Wolne Lektury potrzebują pomocy...

Wspólnie budujemy najpopularniejszą bibliotekę internetową w Polsce.

Dzięki Twojej wpłacie uwolnimy kolejną książkę. Przeczytają ją tysiące dzieciaków!


Dorzucisz się?

Jasne, dorzucam się!
Tym razem nie, chcę przejść do biblioteki
Oferta dla Przyjaciół

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur. Kliknij, by przejść do strony płatności!

x
Wigilia → ← Moje zaduszki

Spis treści

    1. Koniec świata: 1
    2. Koń: 1
    3. Noc: 1
    4. Sen: 1
    5. Wiatr: 1

    Józef Czechowicznuta człowieczaprzedświt

    Noc, Senpół globu wypływa spod nocnych gwiezdności
    śpiący już ręce unoszą a zasiani są gęsto jak sieć
    przedświt schodzi łagodnie ma moc uspokoić uprościć
    lecz zginie gdy się w niebo wleje płonąca miedź
    północ sączyła udrękę cóż z tego zabłysła woda
    Końmożna choć konno uciec uciec wzdłuż niskich wierzb
    tu koń tu na wprost drogą pachnie jesienna uroda
    zaranna rosa liże po rękach liże jak zwierz
    jest wybawienie kupcy cieśle prorocy złodzieje
    patrzeć młodo
    widnokrąg ugnie się niby rzemień
    zanim rozdnieje strzemię
    Wiatrpowietrze rwiesz to pęd to pęd u czoła wiatr i wiatr
    u pięt promienie wierzb unosi wiatr i wiatrem koń
    w czerwony pęd w niebieski pęd w zielony pęd
    ha w wodospadach pagórków tętent lotnej pogoni
    najbliżsi nienawistni na koniach smolistych i rydzych
    chcesz czy nie chcesz zaliczonyś do nich
    widzisz
    Koniec świataw świtaniu pałającym przewala się tłum jeźdźców
    a oddalając się rosną
    o klęsko
    dno
    zawrzały jednocześnie noc północ świt i wieczór
    droga strumień wierzbiny burzą się wirują grzmią
    a konie jak urastają gniotąc ogromem jesień
    w potwornych obłoków leju znikasz i ty i oni i wszystko
    i nie wiadomo gdzie się
    ozwała trąbka żołnierska
    grając opadłym z wierzb listkom
    Close
    Please wait...
    x