Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Cześć, jestem Dominik. Jestem właścicielem Postęp Studio i razem z Wolnymi Lekturami od ponad dwóch lat realizujemy dla Was audiobooki, których możecie słuchać za darmo. Z tego miejsca chciałbym Was też zaprosić do wspierania po prostu Wolnych Lektur, bo Wolne Lektury istnieją właśnie dzięki Wam i dzięki Wam mogą takie projekty tu działać. Tylko po prostu liczą na mały gest od Was, od Ciebie, który może przyczynić się do tego, żeby nasza kultura mogła dalej trwać, istnieć i zachować się na lata. Zapraszam do wsparcia.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Krzysztof Kamil Baczyński, I część: krzyż człowieczy, Rzeka
Rzeczy niepokój → ← Serce

Spis treści

    1. Czas: 1
    2. Dzieciństwo: 1
    3. Historia: 1
    4. Lustro: 1
    5. Pamięć: 1
    6. Przemiana: 1
    7. Przemijanie: 1
    8. Rzeka: 1 2 3 4 5
    9. Woda: 1

    Krzysztof Kamil BaczyńskiRzeka

    1
    Rzeka, Lustro, Pamięć, Przemiana, Przemijanie, Historia, CzasPłyń, ziemio. Góry ciemne. Rzeka wszystko niesie.
    Lądy wzdłuż wody pękną. Jak wiosło milczenia
    rzeka wszystko podzieli na wiosnę i jesień,
    na zimy siwe, pory wszystkich lat.
    5
    Niosą się ptaki, a brzegi tajemne
    świat smutku otwierają i radości świat.
    RzekaTo taka waga srebrna, uśmiech nieba w ziemi,
    ujrzy nas i uniesie z rękami ciemnemi
    od pracy, utrudzonych przygarnie i z odbić
    10
    gdzieś na krańcu żywota może się odczyta
    nasze twarze milczące. Będziemy podobni
    sami swoim odbiciom w niej albo podobni
    ciemnościom, które niesie, albo nieskalane
    twarze w srebrze zostaną, a niepokonane.
    15
    Płyń, ziemio. Długi wieczór i ptaki u lic,
    zdaje się, rzęsy trzepot przyjacielskich oczu,
    i jaskółki cieniami ciepłymi migocą,
    i noc zapada ciężko, i pierzasty świt
    podnosi chmur powiekę. Tratwy suną w mrok,
    20
    owoce ciężkie niosą; jabłka — jakby grad
    burz dostałych[1] opadły z drzew minionych lat.
    DzieciństwoCóż będziemy czynili? Domki na wybrzeżu
    jak zabawki czekają na dziecinną dłoń,
    a wokoło zwierzęta utrudzone leżą
    25
    i na biegunach cieni w głąb pastwiska koń —
    przebiega. Ludzie oczy unoszą z daleka,
    uśmiechają się, ręce w powitania kwiat
    wznoszą, jakby mówili: «Płyńcie. Tyle lat».
    I z uśmiechem zostają pogodni i sami
    30
    z tym sercem rozdzielonym na światło i kamień.
    RzekaA ta rzeka unosi nie trwając ni chwili,
    a czasem takie ręce żelazne unosi,
    a czasem w niej westchnienie, co o oddech prosi,
    i myją krwawe dłonie ci, którzy zabili.
    35
    I czasem łza upadnie, jakby popiół padł
    powitaniem: «O płyńcie! Ileż jeszcze lat?».
    Rzeka, WodaA to tych ziem spalonych włosy albo dym,
    a to skrwawionych chłopców, których ścina kat,
    matki ciała obmyją, nim oczy sczernieją,
    40
    jeszcze rzeka wskrzeszeniem, daremną nadzieją,
    albo dziewczątka ciche o oczach z ołowiu,
    jakieś serca rozdarte i trumny w niej łowią,
    a to przebite ręce upiory zanurzą,
    oczy powydzierane jak kamienie dnem
    45
    potoczą się, zahuczą, nim się staną różą,
    co nad wodą wyrośnie, i jak skrzepła krew
    u hełmów złych zwycięzców przypięta — przepali
    i będzie jako grot z milczenia i ze stali.
    RzekaPłynie rzeka spokojna. Dobra ziemio, płyń,
    50
    rzeka wszystko rozdzieli na zbrodnię i czyn
    i spokojna, żelazna, uniesie, pogodzi,
    dymy splątanych odbić na kwiaty narodzin,
    na barki trumien głuchych. Zapomniany głos
    jeszcze w niej woła cicho, jeszcze bieli włos
    55
    zapatrzonych na brzegu. Jeszcze trawy długie,
    jeszcze jaskółki przetną i zważą powietrze
    maleńkim ruchem skrzydeł. Jeszcze westchnie przestrzeń.
    Kończy się ciemna rzeka i zapada czas.

    9 VII 1942 r.

    Przypisy

    [1]

    dostały (daw.) — tu: dojrzały. [przypis edytorski]

    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    x
    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca