Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 432 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Ufunduj e-książki dla dzieciaków

Lektury szkolne za darmo dla każdego dzieciaka? To możliwe dzięki wsparciu darczyńców takich jak Ty! Kliknij i dorzuć się >>>

x
Życie na Korei → ← Rozmowa na wycieczce

Spis treści

      Andrzej SosnowskiŻycie na KoreiSpacer przed siebie

      1
      Czy zasłużyłeś na górnolotną fikcję
      tego życia bez faktów, ten wszędobylski sens?
      O zmroku megafony wydają sekrety,
      słowa gór ponad które nie wybiega słońce
      5
      i w rosnącym szumie nasłuchujesz orkiestry
      karnawałowych festynów: żonglerzy i pajace
      ruszają w arterie, dzwonki i czynele
      brzęczą jak obłok jednodniowych muszek.
      I serce robi w tył zwrot, i rozum idzie w rozsypkę,
      10
      kiedy świat ciemnieje w oczach, a one pierzchają
      stropione, tulą się pod powieki albo chowają
      pod krzaczkami brwi, bo mają dość już, dość.
      Kiedy więc przestanę upadać w te światy?
      Kiedy spuścisz z tonu i zaczniesz prząść cienko,
      15
      kiedy spróbujesz ułomnych pejzaży, kątem oka
      spojrzysz, zbierzesz skrawki przydrożnych spraw,
      znajdziesz punkt i z punktu zdejmiesz przyrodę
      ze stanowiska. A potem na spacer
      z kieszeniami pełnymi forsy i wonnych chusteczek
      20
      na wszelki wypadek. I wchodzisz w wieczór
      jak w strzelistą aleję, w ciemności powietrze
      gęstnieje od widm: ich głosy pulsują
      niby rechot żab, wysoki hymn komarów.
      Zamknij
      Proszę czekać…
      x