TPWL

Wolne Lektury potrzebują pomocy! Wesprzyj bezpłatną bibliotekę internetową i przeczytaj opowiadanie Pawła Sołtysa napisane specjalnie dla Ciebie.

x

Spis treści

      Błędy źródła: O dziady! -> O Dziady!

      1

      Zaszeptały, zaszumiały

      Drzewa w tęskny chór…

      Przewiał wicher, tułacz stary,

      Przez ten ciemny bór.

      5

      Nieobeschłym, dawnym płaczem

      Nabrzmiewają tucze,

      Płyną chmury ponad chatą,

      Jako skrzydła krucze…

      O Dziady! Dziady!

      10

      Zakipiały sine tonie,

      Zamącił się zdrój…

      Niesie Wisła aż do morza

      Stary smutek swój.

      Niesie Wisła aż do morza

      15

      Stare swoje żale,

      Z jękiem biją w chatę naszą

      Jej tułacze fale…

      O Dziady! Dziady!

      Osamiały, opuściały

      20

      Długie szlaki pól,

      Leci przez nie jęk stłumiony,

      Wieje przez nie ból.

      Gorżki plon wydały siewy

      We łzach padające,

      25

      Wyorane kości białe

      Suszy na nich słońce.

      O Dziady! Dziady!

      Zatrzeszczały, zaświerkały

      Na ognisku skry.

      30

      Dym gryzący od powały

      Dobył z oczu łzy.

      Dym gryzący chatę naszą

      Oczernił żałobą,

      Nie obaczym, nie dojrzymy

      35

      Słońca ponad sobą.

      O Dziady! Dziady!

      Close
      Please wait...