Maria Rodziewiczówna
Macierz
— Radam wam, tatusiu, życie dać, żeście mi darowali wstyd i hańbę, com naniosła niegdyś, gdym...
— Radam wam, tatusiu, życie dać, żeście mi darowali wstyd i hańbę, com naniosła niegdyś, gdym...
Nawet sobie nie zdawał sprawy stary, jak mu pomimo wszystko w sercu była, jak ją...
— Chcecie wy, Feliks Kałaur, o łaskę obcego prosić, by waszą rozpustną córkę brał? Taka ci...
Dysputujemy z Martynką za każdym spotkaniem i rozumiemy się doskonale. Dzielna dziewczyna, wie, co robi...
Chciałem wpoić w nich przekonanie, że udałem się w podróż. Nie wiem, czy wierzyli, ale...
Byłaś moim bożyszczem — słuchaj Ludwiko! Jeżeli masz jeszcze miejsce na uczucia dla ojca twego — ty...
I czegóż się lękam. — Ot ten stary człowiek często mi powtarzał — ja wierzyć nie chciałam...
Boże! To on!
Moja córka...