Wolne Lektury potrzebują pomocy...

Dzieciaki korzystające z Wolnych Lektur potrzebują Twojej pomocy!
Na stałe wspiera nas jedynie 436 osób.

Aby działać, potrzebujemy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Wybierz kwotę wsparcia
Tym razem nie pomogę
Pracuj dla Wolnych Lektur

Pracuj dla Wolnych Lektur! Szukamy fundraiserek i fundraiserów >>>

x
Posłowie → ← Milenium

Spis treści

      Andrzej SosnowskiŻycie na KoreiJesień

      1
      Oni też przekraczają miarę, burmistrz i elita,
      przysyłając listy pełne świetnych ofert
      życia tak zawrotnego, że blask na peronach
      gra jak pozytywka i ktoś parska śmiechem
      5
      kiedy wiatr podrzuca liście i odsłania krew,
      którą skryło złoto jesieni. I chce się płakać,
      bo cierpimy oszczędnie pośród znacznych ofiar.
      Ale ktoś komuś tłumaczy, że żyje zachłannie,
      przeskakując z nocy w pospieszne poranki,
      10
      a ktoś tłumi skowyt, wkładając wieczorem
      ironiczny uśmiech jak dwurzędowy garnitur.
      I tylko jesienią zdołasz poznać ideoplastykę
      snu, co wyrasta na zboczach powietrza:
      in girum imus nocte et consumimur igni[1]
      15
      (w koło idziemy nocą i trawi nas ogień).

      Przypisy

      [1]

      in girum imus nocte et consumimur igni (łac.) — tekst przetłumaczony w kolejnym wersie; zwraca uwagę fakt, że jest palindromem, tj. od końca czyta się tak samo, jak od początku. [przypis edytorski]

      Zamknij
      Proszę czekać…
      x