Gabriela Zapolska
Moralność pani Dulskiej
HESIA
Ubieraj się, Ofelio! żywo! już chłopcy idą do szkoły.
Ubieraj się, Ofelio! żywo! już chłopcy idą do szkoły.
Proszę iść się ubrać. Mela do gam.
Już nie ma czasu.
Felicjan! przestań chodzić — już jesteś na Wysokim Zamku. Jutro pójdziesz...
Hesiu!… pokaż… coś ty wzięła?
No… cygara… wielka afera.
Ukradłaś?
Och!… przed...
Co się tu dzieje? Co to za balet?
Dopełniam...
O tobie mówią to, co sama chcesz, aby mówili.
Na przykład?
Że...
Było to życie regularne, ciche, spożywali w spokoju ducha owe czterdzieści tysięcy rocznie, uskładane oszczędności...
Odgłos pantofli! Drzwi do pokoju rozwarły się z trzaskiem. Ewa ujrzała przeraźliwy gniew w obliczu...
Obowiązki gospodyni mieszkania, służącej a zarazem portierki, która by na pierwszy odgłos dzwonka otwierała drzwi...
Panna Wanda Okszyńska miała skończonych szesnaście lat, a jednak nie mogła przeleźć z piątej do...