąszcz w niebieskich świateł gąszcz
    za śladem stąpa chłopak smukły jak kąkol[3]
    Śmierćniczyich oczu nie wabi łąka ta boża łąka
    powieki zamknięte spokoju przydają twarzom
    wieńczony oni nie widzą nie wiedzą nie marzą
    a tutaj miłe dzieciątko piasek zsypuje do naczyń
    rączkami wdzięcznie przebiera i także nie wie nie patrzy
    młodzieńcy idą a śpią sandał ich rosę otrąca
    ramiona pod chmury wznoszą omdlałe pewno od bitwy
    sen je dymem zasnuwa tu nie ma nie było słońca
    skądże przylecą modlitwy
    Przemijaniepochyl się dziewczę w welonie i róż girlandzie[4] białej
    bo całun to piana welonu kwiat śmierci ślubu całun
    a ci stojący obok zwróceni ku pustce nieba
    czy też naprawdę są razem na wonią duszących stepach
    o ludzie ludzie w trawach ludzie nad wodą czarną
    jeden was urok ogarnął jeden nas urok ogarnął
    starcy chłopięta matki ja i dzieciątko dziewice
    wieńczony
    to samo to samo to samo
    pod księżycem

    Przypisy

    [1]

    lazur — kolor (prawie przezroczysty), jasny błękit. [przypis edytorski]

    [2]

    obrócił je w niwecz — zniszczył (niweczyć: niszczyć coś całkowicie). [przypis edytorski]

    [3]

    kąkol polny — jednoroczny chwast (z rodziny goździkowatych) o czerwonych kwiatach i trujących nasionach, rosnący głównie w zbożach. [przypis edytorski]

    [4]

    girlanda — ozdoba ze zwojów liści lub kwiatów podwieszonych z boków. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...