Potrzebujemy Twojej pomocy!
Na stałe wspiera nas 488 czytelników i czytelniczek.
Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
Przypisy
Pierwsza litera: wszystkie | 0-9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
Według typu: wszystkie | przypisy autorskie | przypisy redaktorów Wolnych Lektur | przypisy źródła | przypisy tłumacza | przypisy tradycyjne
Według kwalifikatora: wszystkie | angielski, angielskie | biologia, biologiczny | chiński | dawne | francuski | grecki | gwara, gwarowe | hebrajski | hiszpański | łacina, łacińskie | literacki, literatura | niemiecki | portugalski | potocznie | regionalne | rosyjski | staropolskie | włoski
Według języka: wszystkie | English | français | Deutsch | lietuvių | polski
Znaleziono 8537 przypisów.
zjawisko [pojawiania się światła pod zamkniętą powieką na skutek umieszczeniu w bliskości preparatu radonośnego] badane było przez Himstedta i Nagla — [por.] „Annalen der Physik”, IV, 1901. [przypis autorski]
zjazdach, odbywających się co rok w innym państwie — zjazd taki odbył się w Warszawie w czerwcu 1930 roku. [przypis autorski]
Zjedyna (z litew.) — kwiecista. [przypis autorski]
(…) zła moralnego zwanego prawem i rządem — nazywam „złem moralnym” w r. 1822 wszelki rząd, który nie posiada dwu Izb; wyjątek zachodzi jedynie wówczas, kiedy naczelnik rządu jest wielki przez swą prawość — cud, który oglądamy w Saksonii i w Neapolu. [przypis autorski]
zła śmierć — malemort, gwałtowna śmierć. [przypis autorski]
złapi (gw.) — złapie. [przypis autorski]
złego brzucha dostać — zachorować na żołądek. [przypis autorski]
złośliwą charakterystykę dekadentyzmu w „Moich współczesnych” — S. Przybyszewski, Moi współcześni, II, s. 98 (Wśród swoich). [przypis autorski]
Złośliwy obłęd — podług mniemania ukraińskiego ludu nawet zbłądzenie w podróży nie jest dziełem przypadku. Czart, którego tam wszędzie pełno, ściga wędrowców i rozmaitymi sposobami stara się ich w bezdroża uprowadzać; a wicher nocny uważanym jest za pierwsze jego narządzie do obłąkania i najświadomszych nawet położenia miejsca. [przypis autorski]
złota i drogich kamieni, których kray ten miał wiele w sobie — wielu było tego zdania (mówi de la Lande), iż iasne plamy, które widziemy na Xiężycu, są wierzchołki gór drogiemi kamieniami okryte. „Nie ma nic tak dzikiego i niepodobnego do prawdy, czego by który z filozofow nie powiedział”, Cicero. [przypis autorski]
złoty łańcuch Tebańczyka — ma on na myśli Herkulesa, o którym mówi P. II cz. 2, p. 13 (a także w Agudeza y arte [agudeza (hiszp.): subtelnostka; przyp. tłum.] Disc. 19 i również w Discreto, p. 398), że z jego języka wychodziły łańcuszki trzymające innych za uszy na uwięzi. Miesza go jednak (wprowadzony w błąd jednym godłem Alcjatusa) z Merkurym, którego jako boga krasomówstwa tak przedstawiano. [przypis autorski]
złoty stolec zachowywany w świątyni Słońca na dni wizyt Sapa Inka — Inkowie zasiadali jedynie na siedzeniach ze szczerego złota. [przypis autorski]
Złowrogi w cylindrze botanik nad źródłem się pochyla — W. H. Auden, Nasze miasto, tłum. B. Taborski. [przypis autorski]
złr — reński austriacki (złr) = 100 centów (grajcarów). W roku 1893 wprowadzono w państwie austriackim korony, których szło dwie na reńskiego. Korona równa się 100 halerzom i mniej więcej 2 złp. [przypis autorski]
zmarł Asinius Gallus (…) [Tyberiusz] śmierci zwyczajnéj za żadną nie uważał karę; w strasznych męczarniach skonał Drusus — Tacyt [Roczniki VI, 23–24: śmierć Asiniusa Gallusa oraz Druzusa i reakcje Tyberiusza], Swetoniusz [Żywot Tyberiusza 54: zagłodzenie Druzusa; 61: traktowanie śmierci jako lekkiej kary]. [przypis autorski]
zmarnieli (gw.) — posmutnieli. [przypis autorski]
Zmiana ciężarów związków radu zaobserwowana przez Heydweillera — [por.] „Physikalische Zeitschrift”, październik 1902. [przypis autorski]
zmiany w promieniotwórczości najpierw zaobserwowane zostały przez Giesela — [por.] „Wiedemannsche Annalen”, LXIX, s. 91. [przypis autorski]
zmiarcyła (gw.) — zmiarkowała, domyśliła się. [przypis autorski]
zmienił się natychmiast w wołu — wszyscy starożytni używali bez różnicy miana wół i byk. [Wół to wykastrowany, a zatem bezpłodny samiec bydła domowego, przeznaczony do prac polowych w zaprzęgu lub tuczony na ubój, podczas gdy byk to samiec niekastrowany; red. WL]. [przypis autorski]
Zmniejsza długość tychże żyłek — Wiadomo, że kurczy żelazo. [przypis autorski]
zmoże (gw.) — przygnębi, przemoże. [przypis autorski]
Znaczenie nauki o pokoleniu na tym polega, że obudziła ona zainteresowanie teoretyczne dla tego niewątpliwie ważnego czynnika przemian humanistycznych. (…) zainteresowanie dla czynników składających się na strukturę dziejów — K. Mannheim, Das Problem der Generationen, „Kölner Vierteljahrshefte für Soziologie” 1928, s. 326. [przypis autorski]
znaczenie rzeczownika struktura zostało określone: „sposób budowania widoczny w budowli, sposób łączenia części pojedynczych w całość, budowa, styl” — [por.] Słownik języka polskiego J. Karłowicza, A. Kryńskiego i W. Niedźwieckiego, t. VI, Warszawa 1915, s. 465. [przypis autorski]
znaczna może liczba innych jeszcze praw — Mówiąc o pewnej stałości smaku płciowego mężczyzny czy kobiety ma się na myśli zwykle przede wszystkim szczególne upodobanie do pewnej ulubionej barwy włosów u drugiej płci. Istotnie też, jeśli się w ogóle pewnej barwie włosów daje pierwszeństwo (co nie jest powszechne u wszystkich ludzi), upodobanie to zdaje się tkwić dosyć głęboko. [przypis autorski]
znajdziesz spokój, jaki daje wzgarda — W. Berent, Pisma, III, s. 171 (Próchno). [przypis autorski]
znajomość skutku nie jest rzeczywiście niczym innym, jak zdobyciem doskonalszej znajomości przyczyny — Trzeba zauważyć, że tutaj wyjaśnia się, iż nie możemy nic poznać z Natury, nie rozszerzając jednocześnie naszej znajomości przyczyny pierwszej, czyli bóstwa. [przypis autorski]
znak pokojny — znak pokoju. [przypis autorski]
znakomity inscenizator, krytyk i tłumacz w jednej osobie — był nim Wilam Horzyca. [przypis autorski]
Znalazłem jedne symbole prawideł dla nikłych mrowisk człowieczych i dla komet (…) dla uświadomionego prochu stworzenia, który osiada na stygnących planetach — E. Orzeszkowa, J. Romski [T. Garbowski] Ad astra, Warszawa 1935, s. 192, por. ponadto s. 47, 87, 150, 191, 207, 211. [przypis autorski]
znalazło się w Stanach Zjednoczonych blisko ćwierć miliona czarnego proletariatu — należeli do niego Murzyni czystej krwi oraz liczni mieszańcy, Mulaci najróżnorodniejszych odcieni. [przypis autorski]
Znałem wielu ludzi rozmaitego wyznania… — Kilka aktów i dokumentów odnoszących się do działalności Towiańskiego, Rzym, 1899, cz. II, s. 40. [przypis autorski]
znamy go tylko ze streszczenia we wspomnieniach ks. Eugeniusza — Iz proszłago, s. 83–87. [przypis autorski]
Znane mi dobrze Witolda umowy (…) — cała mowa Litawora jest wiernym obrazem tego, co podówczas w Litwie udzielni książęta o Witołdzie myślili. [przypis autorski]
znayduie sposób do życia i widzi los swóy pomyślnieyszy w rozpuście — widzieć często można (mówi P. Mercier) sześć koni ubranych w piękne szory i karetę wyborną. Idący piechotą rozstępuią się na dwie strony i patrzą, kto przeieżdza. Rzemieślnicy z pracy rąk swoich żyiący zdeymuią czapki i nisko się kłaniaią. Ktoż to był? Osoba rozwiązłego życia. [przypis autorski]
zniemczyli nazwisko Nickich herbu Radwan na Nietzsche — Dokładnie zbadał całą tę sprawę pochodzenia Nietzsche-Nickiego archiwalnie pan Szarlitt. [przypis autorski]
Znienawidzono jego politykę nie tyle dla tego, co jest w niej straszne i fałszywe, jak dla tego, co w niej słuszne i prawdziwe — zobaczcie, między innymi, w liście Grotiusa do brata z 14 kwietnia 1643 r. to, co ten uczony człowiek pochwala, a co gani w księdze De Cive. Co prawda, skłonny do pobłażliwości, wydaje się przebaczać autorowi to, co w nim dobrego, przez wzgląd na to, co w nim złego; nie wszyscy jednak są tak łaskawi. [przypis autorski]
znikcemniały (gw.) — znikczemniały. [przypis autorski]
znosicie (gw.) — obnosicie, rozgadujecie; [roznosicie plotki; WL]. [przypis autorski]
Znowuż tak dobrze znana Freudowi archaiczna cecha marzenia sennego, fragmenty wspomnień dziecięcych (…) symboliczna tkanka tego utworu jest przerośnięta psychoanalityczną intuicją — na jeden jeszcze szczegół chciałbym zwrócić uwagę: ojciec, a zarazem impresario Marii Dunin zowie się p. Acheronta Movebo. Jest to druga połowa słynnego wersetu z VII księgi Eneidy Wergiliusza (flectere si nequeo superos, acheronta movebo), grożącego, że poeta piekło i podziemie poruszy, jeżeli mu się nie uda wstrząsnąć niebianami. Acheront, jedna z czterech rzek podziemia w mitologii greckiej, występuje nieraz u psychologów głębin jako symbol ich dziedziny naukowej. Irzykowski w tej roli zinterpretował go chyba na własną rękę, skoro jedna z jego nowel, zajmująca się podobnym co Pałuba zagadnieniem wierności poprzez śmierć, nosi tytuł Pyriphlegethon. A Pyriphlegethon to czwarta obok Styksu, Acherontu i Kokytosu rzeka mitologicznego podziemia, rzeka, która zamiast wody toczyła płomienie, stąd jej grecka nazwa, znacząca „płonący ogień”. [przypis autorski]
Znużony suszą walk nieurodzajną (…) Lecz śmierć najwyższym jest snem i haszyszem! — A. Lange, Poezje, II, s. 29–30. [przypis autorski]
Zob.: Natura, kultura, płeć, Kraków 1969. [przypis autorski]
zoczerke — zacierkę. [przypis autorski]
Zola subiektywizmu bynajmniej nie przekreślał (…) warsztat pisarski — E. Zola, Le roman experimental, Paris 1928 (Oeuvres com. éd. Fasquelle), s. 42. Sobeski w ogóle nie uważa Zoli za naturalistę. Powiadając, że nie ma mowy o niewolniczym naśladowaniu natury w sztuce, dodaje: „podobnie ma się rzecz z impresjonistami. Już ich hasło, sformułowane przez Zolę: dzieło sztuki jest wykrawkiem przyrody widzianym przez temperament — wyłamuje się spod niewoli naturalizmu. Zresztą sam Zola nie tylko w teorii, lecz także w swej artystycznej praktyce był na ogół mniejszym naturalistą, aniżeli może sam przypuszczał” (Filozofia sztuki, Warszawa 1917, s. 221). [przypis autorski]
Zoll, [w:] Materiały komisji kodyfikacyjnej Rzeczypospolitej Polskiej…, s. 157. [przypis autorski]
Zoll, Zasady na których ma polegać jednolite polskie prawo autorskie (w zarysie), [w:] S. Gołąb, Ustawa o prawie autorskim z dnia 29 marca 1926 r. z materiałami, Warszawa 1928, s. 33. [przypis autorski]
Zosia, Maryna, Haneczka zachowały (…) imiona swoich oryginałów (…) — [por. Tadeusz „Boy” Żeleński,] Nad rękopisem „Wesela” ([w:] Ludzie żywi). [przypis autorski]
Zostawcie (z ros.) — dajcie pokój; [niech pani przestanie; red. WL]. [przypis autorski]
zostawiliśmy to przyjaźniejszéj chwili albo szczęśliwszemu poszukiwaczowi — Hrabia Adam Plater, wiosną bież[ącego roku] 1859, wykopał w Kiernowie kilka sztuk starożytuej zbroi, oręża itd. [przypis autorski]
Zostawił (…) ciotkę — Annę Jagiellonkę, wdowę po Batorym. [przypis autorski]
Zrąb nowej twórczej siły to maszyna przetwarzająca człowieka na obraz i podobieństwo swoje — Cytuję z artykułu Artura Górskiego pt. Obrachunki, „Marchołt”, nr 3, s. 530. [przypis autorski]
Zresztą spory o książki wydane pomiędzy 1789 a 1793 rokiem toczyły się przez kolejne lata. Por. szerzej: C. Hesse, Publishing and cultural politics…, s. 94 i n. [przypis autorski]
zrobiła go tym, czym jest dziewięćdziesięciu pięciu mężów na stu — Karolina Brunszwicka, znana ze swobodnych obyczajów żona księcia Walii, od 1820 r. Jerzego IV króla Anglii, z chwilą objęcia przezeń władzy zaczęła dochodzić swych praw do tronu i głośny ów proces wygrała, lecz niedopuszczona do koronacji wkrótce zmarła. [przypis autorski]
zrozumiał je, ocenił i przedstawił Ferrero — [Guglielmo Ferrero], La ruine de la civilisation antique, 1921. [przypis autorski]
Zrozumienie tego było punktem wyjścia do badań i rozważań naszych… — por. ibid., s. 208. [przypis autorski]
zstępowała (…) do różnych działów wiedzy, objętych wówczas wspólną filozofii nazwą — [por.] Socrates, Historiae ecclesiasticae [Sokrates Scholastyk, Historia Kościoła], lib. VII, cap. 16. [przypis autorski]
ztela — stąd. [przypis autorski]
zwala (gw., daw.) — pozwala (zwolić). [przypis autorski]
związanego z nią ślubem duchowym — Badania najnowsze wykazują jednak, że duchowe te więzy potrącały nieraz mocno o stosunki wytwarzające to, co nazywamy dziś „półdziewictwem” [półdziewica: kobieta mająca kontakty seksualne z mężczyznami, ale zachowująca dziewictwo; określenie zaczerpnięte z powieści fr. pisarza Marcela Prévosta pt. Les Demi-vierges („Półdziewice”, 1894); red. WL]. [przypis autorski]
związki baru radonośnego świecą same przez się —[por.] Curie, „Societe de Physique”, 3 marca 1899; Giesel, „Wiedemannsche Annalen”, LXIX, s. 91. [przypis autorski]
związki neo-maltuzjańskie i ich poradnie dla kobiet uznane są oficjalnie za instytucje dobra publicznego w Holandii, gdy ten sam prąd ścigany jest grzywnami i więzieniem we Francji — Prawo z d. 31 lipca r. 1920 orzeka, że będzie karany więzieniem od miesiąca do sześciu i grzywną od 100 do 5000 fr., kto uprawia propagandę przeciw zapłodnieniu, kto ogłasza i sprzedaje środki mające zapobiec ciąży, choćby nawet właściwości ich w tej mierze były fikcją i kłamstwem. [przypis autorski]
związki użycia z rozpaczą wypowiadało bardzo wielu liryków — por. A. Lange, Poezje, I, s. 27; A. Lange, Rozmyślania, Kraków 1906, s. 116; Z. Dębicki Ekstaza, Lwów 1898, s. 22–25, 122, 127; E. Słoński Wybór poezji, Warszawa 1911, s. 69–79 (Pieśń nad pieśniami); E. Leszczyński, Radość samotna, Warszawa 1923, s. 9; W. Perzyński, Poezje, wyd. II, Warszawa 1923, s. 37; W. Wolski Nieznanym, Warszawa 1902, s. 189–197 (Bachanalia); F. Mirandola, Liber tristium, Kraków 1898, cykl Carpe diem; J. Wroczyński Gawoty gwiezdne, Lwów 1905, s. 47–48. Nawet Staff zna to upojenie, por. Sny o potędze, Pisma, Warszawa 1931, I, s. 86. [przypis autorski]
Związku Stowarzyszeń Kobiecych, który w czasie wojny odegrał taką wybitną rolę — zob. wyżej sylwetka Heleny Weychert. [przypis autorski]
zwidzyska (gw.) — przywidzenia. [przypis autorski]
Zwiedzając Stany Zjednoczone i przyglądając się ich kulturze (…) Rudery architektoniczne i rudery ludzkie! — L. Krzywicki, W otchłani, Warszawa 1909, s. 235–236. Obserwacje podobne powtarzają się wielokrotnie w książce Za Atlantykiem. Na gruncie o wiele młodszego i z żywiołowym pośpiechem rosnącego kapitalizmu północnoamerykańskiego podróżnik-socjolog widział w tym raczej nieuniknioną chorobę wzrostu (s. 27): „Bronsville jest niewykończonym miastem, podobnie jak cały związek północnoamerykański niewykończoną kulturą, która nie ma czasu załatwić jednych spraw, gdy inne już żądają rozstrzygnięcia. [przypis autorski]
Zwierzchnim sądem każdej prowincji… — Szczegóły o urządzeniach sądowych znaleźć można w Le Caucase et la Perse przez M. Orsolle. [przypis autorski]
Zwierzę nie jest rzeczą i jeśli nie chcecie postawić go na równi z człowiekiem… — ibid., s. 136. [przypis autorski]
Zwolennicy usunięcia licencji ustawowych (ang. compulsory license) uważali, że rynek muzyczny 50 lat po uchwaleniu ustawy z 1909 roku zmienił się na tyle, że zagrożenie związane z monopolizacją rynku nie jest już aktualne. Z kolei zwolennicy postawienia licencji w ramach ustawodawstwa amerykańskiego zwracali uwagę na to, że ich usunięcie może spowodować m.in.: 1) wzrost cen płyt; 2) utrudnić nowym autorom możliwość nagrania pierwszej płyty; 3) wypadnięcie z rynku małych wydawców muzycznych, ponieważ system licencji ustawowych multiplikuje źródła dochodu tych wydawców por. szerzej uwagi do W. M. Blaisdell, The Economic Aspects of the Compulsory License, „Law Revision Studies” no. 5–6, October 1958, http://www.copyright.gov/history/studies/study6.pdf (dostęp 26.04.2014), s. 119–121 i n. [przypis autorski]
Zwolennikami symbolizmu we właściwym tego słowa znaczeniu nie są jednak wszyscy dekadenci (…) pewnego rodzaju działanie sugestyjne — Sz. Rokoszewski, Dekadentyzm warszawski, Warszawa 1894, s. 11. [przypis autorski]
zwól (gw., daw.) — pozwól, przybliż. [przypis autorski]
Zwracam uwagę na znakomitą książkę E. Filtscha, Religijny rozwój Goethego (1894). W subtelny sposób wykazuje tutaj autor zasadniczy, mimo rozmaitych wahań, trwały nastrój religijny poety. Porównaj także K. Sell, Stanowisko Goethego wobec religii i chrzościaństwa (1893). [przypis autorski]
zwrot od jednego dualizmu do drugiego — [Komentarz autora z Uwag.] Temu przesunięciu się dualizmów wcale nie przypisuję znaczenia ewolucji ideowej; jest to tylko zmiana tematu rozmowy na rynku literackim, rozmowy, którą nie kierują najtęższe głowy. Są tzw. ewolucje umysłowe, które są nimi tylko dla tłumów. Dualistyczny szablon: „rozum-uczucie”, dziś u nas modny i dla wielu wygodny, jest w literaturze starym wynalazkiem. W epoce Goethego nazywał się: „naiwnością-sentymentalnością”. A jeszcze Hebbel na jednym miejscu w swych pismach skarży się: „(…) ten rozum, którym to się dziś tak skwapliwie pomiata, chociaż go nigdzie nie ma za dużo”. Widocznie pół wieku temu grasowały na świecie takie same banalności jak teraz, bo wszystkie tego rodzaju „idee” wciąż czekają u stołu i raz jedna, raz druga karmi się uwagą ludzi. W Pałubie nie idzie mi o dokładne pod względem historycznym określenie fluktuacji prądów umysłowych w Polsce, ale o punkty zetknięcia się ich z niższymi szablonami krążącymi tymczasem u dołu między ludźmi. Zresztą oficjalną historię tych prądów umysłowych u nas trudno nawet napisać, bo musi ona wciąż iść zygzakami, a posługiwać się insynuacją. Oto chaotyczna próbka. Schopenhauer (źródło ogólne, ale z patriotyzmu przemilczane) postawił dualizm: intelekt-wola, przyznając intelektowi piękniejszą rolę; lecz już Nietzsche obrócił kota ogonem. Ale Nietzsche podobno miał krew słowiańską w żyłach, Niecki, szlachcic: aha, więc nasz styl, styl, i tu skok do Krasińskiego, Słowackiego. Równolegle na wzór Francji imitacja przełamania nauki, realizmu, pary i elektryczności: wiwat fantazja, uczucie, pierwotność! Przybyszewski uzuchwala kobiece zabobony, filologia biblijna kwitnie, jest i skok do Rousseau'a: Niemojewski, K. Tetmajer (Słońce), W. Tetmajer kombinuje nadczłowieka z ludowością, Kisielewski wydrwiwa psychologiczne pocenia się Ibsena i wielbi wielką prostą sztukę Japończyków itd. Ale modernizm nie może wypowiedzieć ostatniego słowa i wyperswadować, że jest właściwie siłą (Szczepański, Staff), już go przekrzyczeli inni, hasło: „hajże na cywilizację!”, w imię którego modernizm zwyciężył, okazuje się obosiecznym, obraca się przeciw tzw. dekadentom. Ktoś zaczyna sobie przypominać, że to w domu umarłego dzieją się takie orgie, Wyspiański pluje w pysk nastrojom litość swoję, wszyscy przychodzimy z radością do przekonania, że jesteśmy zgnili: Gustaw-Konrad, Kordian, Anty-Hamlet, Cyrano, Zawisza Czarny. Zbierzchowski wita wschód słońca i modli się o siłę, Nowaczyński w Mieczyku kawiarnianym robi tajemny rachunek sumienia i uchyla głowę przed naszościami. Irzykowski… cóż to? Recydywa kierunku pozytywizmu! Reakcja! Ależ to są zapatrywania przedwczorajsze: ignorant… Tę bajkę urągającą chronologii można kilka razy inaczej opowiedzieć, bo każdy pisarz ma po kilka twarzy. Pierwotniaki, siłacze, subtelniaczki, górale, bramini: maskarada; wszystko niby spontaniczne, a wszystko ma w tajemnej ostatniej instancji korzenie, tj. filozoficzne uzasadnienie gdzieś za granicą. Mieszać się do tych sporów nie śni mi się tak samo, jak by mi się nie śniło mieszać do sporu dzieci, z których jedno utrzymuje, że oś ziemska zrobiona jest z drzewa, a drugie, że ze złota. Moim zdaniem, ci, którzy bronią różnych mód modernistycznych, i ci, co je zwalczają, właściwie zgadzają się z sobą, bo mają te same orientacje; podobnie jak np. Polacy, hakatyści i Rusini stoją teraz na tym samym poziomie orientacyjnym w kwestii narodowości i rasy. [przypis autorski]
zwrot przez sztag — dziobem ku wiatrowi. [przypis autorski]
zwrócił Krzywicki szczególną uwagę na przedmowę [do „Szkiców” M. Komornickiej], w której debiutująca autorka ciekawie podkreśliła napięcie między subiektywizmem nowego pokolenia a dotychczasową europejską powieścią psychologiczną (…) — uczynił to („Najmłodsi”, nr 16, s. 187; nr 18, s. 209) nie wymieniając ani nazwiska autora, ani tytułu jego książki; odpowiednie ustępy w tomie W otchłani zostały pominięte. O Komornickiej orzekł Krzywicki (s. 209): „ów młody umysł jest może rozczochrany, lecz jednocześnie odważny i energiczny”. [przypis autorski]
Zwróć, Beatrycze, (…) nim kryjesz — przekład ten — Stanisławskiego — jest zupełnie dosłowny. Volgi, Beatrice, volgi gli occhi santi,/ Erà la lor canzone, al tuo fedele/ Che, per verderti, ha mossi passi tanti./ Per grazia fa noi grazia che disvele/ A lui la bocca tua, si che discerna/ La seconda bellezza che tu cele. [przypis autorski]
zwycięstwo pod Zamą — Pod Zamą Scypion Afrykański zbił na głowę Hannibala. [przypis autorski]
zwyciężon jest świat — List do Rembowskiego. [przypis autorski]
Zwyciężyliście go, gdyż większy jest Ten, co w was jest, niż ten, co na świecie — Kronikarz Turowego Rogu ten szczególny dokument rozpacznej walki o własną Jaźń podaje bez żadnych komentarzy. [przypis autorski]
Zwyczajne symptoma gniewu u Turków. W roku 1809, na audiencji dyplomatycznej, nagle wąsy Kapu–dana Baszy najeżyły się jak u tygrysa; drogmani pobledli od strachu, szczęściem wąs powoli opadł i obwisnął; zostało więc na karkach może tyle głów, ile było włosów w owych wąsach. [przypis autorski]
zyskuje sobie lud igrzyskami i darami – Tacyt [Roczniki] XIII, 31. [przypis autorski]
zz szybkością znacznie przewyższającą bieg najpośpieszniejszych pociągów kolei żelaznej — dziś możemy dodać, że równał się może chyżością aeroplanom [samolotom; red. WL], które zostały skonstruowane w 20 lat po opisywanych tu przygodach [przyp. z wyd. II, 1921]. [przypis autorski]
Źródła rusińskie, np. Samoił Weliczko [Samoił Wełyczko (1670–ok.1728) — ukr. kronikarz, autor Kroniki zdarzeń w Południowo-wschodniej Rosji w XVII w., napisanej m.in. na podstawie pamiętników polskich, przedstawiających walki z Kozakami w 1638; Red. W.L.], podają liczbę wojsk koronnych na 22 000. Cyfra to oczywiście fałszywa. [przypis autorski]
Źródłem ich była jedynie chęć wyrwania mnie z mej samotni — to znaczy, wyrwania z niej starej, która była im potrzebna do zorganizowania spisku. Zdumiewającym jest, iż przez cały czas tej długiej burzy głupia moja łatwowierność nie pozwoliła mi zrozumieć, że to nie mnie, ale ją życzyli sobie mieć w Paryżu. [przypis autorski]
źródło to mętne w wielki prąd nie urośnie (…) grunt miazmatyczny, z którego się sączy — J. Weyssenhoff, Nowy fenomen literacki, Maurycy Maeterlinck i dekadentyzm symboliczny, „Biblioteka Warszawska” 1891, t. II, s. 124. [przypis autorski]
„Żaden geniusz (…) i natchnionego” — wstęp do tłómaczenia sonetów D. G. Rossettiego „La maison de vie” [przypis autorski]
„Żaden malarz (…) być miała” — „Nullo dipintore potrebbe porre alcuna figura se intezzionalmente non si facesse prima tale quale la figura essere dee”. Ciekawe te dowody i wiele innych jeszcze zebrał prof. Janitschek w rozprawie: Die Kunstlehre Dantes und Giotto’s Kunst… (Lipsk 1892) głównie str. 17 — 23. Nie potrzeba Janitschka i Burckhardta dla zrozumienia i ocenienia estetycznego nowatorstwa Danta, — powołuję ich jeno, ażeby nie być posądzonym o zbyt paradoksalną charakterystykę. [przypis autorski]
żaden obywatel nie ma być dosyć bogaty na to, by mógł kupić innego, a żaden dość biedny, by musiał się sprzedawać — Pragniecie dać państwu spójność? Zbliżcie ku sobie możliwie najbardziej krańcowe stopnie; nie cierpcie ani ludzi bogatych, ani nędzarzy. Dwa te stany, z natury nierozłączne, zarówno są zgubne dla dobra wspólnego; z jednego wychodzą poplecznicy tyranii, z drugiego tyrani; zawsze to pomiędzy nimi odbywa się frymark wolnością publiczną: jeden ją kupuje, a drugi sprzedaje [frymark (daw.): kupczenie, handel; red. WL]. [przypis autorski]
Żaden zbrodniarz jeszcze naprawdę nie sądził, że karą krzywdę mu wyrządzono — Zbrodniarz czuje się nawet na swój sposób wtedy winny, kiedy nic właśnie złego nie popełnił. Jest zawsze przygotowany na zarzut oszustwa, kradzieży itd., nawet jeśli się wcale czynu nie dopuścił, ponieważ wie, że jest do niego zdolny. Dlatego też zawsze czuje się przychwycony, gdy zostaje uwięziony jakiś inny przestępca. [przypis autorski]
żadne inne poznanie a priori nie jest dla nas możliwe, tylko wyłącznie o przedmiotach możliwego doświadczenia — ażeby się nie zrażono za pośpiesznie budzącymi obawę, niekorzystnymi następstwami tego zdania, pozwolę sobie przypomnieć, że kategorie nie są w myśleniu ograniczone warunkami naszego oglądu zmysłowego, lecz mają pole niezmierzone, i tylko poznawanie tego, co sobie myślimy, określanie przedmiotu wymaga oglądu; a przy jego braku, myśl o przedmiocie może mieć jeszcze zresztą swoje prawdziwe i pożyteczne skutki co do używania rozumu przez podmiot, ale o tym używaniu nie podobna tu jeszcze mówić, gdyż nie zawsze zwraca się ono ku określeniu przedmiotów, więc ku poznaniu, lecz także ku określeniu podmiotu i jego chcenia. [przypis autorski]
żadne zmyślenie nie dotyczy prawd wiecznych — Przez prawdę wieczną rozumiem taką, która, jeżeli jest twierdząca, nie będzie mogła nigdy być przecząca. Taką pierwszą i wieczną prawdą jest, że istnieje bóstwo, nie jest zaś wieczną prawdą, że Adam myśli. Że Chimera nie istnieje, jest prawdą wieczną, a nie jest taką, że Adam nie myśli. [przypis autorski]
żadnej własności nie mającego zbrodnia — Inni zdrajcy przynajmniej pieniądze od nieprzyjaciół pobrane zostawili w kraju. Poniński i w tym szkodził Polsce, bo te pieniądze, które wziął za kraj, znowu marnotrawnie w karty oddał Moskalom [w wydaniu z 1816 r.: cudzoziemcom; Red. WL], którzy równie, jako za zdrajcą Ojczyzny, tak i za kartownikiem [karciarzem, hazardzistą; Red. WL] biegali. [przypis autorski]
Żal mi — rzekł — żem dotąd żył (…) prowadzonym przez Macrona, gorszego nad Sejana, i wybranego na jego zgubę — Tacyt, Annal. VI, 48. [przypis autorski]
Żaltis (z litew. žaltys) — wąż [pogańscy Litwini uważali węże za zwierzęta święte, przynoszące szczęście; w mit. litew. występował mądry i dobry Król Węży, przyjaciel Słońca. Red. WL]. [przypis autorski]
żaltis (z litew. žaltys) — wąż. [przypis autorski]
żar słoneczny dochodzi do przeszło stu stopni — Fahrenheita. [przypis autorski]
żarty po większey części bez dowcipu, fałszywe nowiny, złe sądzenie o rzeczach, trochę politykowania, a wiele obmowy — Candide [Voltaire'a]. [przypis autorski]
Żądam tedy kategorycznie przesłuchania biegłych na okoliczność, czy pan Jowialski jest autorem swoich pysznych bajek — Poruszając półżartem kwestię autorstwa pana Jowialskiego, nic wiedziałem, że sam Fredro rzuca na nią pewne światło, co prawda też niezupełnie zdecydowane. Mianowicie, w pierwszej redakcji Pana Jowialskiego (zamieszczonej w przypisach wydania Biegeleisena, 1897), w scenie drugiej aktu IV znajdują się następujące słowa włożone w usta Jowialskiego: „Ale co prawda, nie grzech, ja muszę ci powiedzieć, że te bajki nie ja pisałem, tylko się na pamięć nauczyłem”. W ostatecznej redakcji, Fredro ten ustęp usunął. [przypis autorski]
Żądamy od sztuki naszej, aby była polską, na wskroś polską (…) mieć w sobie ogień młodości (…) płomiennego ducha Mickiewicza — J. L. Popławski zgryźliwie natomiast twierdził (O modernistach, s. 226), że „grupa młodych poetów i artystów w Krakowie, która nazwała się Młodą Polską, w myślach swych i uczuciach nie jest ani prawdziwie młodą, ani szczerze polską”. [przypis autorski]
Że Bonapart czarował (…) — Mnóstwo krąży powieści między prostym ludem rosyjskim o czarach Bonapartego i Suwarowa. [przypis autorski]
że jest sam sobie panem — to jest jedyny, zdaniem mojem, jako tako wierny obraz pobudki, która zrodziła Komedyę. Pewny jestem, że trafiłby on do przekonania każdemu szczeremu czytelnikowi Komedyi, a także trafia najświeższemu i gruntownemu znawcy Danta, jakim jest Krauz, którego obszerne dzieło dopiero w roku 1898 wyszło. I on wprawdzie nie mógł się powstrzymać od pewnego schematu dziejów duchowych poety (złożonego, już nie z trzech, lecz z czterech, okresów); ale blizkim jest tego, aby widzieć punkt ciężkości w gwałtownym zwrocie od ziemskiego pobrukania skrzydeł, w którem przeważającą rolę grał wybujały erotyzm. Słusznie też zwraca uwagę na pieśń o słodkiej syrenie, która została tam zohydzoną, tak prawie, jak się dziś zohydza „dla miłości” w muzeach osobliwości (Czyściec XIX). [przypis autorski]
