Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
600 000 zł

Cześć ludzie!

Tu Patyczak, Brudne Dzieci Sida! Lubię biegać, lubię grać, ale czytać wprost uwielbiam. Dlatego wspieram skromnym, ale za to regularnym comiesięcznym zleceniem stałym Fundację Wolne Lektury. Napisałem nawet wiersz:

Czy wolisz czytać w domu, czy na łonie natury,
Zapraszam! Wspierajmy razem Fundację Wolne Lektury!

Wspieram Wolne Lektury!
Szacowany czas do końca: -
Krzysztof Kamil Baczyński, I część: krzyż człowieczy, U niebios rozkwitających
[Nie wstydź się tych przelotów...] → ← W żalu najczystszym

Spis treści

    1. Anioł: 1
    2. Krew: 1
    3. Praca: 1

    Krzysztof Kamil BaczyńskiU niebios rozkwitających

    1
    Młody dąb jak woda w górę
    tryska. Ptaków jasne koła.
    Dotykalna dłoń anioła
    dzieli chmurę.
    5
    Wąski strumień, wąż roślinny,
    ziemię jeszcze raz obejmie,
    czas jak obraz z nieba zdejmie,
    taki płynny.
    Dzbany mleka — ciała żywe
    10
    jakże krzepko łączy w owoc
    strop wysoki ponad głową,
    chóry lasów tkliwe.
    Dana ci ta glina giętka,
    oczy z ognia i rozumne
    15
    i jak pług dzieląca ręka;
    posąg sczynisz nią czy trumnę?
    W blasku cały postawiony,
    nim rozróżnisz blask wszechrzeczy,
    z mdłego[1] ciała cię uleczy
    20
    nienawistny, przesądzony.
    A mieć ciało, duszę jako
    słup żelaza — to nie znaczy
    przejść jak po szkle — po rozpaczy,
    ale niebo unieść ptakom,
    25
    ale dom unosić w górę:
    mrówczy dom i ludzki kościół,
    nazwać wreszcie czas miłością,
    dosiąść chmurę.
    PracaWtedyś ziemi pobratany,
    30
    kiedy trud największy wzniesiesz,
    gdy choć jedno drzewo w lesie
    nie odcięte, zbudowane.
    Jakąż w ptaków czas, na gody
    szatę włożyć? Może z gwiazdy?
    35
    Jakiż uśmiech, a przyjazny?
    Czapkę chyba z drzew i wody?
    A my mali tacy, dumni
    u tych niebios pełnych liści,
    u tych świateł. W nienawiści
    40
    na cokole smutnej trumny.
    Krew, AniołA my tacy we krwi cali,
    wciąż bez wstydu — boskie dzieci.
    O, niech anioł nie uleci,
    nimśmy jeszcze tacy mali.

    dn. 30 V 42 r.

    Przypisy

    [1]

    mdły (daw.) — słaby. [przypis edytorski]

    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    x
    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca