Chcemy, aby każde dziecko w Polsce miało wygodny i bezpłatny dostęp do lektur szkolnych - zróbmy to razem! Wspieraj Wolne Lektury stałą wpłatą

Dorzucam się!
Tym razem nie pomogę
Pracuj dla Wolnych Lektur

Pracuj dla Wolnych Lektur! Szukamy fundraiserek i fundraiserów >>>

x
Młot → ← U niebios rozkwitających

Spis treści

    1. Bóg: 1
    2. Cnota: 1
    3. Kondycja ludzka: 1

    Krzysztof Kamil Baczyński(Nie wstydź się tych przelotów…)

    1
    Nie wstydź się tych przelotów
    pełnych płomieni białych,
    tych dźwięków a niestałych,
    takich jak w burzy złoto.
    5
    One na drzew dotyku,
    co stropu sięgać zda się,
    są w cichym majestacie
    Bogu — muzyką.
    I obleczone w pióra
    10
    czy w przezroczysty niebyt,
    każde są drogą w chmurach
    albo po niebie
    nazywaniem snów wrzących,
    napełnieniem pachnącym
    15
    i krwią w powszednim chlebie.
    CnotaNie wstydź się cnoty. Ona,
    choć jej nadali ciało
    zbrodni — toć jej za mało,
    czeka nie napełniona
    20
    jak dzban — to kształt jej nadaj,
    niech będzie czynom — waga.
    Nie wstydź się wiary w sobie;
    ona nie snów głupotą,
    ale jak we krwi złoto
    25
    i krzew na grobie
    wzrasta na tym, co płyta,
    co gniecie — nie rozbita.
    Nie wstydź się miłowania,
    tworzenia, dorastania;
    30
    w żelaznej żądzy twojej
    ona jest płomień nieba,
    Co sztabę tak rozgrzewa,
    że kując niepokojem
    przemienisz w wieżę pragnień,
    35
    do której czyn się nagnie.
    Otoś mały, a taki
    sam sobie jesteś rodzic,
    że z głosu nawet — ptakiem
    i anioł nawet w głodzie.
    40
    Bóg, Kondycja ludzkaJeno[1] lotom nie wzbraniaj,
    ogniom jeno daj imię,
    czas cię wtedy nie minie
    możności przerastania,
    naczynie miłowania,
    45
    tonie w Bogu stawania,
    człowieku.

    VI 1942 r.

    Przypisy

    [1]

    jeno (daw.) — tylko. [przypis edytorski]

    Zamknij
    Proszę czekać…
    x