Wolne Lektury potrzebują pomocy...

Biblioteka Wolne Lektury to podstawowe źródło bezpłatnych lektur szkolnych dla uczniów i nauczycieli. Jesteśmy za darmo, bo utrzymujemy się z dobrowolnych darowizn i dotacji. Na stałe wspiera nas 331 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Potrzebujemy Twojej pomocy!

Jak nam pomóc?

1. Wpłacając niewielką, comiesięczną darowiznę. Stałe wpłaty mają wielką moc, bo dają bibliotece stabilność! Z góry dziękujemy!

2. Przekazując na Wolne Lektury 1% podatku. To nic nie kosztuje, wystarczy podać w formularzu PIT numer KRS: 0000070056 i organizacja: fundacja Nowoczesna Polska.

3. Zamieszczając informację o zbiórce na Wolne Lektury w mediach społecznościowych. Czasami wystarczy jedno dobre słowo!

W Wolnych Lekturach często mawiamy, że nasza praca to „czytanie dzieciom książek”. Robimy to od 12 lat. Dziś Wolne Lektury potrzebują Twojej pomocy — bez wsparcia nie będziemy mogli tego robić dalej.

Dorzuć się do Wolnych Lektur!
Przejdź do biblioteki
Wesprzyj nas

Wesprzyj nas!

x

Spis treści

      Jan KochanowskiPieśń XI[1][2]

      1

      Prózna twa chłuba[3], nie kochaj sie w sobie,

      Nie wszytkoć prawda, com pisał o tobie.

      Miłość mię zwiodła i przez mię mówiła,

      Że nad cię nigdy wdzięczniejsza[4] nie była.

      5

      Jako lelija różą przeplatana,

      Zdała mi sie twarz twoja malowana;

      Oczy twe jako gwiazdy sie błyskały,

      Piersi twe śniegu sromotę działały[5].

      Gniewliweś morze śmiechem uśmierzała,

      10

      Kamienneś serce słowy przenikała.

      Teraz w mych oczach wszystko sie zmieniło,

      Obłudne serce wszytko pokaziło[6]

      I twa niewdzięczność, którą pokazujesz

      Tam, gdzie powolność i chuć prawą[7] czujesz.

      15

      Czego mi tedy stateczne namowy

      Nie mogły wybić żadną miarą z głowy;

      Czegom zbyć nie mógł przez zioła, przez czary,

      To sam dziś wyznam na sie z prawej wiary[8]:

      Żem był zabłądził w swej niemądrej sprawie,

      20

      A był cim, jeśli komu, jak żyw prawie[9].

      Ale żeś tego wdzięczna być nie chciała,

      Dalej nie będziesz ze mnie sługę miała.

      To, com ci służył, niech już wniwecz idzie,

      Bo jednak ten czas kiedyżkolwiek przyjdzie,

      25

      Że ty, wspomniawszy na me powolności,

      Musisz zapłakać nieraz od żałości.

      A ja, bych jeno o tobie nie wiedział,

      I w pustych lesiech[10] sam rad będę siedział.

      Przypisy

      [1]

      Pieśń XI dodana — pieśń wzorowana na elegiach Propercjusza (zwłaszcza III 24) i Katullusa. [przypis redakcyjny]

      [2]

      W przypisach gwiazdką oznaczono wyrazy, które są używane do dziś, ale których znaczenie w utworze jest odmienne od znaczenia obecnego. [przypis edytorski]

      [3]

      chłuba (starop.) — chełpliwość. [przypis redakcyjny]

      [4]

      wdzięczniejszy* (starop.) — milszy. [przypis redakcyjny]

      [5]

      śniegu sromotę działały (starop.) — przynosiły wstyd śniegowi. [przypis redakcyjny]

      [6]

      pokazić (starop.) — zepsuć. [przypis redakcyjny]

      [7]

      powolność i chuć prawa (starop.) — uległość i prawdziwa namiętność. [przypis redakcyjny]

      [8]

      z prawej wiary (starop.) — z prawdziwego przekonania. [przypis redakcyjny]

      [9]

      A był cim, jeśli komu, jak żyw prawie (starop.) — a jeśli komuś byłem oddany całym życiem, to właśnie tobie. [przypis redakcyjny]

      [10]

      pustych lesiech (starop. forma Ms. lm) — pustych lasach. [przypis edytorski]

      Close
      Please wait...