Oferta dla Przyjaciół Wolnych Lektur...

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
1% dla Wolnych Lektur

Czy wiesz, że możesz nam pomóc rozwijać Wolne Lektury, przekazując 1% swojego podatku? To bardzo proste - wystarczy, że w zeznaniu podatkowym podasz nasz numer KRS 0000070056.

x
W kolorowej nocy → ← Wiersz o śmierci

Spis treści

    1. Burza: 1
    2. Drzewo: 1
    3. Lato: 1
    4. Miasto: 1 2
    5. Wieś: 1

    Uwspółcześniono:

    fleksję:

    pisownię łączną i rozdzielną:

    Józef Czechowicznic więcejod dnia do dna

    Miasto, Latotwarze płaszczyzny ścian słońce bredzi i brodzi
    miałkim upałem południa sypie się w świat codzienny
    twarze nie twarze złote w powietrzu gemmy[1]
    zarysy domów drżą gorąco myślę czas ruin
    żaluzje story[2] czekają wieczornych godzin
    Drzewoulicą ta nachyla się jak zmęczony nieboskłon
    zstępowały młode jawory[3]
    stoją teraz puszyste kociątko kryje się za pnie
    zabawa doprawdy jaworowe wojsko
    a zabawa to tak Wieświatraki wód senność krzyże na runi[4]
    raczej trzcin kołysanka tam jawory w owsach
    tam są ogłuchłe wsie
    w pyle przydrożnych manowców
    lepi się atmosfera patoka[5] słodka
    nie dzwonią żelazne koła nie było klaskania podków
    Miastoulicą zjawiska prostokątne wznoszą się okna
    pomnożone przez wielość pięter
    w oknach podwodne wnętrza niebieskich świateł rakiety
    w innych szyba jest płatem ognia
    ogni ogni świętych
    żeby żar nagle zmiął to w garściach
    batem ceglastym goniąc kopuły chmury bzy ptaki
    potwory wodne
    w dnia nienawistnych przepaściach
    mokrymi centnarami[6] po oknach zanadto spokojnych
    nawałnicami chichotu w zmyślone kołysanki
    bić bić bić wspominane wiatraki
    Burzaach burzo bez pamięci błyskawic grzebienie w dół i wszerz
    burzo chwały okrzyki z chaosu który się zbudził
    daj piorun daj ciemność daj żywiołom wojnę
    żywiołom tyle mnie płomienny przepych
    bo kiedy kotek jawory cisza ulic i szyb
    duszą uściskiem zapachów
    lusterko rozbite z piachu
    szaleństwem słonecznym krzyczy
    po co się tak trudzisz
    a to jest mój krzyk
    za burzą
    przeciw ślepym

    Przypisy

    [1]

    gemma (z łac.) — szlachetny lub półszlachetny kamień z wyrzeźbionym rysunkiem, używany jako ozdoba lub pieczęć. [przypis edytorski]

    [2]

    stora — zasłona okienna z grubego materiału. [przypis edytorski]

    [3]

    jawor — rzadko obecnie spotykany gatunek klonu. [przypis edytorski]

    [4]

    ruń — zwarcie rosnąca, niska roślinność. [przypis edytorski]

    [5]

    patoka — miód pszczeli w stanie płynnym. [przypis edytorski]

    [6]

    centnar, cetnar (z łac.) — jednostka masy stosowana od średniowiecza. W dawnej Polsce to 100 kg; w krajach anglosaskich, stosowana również obecnie, wynosi 50 kg. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...
    x