Oferta dla Przyjaciół Wolnych Lektur...

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
Oferta dla Przyjaciół

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur. Kliknij, by przejść do strony płatności!

x
Przedwieczerz → ← Niedziela

Spis treści

    1. Cień: 1
    2. Cisza: 1
    3. Kot: 1
    4. Obraz świata: 1
    5. Ptak: 1
    6. Wieczór: 1

    Bolesław LeśmianNapój cienistyMagda

    WieczórCzub chałupy aż dymi zachodu purpurą!
    Obraz świataŚwiat się wsnuł w nieskończoność nie wiadomo którą,
    Bo już kilka spłonęło w niwecz raz po razie…
    Ostatniej, co w obłoków utkwiła oazie,
    Złociście nieobecnieć dano w mżach oddali.
    Ziemia ku niej pasmami w ogrodach się pali.
    Kot, PtakKot przebiega w kurz drogę, dłużąc się przyziemnie,
    Łeb odwraca i tyłem w drzew cofa się ciemnie,
    Płosząc kurę, co, w ciepłym zadrzemana puchu,
    Zrywa się, dziobie ziemię i znów tkwi bez ruchu.
    CiszaCisza duma nad bliską dnia w mroku utratą.
    CieńCień z wierzby na opłotek sfrunął muchowato,
    Siadł na sęku i w trawę, spragnioną ochłody,
    Ścieka, jak mętna kropla parującej wody.
    Ćma mignęła… Wiatr powiał… Piach zbłyskał się plewą…
    Komar w beczce zadzwonił… Zaskrzypiało drzewo…
    Zorza z mgłą się spłynęła, a z wiecznością — lato.
    Warto teraz na Magdę popatrzeć dziobatą,
    Jak na czele swych czworga małomównych chłopiąt
    Siedzi w progu chałupy i milczy samopiąt…
    Close
    Please wait...
    x