Wolne Lektury potrzebują pomocy...



Wolne Lektury są za darmo i bez reklam, bo utrzymują się z dobrowolnych darowizn i dotacji.

Na stałe wspiera nas 400 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Potrzebujemy Twojej pomocy!

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Informacje o nowościach

Informacje o nowościach w naszej bibliotece w Twojej skrzynce mailowej? Nic prostszego, zapisz się do newslettera. Kliknij, by pozostawić swój adres e-mail.

x
Niedziela → ← Z lat dziecięcych

Spis treści

    1. Cisza: 1
    2. Drzewo: 1
    3. Motyl: 1
    4. Woda: 1

    Bolesław LeśmianNapój cienistyWieczór

    Drobne okno otwórz niespodzianie,
    Niech zobaczę twe łóżko przy ścianie!
    CiszaTaka cisza, że nie poznać świata, —
    Jeden tylko na dębie liść lata.
    Koral zorzy[1] po podpłociu biega
    I sam siebie na sękach postrzega.
    MotylMotyl w zmierzchu biało nam się ziścił,
    Gdy się skrzydłem do malwy przyliścił.
    Ciche grabie z najcichszą łopatą
    Tkwią we dwoje i do snu pod chatą,
    Kto w nie spojrzy — zrachuje dwie cisze.
    Dal się w oczach umyślnie kołysze.
    Wieczór różnie niszczeje po krzakach,
    Cień do rowu włazi na czworakach.
    Za miedzami, za ustroniem[2] młyna
    Bóg się kończy — trawa się zaczyna.
    Kurz, świetlejąc, dogasa nad drogą,
    I jest wszystko, choć nie ma nikogo!
    Drzewo, WodaTylko brzoza, kwitnąc w światów mnóstwo,
    Całe swoje w snach odmilkłe brzóstwo
    Z nagłym szeptem wcudnia do strumienia,
    Gdzie raz jeszcze w brzozę się zamienia.

    Przypisy

    [1]

    zorza — zjawisko świetlne polegające na zmianie barwy nieba (zwykle na żółtopomarańczową) bezpośrednio przed zachodem i po wschodzie słońca oraz w czasie ich trwania. [przypis redakcyjny]

    [2]

    ustronie — okolica położona z dala od ludzkich siedzib. [przypis redakcyjny]

    Close
    Please wait...
    x