Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 489 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Przypisy

Pierwsza litera: wszystkie | 0-9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z

Według typu: wszystkie | przypisy autorskie | przypisy redaktorów Wolnych Lektur | przypisy źródła | przypisy tłumacza | przypisy tradycyjne

Według kwalifikatora: wszystkie | angielski, angielskie | biologia, biologiczny | chiński | dawne | francuski | grecki | gwara, gwarowe | hebrajski | hiszpański | łacina, łacińskie | literacki, literatura | niemiecki | portugalski | potocznie | regionalne | rosyjski | staropolskie | włoski

Według języka: wszystkie | English | français | Deutsch | lietuvių | polski


Znaleziono 8537 przypisów.

Jivatma — dusza ludzka. [przypis autorski]

Johannes de Virgilio — poeta, nazwany tak z powodu swego uwielbienia dla autora Eneidy. [przypis autorski]

John Philip Sousa, cytat za: M. Kominek, Zaczęło się od fonografu…, Kraków 1986, s. 278. [przypis autorski]

Józef hrabia Niesiołowski — ostatni Wojewoda Nowogródzki, był prezesem Rządu rewolucyjnego w czasie powstania Jasińskiego. [przypis autorski]

juchas (gw.) — pasterz. [przypis autorski]

juhasowanie — wypasanie owiec na halach. [przypis autorski]

Julia Volmàr — Nowa Heloiza [red. WL: w powieści Nowa Heloiza ukochanym Julii Volmàr jest Saint-Preux]. [przypis autorski]

Julian Apostata, łac. Iulianus Flavius Claudius — ur. 331 r. po Chr., kształcił się u neoplatoników; 361–363 r. cesarz rzymski; wobec chrześcijaństwa, będącego już wówczas religią panującą, usposobiony był wrogo. Pisma jego w języku greckim obejmują głównie mowy i listy. [przypis autorski]

Julian Krzyżanowski zbudował swoją koncepcję „baroku na tle prądów romantycznych” — J. Krzyżanowski, Od średniowiecza do baroku, Warszawa 1938. Z badaczy dawniejszych praw tego rozwoju antytetycznego bardzo był świadom Chmielowski, podkreślając ponadto zastrzeżenie, bez którego wahadłowe ujmowanie ewolucji byłoby grubym błędem: „Ale jak nie ma dwóch liści zupełnie do siebie podobnych, tak też nie ma dwóch prądów, analogicznych skądinąd, które by można utożsamić. Żaden w ogóle ruch czy przeciwruch (…) nie tworzy jedności z ruchami i przeciwruchami dawniejszymi, gdyż wchłania w siebie nieznacznie i częstokroć nieświadomie pierwiastki poprzednich faz duchowych” (Najnowsze prądy w poezji polskiej, s. 10). W związku z powyższym założeniem metodologicznym swojemu opracowaniu całego dorobku twórczego pokolenia Młodej Polski nadał J. Krzyżanowski tytuł Neoromantyzm polski 1890–1918. W rozważaniach wstępnych, uzasadniając, dlaczego wobec owej całości eliminuje nazwę Młoda Polska (co nie wydaje się słuszne), a także wskazując, dlaczego na ową całość nie daje się rozciągnąć nazwa modernizm (ta ostrożność wydaje się słuszną), Krzyżanowski w następujący sposób dowodzi, dlaczego poszedł za propozycją E. Porębowicza: „W tej sytuacji mając do wyboru trzy różne możliwości, zdecydowałem się iść za znakomitym romanistą lwowskim, tym bardziej że termin neoromantyzm jest jednoznaczny i nie budzi skojarzeń ubocznych, jak dwa inne, że jest literacki, a więc ograniczony do dziedziny specjalnej, że wreszcie ma charakter merytoryczny, dotyczy bowiem istoty zjawisk, do których się go stosuje. Dla autora książki posiada on nadto znaczenie dodatkowe, odpowiada bowiem jego poglądowi na dwuprądowość okresów literackich, romantycznych i klasycystycznych, poglądowi, który w chwili sformułowania go przed laty dwudziestu pięciu brzmiał jak fantazja czy herezja, dzisiaj zaś w nauce europejskiej zdobywa sobie coraz częściej uznanie”. (Tamże, s. 6–7). Najbardziej wnikliwą i wyczerpującą charakterystykę związków występujących między dziedzictwem romantycznym a polskim modernizmem dał Samuel Sandler we wstępie do kolejnego (czwartego) wydania klasycznej książki I. Matuszewskiego, Słowacki i nowa sztuka (modernizm) (Z pism Ignacego Matuszewskiego, tom III, Warszawa 1965, s. 14–37, 60–69). [przypis autorski]

jums (lit.) — wam. [przypis autorski]

jurny (gw., daw.) — namiętny, zapędny. [przypis autorski]

Jury — po polsku Sąd przysięgłych. [przypis autorski]

Justyn Męczennik, Justinus Martyr (Flavius) — ur. w Palestynie z rodziców greckich, wychowany w pogaństwie, poznał dokładnie filozofię platońską i stoicką, nawrócił się później na chrześcijaństwo. Umarł śmiercią męczeńską około 165 r. w Rzymie. Z licznych przypisywanych mu dzieł zachowały się w całości tylko następujące niewątpliwie autentyczne: 1) Apologia większa, 2) Apologia mniejsza, 3) Rozmowa z żydem Tofronem. [przypis autorski]

Jutro też jest dzień, hiszp. Mañana serà otro dia — powiedzenie hiszpańskie. [przypis autorski]

Już ja się pewno toi nie napiję — toja, u botaników: tojad mordownik. Własności jego narkotyczne uważa lud pospolity za lekarstwo na smutki. [przypis autorski]

Już kiedy indziej miałam sposobność zaznaczyć, że wpływ pracy fabrycznej… — w czasie uroczystości majowej w 1894 r. mówiłam o kobiecie i normalnym dniu roboczym. [przypis autorski]

już od samego początku wpadł na trop [„nagiej duszy”] w tak zwanych „anormalnych stanach” — S. Przybyszewski, De profundis, wyd. Lektora, Lwów 1929, s. 7. [przypis autorski]

Już po napisaniu niniejszego rozdziału, natrafiłem w rocznikach radykalnej „Europe nouvelle” na artykuł Luisa Fishera, poświęcony w kwietniu 1936 reformie rolnej przeprowadzonej przez Frente Popular w Hiszpanii. Luis Fisher, wielki dziennikarz amerykański, o solidnym naukowo-ekonomicznym przygotowaniu, spędził szereg lat w ZSRR, którego jest gorącym (acz w niejednym krytycznym) entuzjastą. Zajmując się z kolei Hiszpanią i jej nowymi drogami, Luis Fisher o reformie agrarnej Azanii Caballero pisał, co następuje:

„Reforma agrarna winna być uważana za środek do wzbogacenia miast hiszpańskich i stworzenia nowych przemysłów”.

Przebudowa ustroju agrarnego winna dokonać się, jego zadaniem, właśnie pod takim kątem. Dlatego też wobec przeprowadzanej właśnie, lewicowo-inteligenckiej reformy, troszczącej się przede wszystkim o to, żeby chłop dostał ziemię i nie pchał się do miasta, choćby za cenę wegetacji na rozdrobnionych do stosunków chińskich płachetkach, ekonomista amerykański wyrażał powątpiewanie:

„Zapewne — pisał — po przeprowadzeniu takiej reformy chłop będzie się miał nieco lepiej. Ale oznacza to tylko to, że będzie odżywiać się trochę mniej źle, a nie, że stanie się aktywnym odbiorcą produktów miasta. A przecież w tym leży klucz zagadnienia”.

Pozwalam sobie zacytować te słowa tym wszystkim czytelnikom, którzy w Polsce wierzą jeszcze, że problem przeludnienia agrarnego w jakimkolwiek bądź kraju został rozwiązany bez przeniesienia ogromnych mas chłopskich ze wsi do miasta, z roli do przemysłu. Nawet ZSRR — czy raczej: właśnie ZSRR — wstąpił na tę drogę. Hiszpański czy też inny, chłop współczesnych krajów przeludnionych agrarnie prędzej czy później znajdzie się w mieście, musi się w nim znaleźć. Rzecz w tym, czy nastąpi to w drodze prywatnego czy państwowego uprzemysłowienia kraju. W wypadku pierwszym kraj, który to przeprowadzi, dobiegnie w linii rozwojowej kraje, które tego dokonały wcześniej, Niemcy i Francję, Danię i Czechy, cały Zachód. W przeciwnym doszlusuje się do tej drogi rozwojowej, którą obrała sobie Rosja sowiecka. Jedynie niestety w Polsce i Hiszpanii to istotne znaczenie całego problemu nie jest w ogóle przeczuwane.

[przypis autorski]

już przez nas ujęczona dwa lub trzy lata, głodem męcząc się, legła chwała Bogu rychło przynajmniej ofiarą nieludzkości naszej — Uważałem w naszych wsiach bardzo wiele małych dzieci. Ale z tych niezmierna moc ginie przed siódmym rokiem dla wielkich niewygód i dla niezdrowego pomieszkania. Uważałem także, iż znaczne mnóstwo dzieci ginie przy połogach. Temu powinien kraj zaradzić przez ustanowienie cyrulików [felczerów, praktyków zdolnych do wykonania prostych zabiegów leczniczych; S.Cz.] i doskonałych aprobowanych [zatwierdzonych (przez władzę, po dowodzie umiejętności); S.Cz.] białych głów do odbierania dzieci w połogach. [przypis autorski]

już przyszedł, a nie poznali go (…) że im o Janie Chrzcicielu powiedział — Mt 17, 12–13. [przypis autorski]

już samo określenie, już sama natura stylu świadczy, że przejęty, naśladowany, zapożyczony być nie może, wartość bowiem własna każdego stylu leży w jego indywidualności — Stanisław Brzozowski, Fryderyk Nietzsche, Stanisławów 1907, s. 61. [przypis autorski]

Już się ma pod koniec starożytnemu światu (…) — Niniejsza powieść pomyślaną jest w trzecim wieku po Chrystusie. Stan państwa rzymskiego w tych latach był stanem konania, rozwiązywania się, dezorganizacji. Wszystko, co niegdyś było życiem jego, co sprawiało ruch jego postępowy i byt, teraz wracało w nicość, słowem, umierało, przetwarzało się. Trzy systemata stały obok siebie. Pogaństwo już bez życia, ale uzupełnione w Rzymie wszystkimi religiami przybyłymi ze wschodu, jakby ciało we wszystkich częściach swoich pysznie ubrane, leżące na marach; chrześcijaństwo dotąd bez ciała prawie, bez kształtu, prześladowane, rosnące między ludem, wyzywające wszystkie wiary symboliczne przeszłości do walki, z filozoficznymi zaś to ucierające się, to godzące na przemian, podobne do ducha potężnego w pracy wcielania cię swego; i barbarzyństwo rozmaite, dzikie, ruchome jak morze wśród burzy, mające także swoje mity, ale po większej części niepamiętne ich na łonie Rzymu, żyjące od dnia do dnia w legiach rzymskich, buntujące się przeciwko Rzymianom w północnych prowincjach, gwałtem jednak zewsząd cisnące się ku Włochom, czy zbrojną ręką, czy jako zaciężne żołnierstwo, pełne jakiejś niespokojności na wzór atomów, kiedy się zrosnąć i skupić mają, ale bez poczucia się, bez wiedzy żadnej, bez conscientia sui [łac.: świadomości siebie; red. WL], ślepe, straszne jak siły natury. Była to materia już wrząca, już gotowa stać się kształtem, przylgnąć jako ciało do ducha przechadzającego się w katakombach, do chrześcijaństwa! Milczenie, które poprzedziło tę wielką burzę, w której Rzym zniknął i przetworzył się na Europę chrześcijańską, były to ostatnie biesiady cezarów, była to nędza nieopisana ludu i niewolników we wszystkich częściach państwa. W rzeczy samej zbytki materialne i nędze materialne są zawsze wielkim milczeniem ducha czy indywiduów, czy narodów, jest to życie zwierzęce na najwyższym lub najniższym szczeblu swoim, a życie moralne zda się odpoczywać tymczasem, by powstać i zagrzmieć; zresztą świat starożytny był raczej światem liczb i kształtów niż wolnych ruchów ducha, dlatego musiał, konając konwulsyjnie, ogromnie się tarzać w materii swojej; nasz zbytkuje duchownie raczej. [przypis autorski]

Już ty śpiéwasz skowroneczku, już też i ja orzę — piérwszy wiérsz wzięty jest ze znanéj staréj śpiewki Gawińskiego. [przypis autorski]

już w 1903 r. zaufanie poczyna maleć. Trwa zrozumienie dla tragicznej bezwzględności tej filozofii, dla wielkości osobistego dzieła Nietzschego — „Nietzsche, nie wychodząc z czterech ścian, przeżywał istotnie tragedie krwawe i najbardziej ludzkie”, Kultura i życie, s. 135. Por. również Idee, s. 50. [przypis autorski]

już w dziesięcioleciu 1880–1890 był Krzywicki bardzo aktywnym publicystą, a nawet felietonistą — odpowiedni materiał znaleźć można w Dziełach L. Krzywickiego (t. II–IV, Warszawa 1958–1960), zawierających artykuły i rozprawy z lat 1880–1889. Także dołączone do poszczególnych tomów wykazy prac pominiętych świadczą, że brak artykułów w sprawach literackich jest wynikiem selekcji przeprowadzonej we wzmiankowanych tomach. [przypis autorski]

K. Chojnicka, H. Olszewski, Historia doktryn politycznych i prawnych, Poznań 2004, s. 210. [przypis autorski]

K. Chojnicka, H. Olszewski, Historia doktryn politycznych i prawnych, Poznań 2004, s. 244. [przypis autorski]

K. Chojnicka, H. Olszewski, Historia doktryn politycznych i prawnych, Poznań 2004, s. 61. [przypis autorski]

K. Fischer (Goethes Faust II. 3., 190, 236) twierdzi, że należy dwóch wyróżniać Mefistofelesów; Mefistofel w pierwotnym Fauście nie jest jeszcze „szatanem, nie jest duchem piekielnym, lecz elementarnym duchem ziemskim, który może wprawdzie grać, zastępować, parodiować rolę diabła, ale diabłem w właściwym znaczeniu jeszcze nie jest, nie jest szatanem, jakim się nowy posługuje poemat i jakim wprowadza go do prologu”. Przez ducha ziemi wysłany w charakterze posłańca, ma on posiadać właściwości owych przekornych, podstępnych koboldów, tak jak nam ich przedstawia baśń o duchach elementarnych. — Do rozdwajania tego nie widzę powodu; istota i charakter Mefistofelesa są, według mnie, w całym poemacie jednolite; szczególnie wydaje mi się już w pierwotnym poemacie z siódmego dziesięciolecia dostatecznym diabłem, ażeby rościć sobie prawo do pochodzenia piekielnego. Największe jego diabelstwa należą chyba do tragedii Małgosi, daleko niewinniej występuje ten wielki czarodziej w części drugiej. Że w mowie tu i owdzie wypada z roli, zaprzeczyć się to nie da. Zresztą i szatan biblijny ma dar przemieniania się od czasu do czasu w anioła światłości, i dar ten posiadać musi; gdyby do kłamstwa nie mieszał prawdy, to jakżeż znalazłby wiarę? — Inaczej ma się sprawa z Faustem: Faust z siódmego dziesięciolecia jest niewątpliwie innym, niż Faust z dziewiątego albo z r. 1830; a przecież jest on znowu jeden i ten sam, mianowicie tak, jak młodzieniec, mąż i starzec jedną i tą samą są osobą. [przypis autorski]

K. Irzykowski, Mgły na Parnasie, w: Cięższy i lżejszy kaliber, Warszawa 1957, s. 531–537. [przypis autorski]

K. K. Baczyński, Utwory zebrane, Kraków 1961, s. 437–438. Odtąd cytuję skrótowo: BUZ. [przypis autorski]

K. Kolańczyk, Prawo rzymskie, wydanie V, Warszawa 2001, s. 286. [przypis autorski]

K. Kolańczyk, Prawo rzymskie, wydanie V, Warszawa 2001, s. 291. [przypis autorski]

K. Kolańczyk, Prawo rzymskie, wydanie V, Warszawa 2001, s. 302. [przypis autorski]

K. Kolańczyk, Prawo rzymskie, wydanie V, Warszawa 2001, s. 308, oraz W. Wołodkiewicz, M. Zabłocka, Prawo rzymskie. Instytucje, Warszawa 2005, s. 143. [przypis autorski]

K. Kolańczyk, Prawo rzymskie, wydanie V, Warszawa 2001, s. 309. [przypis autorski]

K. Łaski, Wykłady z makroekonomii. Gospodarka kapitalistyczna bez bezrobocia, Warszawa 2015, s. 34. [przypis autorski]

K. Marks, cytat za: K. Zaradkiewicz, Instytucjonalizacja wolności majątkowej…, s. 23. [przypis autorski]

K. Polany, Wielka Transformacja, Warszawa 2010. [przypis autorski]

K. Polany, Wielka Transformacja, Warszawa 2010, s. 50. [przypis autorski]

K. Polany, Wielka Transformacja, Warszawa 2010, s. 50 [przypis autorski]

K przeżywa zatem wiele jeszcze rzeczy w formie henid, gdy u M już od dawna nastąpiło wyklarowanie — Nie należy przy tym przyjmować absolutnego stanu henid u kobiety, ani też absolutnego wyklarowania u mężczyzny. [przypis autorski]

K. Scott, Art and Industry: A Contradictory Union: Authors, Rights and Copyrights during the Consulat, „Journal of Design History”, Vol. 13, No. 1 (2000), s. 4. [przypis autorski]

K. Scott, Art and Industry: A Contradictory Union: Authors, Rights and Copyrights during the Consulat, „Journal of Design History”, Vol. 13, No. 1 (2000), s. 5. [przypis autorski]

K. Scott, Art and Industry: A Contradictory Union: Authors, Rights and Copyrights during the Consulat, „Journal of Design History”, Vol. 13, No. 1 (2000), s. 3. [przypis autorski]

K. Scott, Art and Industry…, s. 6, C. Hesse, Publishing and cultural politics in revolutionary Paris, 1789–1810, Berkeley, Los Angeles, Oxford, 1991, http://publishing.cdlib.org/ucpressebooks/view?docId=ft0z09n7hf;brand=ucpress, (dostęp 16.02.2014), s. 86. [przypis autorski]

K. Scott, Authorship, the Académie, and the market in early modern France, „Oxford Art Journal”, vol. 21, no 1 (1998), s. 29. [przypis autorski]

K. Scott, Authorship, the Académie, and the market in early modern France, „Oxford Art Journal”, vol. 21, no. 1 (1998), s. 35. [przypis autorski]

K. Sójka-Zielińska, Historia prawa…s. 270; por. szerzej A. Stelmachowski, Własność w systemie społeczno-gospodarczym, [w:] System prawa prywatnego, t. 3, red. E. Gniewek, Warszawa 2007, s. 245 i n. [przypis autorski]

K. Sójka-Zielińska, Historia prawa, Warszawa 2005, s. 115. [przypis autorski]

K. Sójka-Zielińska, Historia prawa, Warszawa 2005, s. 220. [przypis autorski]

K. W. Zawodziński, Studia z wersyfikacji polskiej, Wrocław 1954, s. 82. [przypis autorski]

K. Wyka, Duchy poetów podsłuchane, Kraków 1959, s. 64, tyt. wiersza: Z marginaliów „Oziminy”. [przypis autorski]

K. Wyka, W krainie łagodności — smutno, „Życie Literackie” 1957, nr 33. [przypis autorski]

K. Zaradkiewicz, Instytucjonalizacja wolności majątkowej. Koncepcja podstawowego prawa własności i jej urzeczywistnienie w prawie prywatnym, Warszawa 2013, s. 384. [przypis autorski]

K. Zaradkiewicz, Instytucjonalizacja wolności majątkowej. Koncepcja podstawowego prawa własności i jej urzeczywistnienie w prawie prywatnym, Warszawa 2013, s. 381. [przypis autorski]

K. Zaradkiewicz, Instytucjonalizacja wolności majątkowej. Koncepcja podstawowego prawa własności i jej urzeczywistnienie w prawie prywatnym, Warszawa 2013, s. 335. [przypis autorski]

K. Zaradkiewicz, Instytucjonalizacja wolności majątkowej. Koncepcja podstawowego prawa własności i jej urzeczywistnienie w prawie prywatnym, Warszawa 2013, s. 21. [przypis autorski]

K. Zaradkiewicz, Instytucjonalizacja wolności majątkowej. Koncepcja podstawowego prawa własności i jej urzeczywistnienie w prawie prywatnym, Warszawa 2013, s. 23. [przypis autorski]

K. Zaradkiewicz, Instytucjonalizacja wolności majątkowej. Koncepcja podstawowego prawa własności i jej urzeczywistnienie w prawie prywatnym, Warszawa 2013, s. 35. [przypis autorski]

K. Zaradkiewicz, Instytucjonalizacja wolności majątkowej…, s. 35. [przypis autorski]

Kabała Maszjat (właśc. Kabała maassit) — najwyższa część Kabały, ucząca za pomocą kombinowania liter i wyrazów cuda czynić i tajemnice odgadywać. Kabała Maszjat. [przypis autorski]

Kabirowie (mit. litew.) — duchy podziemne. [Kabiróm — dziś popr. forma C. lm: Kabirom. Red. WL]. [przypis autorski]

kaboklowie — koloniści brazylijscy. [przypis autorski]

kabotaż — żegluga przybrzeżna. [przypis autorski]

kacyk — rodzaj namiestnika prowincji. [przypis autorski]

kaczkać się — toczyć się jak kaczka. [przypis autorski]

kaczorowe — mieniące się jak szyjka kaczora, zielonawo-czarno-błękitne. [przypis autorski]

Kad man Perkunas sumusztu (z litew.) — Bodaj mnie Perkun zabił. [przypis autorski]

kaindziej (gw.) — gdzie indziej. [przypis autorski]

kaj (gw.) — gdzie, kędy. [przypis autorski]

Kalajor lub kalojer, mnich grecki. [przypis autorski]

kalamancje — zawikłania, tarapaty. [przypis autorski]

kalaputryna — awantura. [przypis autorski]

kalemdany — piórniki, często bardzo artystycznie malowane lub rzeźbione. Każdy Pers nosi ze sobą zawsze taki piórnik; jest w nim kałamarzyk, napełniony gęstym atramentem podobnym do tuszu. [przypis autorski]

Kallenbach (…) znał (…) wszystkie archiwa mickiewiczowskie — A jednak nie wszystkie! Sam Kallenbach opowiadał taki fakt. Kiedy przed laty zabierał się do monografii o Mickiewiczu, odwiedził m.in. Artura Wołyńskiego w Rzymie, w nadziei, że u niego znajdzie jakieś materiały. Wołyński pokazał mu dużą tekę i rzekł: „Gdyby pan wiedział, co się w tej tece znajduje, dałby pan za to nie wiem ile, bo tu są właśnie rzeczy pierwszorzędnej wagi do sprawy, która pana obchodzi. Ale niestety nie mogę panu ich udzielić”. To rzekłszy, wyszedł z pokoju i pół godziny nie wracał. Kallenbach nie tknął teki; dopiero później, powiada, zrozumiał, że Wołyński, widocznie związany jakimś przyrzeczeniem, chciał mu zostawić sposobność zapoznania się z teką, nie biorąc na siebie odpowiedzialności. W ogóle z którejkolwiek strony tknąć sprawy Mickiewicza, wszędzie mrok, tajemnica; wszędzie, przy wielkiej mnogości słów, konspiracja milczenia! [przypis autorski]

Kamienna paszcza — Donosiciele wrzucali tam karteczkę. [przypis autorski]

kaminion — samochód ciężarowy. [przypis autorski]

Kamionkanom de riviére [fr.: nazwa rzeki; red. WL]. [przypis autorski]

kan (chiń.) — ogrzewana prycza. [przypis autorski]

kanaczek — drogocenny naszyjnik. [przypis autorski]

kanie — nadchodzi, skrada się chyłkiem. [przypis autorski]

kanie — zjawi się, spadnie. [przypis autorski]

„(…) kankana (…) w naszej estetyce tańczą: pleinairyzm, impresjonizm, dekadentyzm, symbolizm, wibryzm” (…) W przenoszeniu jednak tych nowych terminów na grunt literatury polskiej krytyka była ostrożna — dzieje terminologii literackiej okresu omówił szkicowo I. Matuszewski w książce: Słowacki i nowa sztuka, por. przyp. 38; po nim J. Z. Jakubowski: Materiały do dziejów literatury epoki imperializmu, „Polonistyka” 1948, nr 2; i K. Wyka: Zarys współczesnej literatury polskiej (1884–1925), Kraków 1951, s. 24–47. [przypis autorski]

kantarzej — urzędnik wojskowy na Zaporożu, czuwający nad miarami i wagami w kramach na Kramnym Bazarze w Siczy. [przypis autorski]

kantyczka — pieśń. [przypis autorski]

kapaks — sprytny, pojętny. [przypis autorski]

kapela „na cały świat chrześcijański najsłynniejsza” — jak głosi epitaphium dyrektora jej, Włocha, dotąd w Katedrze zachowane; [epitaphium (łac.): utwór poświęcony pamięci osoby zmarłej; tu: napis nagrobny na tablicy w kościele; red. WL]. [przypis autorski]

Kara nałożona przez prawo juliańskie była lekka — Prawo to przytoczone jest w Digestach, ale nie podano tam kary. Można wnosić, iż ograniczała się do zamknięcia, skoro za kazirodztwo było tylko wygnanie. (Leg. Si quis viduam, ff. de quest). [przypis autorski]

Kara śmierci przez gotowanie w oliwie — Mocą postanowienia parlamentu truciciele byli za panowania Henryka VIII skazywani na karę śmierci przez ugotowanie. Prawo to zostało za następnego panowania zniesione. W Niemczech jeszcze w XVII w. stosowano tę nieludzką karę w stosunku do fałszerzy pieniędzy i oszustów. Wielki poeta, Taylor, opisuje stracenie, które widział w 1616 r. w Hamburgu. Wyrok przeciwko fałszerzowi pieniędzy brzmiał, że ma on „zostać ugotowany w oliwie, ale nie ma być od razu wrzucony do kotła, lecz należy go zawiesić na sznurze przeciągniętym pod pachami i spuszczać na bloku, tak aby zanurzał się w oliwie stopniowo”. [J. Hammond Trumbull, Blue Laws, True and False (Okrutne prawa, prawdziwe i zmyślone), str. 13]. [przypis autorski]

Kara śmierci za drobne kradzieże — Gdy w Connecticut i New Haven ustanawiano pierwsze kodeksy prawne, w Anglii kradzież przedmiotów o wartości ponad dwanaście pensów była jeszcze za Henryka I zbrodnią główną. [J. Hammond Trumbull, Okrutne prawa, prawdziwe i zmyślone, str. 17]. Ciekawa stara książka Włóczęga angielski podaje tę sumę na trzynaście i pół pensa, kara śmierci groziła więc temu, kto skradł przedmiot o wartości większej niż trzynaście i pół pensa. [przypis autorski]