Wolne Lektury potrzebują Twojej pomocy...

Dzisiaj aż 15 770 dzieciaków dzięki wsparciu osób takich jak Ty znajdzie darmowe książki na Wolnych Lekturach.
Dołącz do Przyjaciół Wolnych Lektur i zapewnij darmowy dostęp do książek milionom uczennic i uczniów dzisiaj i każdego dnia!

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Dołącz

Dzisiaj aż 15 770 dzieciaków dzięki wsparciu osób takich jak Ty znajdzie darmowe książki na Wolnych Lekturach — dołącz do Przyjaciół Wolnych Lektur i zapewnij darmowy dostęp do książek milionom uczennic i uczniów dzisiaj i każdego dnia [kliknij, by dowiedzieć się więcej]

x
(Módlmy się śród drzew...) → ← Po deszczu

Spis treści

    1. Ciało: 1
    2. Czas: 1
    3. Filozof: 1
    4. Krew: 1
    5. Maszyna: 1
    6. Miasto: 1
    7. Miłość: 1
    8. Obraz świata: 1
    9. Poeta: 1 2
    10. Poezja: 1
    11. Polityka: 1
    12. Przemoc: 1
    13. Słowo: 1
    14. Strój: 1
    15. Śmiech: 1
    16. Taniec: 1
    17. Urzędnik: 1
    18. Zabawa: 1
    19. Zaświaty: 1

    Bolesław LeśmianNapój cienistyPejzaż współczesny

    1
    Czas, KrewDzieje się w krwi pożywką podchmielonym czasie.
    Tak nie można trwać nadal, ale nadal trwa się…
    A co jutro? — Jest wróżka w Paryżu i Pniewie,
    I już wszystkim wiadomo — i jeszcze nikt nie wie!
    5
    ŚmiechA właśnie w kabarecie wśród figlów pośpiechu
    Muchą zdobna łysina trzęsie się od śmiechu,
    PolitykaA w sali naprzeciwko grzmi odczyt publiczny,
    Jak ustalić w niebycie — byt ekonomiczny?
    FilozofÓw zbój, co Bożym grobkiem obzywa świątynię,
    10
    We mgle Inteligenta już zwęszył po minie —
    I nie w kość — i nie w duszę, lgnącą do bezdroża,
    Lecz uderza w tę minę, co szła na lep noża!
    Miłość, Przemoc, MaszynaW zgrozach izby piwnicznej, śniąc kątem w noc słotną,
    Robot tuli w objęciu dziewkę bezrobotną
    15
    I dłonią, jak spiżowym dąsów poskramiakiem,
    Zmusza pierś do układów z miłości straszakiem.
    Strój, Taniec, ZabawaA w kawiarni Kolektyw ze złotym zegarkiem,
    We fraku, posmutniałym od niezgody z karkiem,
    Z burżujką, co się pudrem w pusty zaświat śnieży,
    20
    Tańczy tango dlatego, że mu się należy.
    Urzędnik, CiałoPan minister na balu w gronie dziennikarzy,
    Dbając, by w własnej twarzy było mu do twarzy,
    Z uśmiechem, który pilnie przygotował w domu,
    Twierdzi, że… nie odbiera nadziei nikomu.
    25
    Poeta, PoezjaPo smugach od latarni i po srebrnym błocie,
    Ślubując śpiewną grdykę społecznej zgryzocie,
    PoetaPoeta na arytmię dwojga skrzydeł chory,
    Kroczy w poszukiwaniu znikłej metafory.
    Słowo, ZaświatySłowo się nie spokrewnia z pozasłownym trwaniem, —
    30
    Porównanie się stało tylko — porównaniem.
    Skąpiąc niebu pośmiertnej w głębi jezior maski,
    Chce życie w rodzajowe pokurczyć obrazki.
    Wyzbyty kłopotliwej skrzydeł tajemnicy,
    Święci swe Wyzwolenie z Wyżyn — na ulicy, —
    35
    Miasto, Obraz świataA ulica zaledwo, że to on, — dostrzega
    I, biegnąc w mgłę następną, nigdzie nie dobiega!
    I te sklepy, co w świateł mizdrzą się potopie!
    I te drzewa, co wiedzą, że tkwią w Europie!
    I księżyc, co na dachach dolśnił się do czczości!
    40
    I niebo — nad dachami! Niebo bez przyszłości.
    Zamknij
    Proszę czekać…
    x