Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 486 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Przypisy

Pierwsza litera: wszystkie | 0-9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z

Według typu: wszystkie | przypisy autorskie | przypisy redaktorów Wolnych Lektur | przypisy źródła | przypisy tłumacza | przypisy tradycyjne

Według kwalifikatora: wszystkie | angielski, angielskie | dopełniacz | dawne | francuski | grecki | gwara, gwarowe | hiszpański | łacina, łacińskie | mitologia grecka | mitologia rzymska | niemiecki | przestarzałe | rosyjski | staropolskie | starożytny | turecki | ukraiński | węgierski | włoski

Według języka: wszystkie | lietuvių | polski


Znaleziono 1136 przypisów.

Może ją Pan uzupełnić, rozszerzyć, skrócić, jednym słowem uczynić z nią, co pan zechce — Uważaliśmy za najlepsze pozostawić wszystko bez najmniejszej zmiany, dodaje od siebie w uwadze redakcja. [przypis redakcyjny]

Może mowa tu o Karolu ks. Radziwille, „Panie Kochanku”, zamiłowanym myśliwym. [przypis redakcyjny]

może na ślub pojedziesz — ślub Julii, siostry Wandy, która wyszła za Adolfa Tetmajera, właściciela wsi Ludzimierz w Nowotarskiem. [przypis redakcyjny]

może (starop. forma) — można (którego Kochanowski jeszcze nie zna). [przypis redakcyjny]

może (starop.) — [tu:] można; I może tak rzec, że na nich jechała: i tak rzec można, że na nich jechała ([na nich, tj. na Tankreda,] którego Klorynda jeszcze nie zna). [przypis redakcyjny]

może (starop.) — [tu:] można. [przypis redakcyjny]

możliwe — w całym tym ustępie Kant bierze wyrazy: „möglich”, „Möglichkeit” w trojakim znaczeniu: 1-o według określenia zawartego w pierwszym wymagalniku; 2-o jako równoznaczne z wyrażeniem: „realny przedmiotowo, transcendentalna prawda”; 3-o jako najogólniejsze przeciwstawienie rzeczywistości bez wglądania w jakie bądź warunki. Można by próbować wyróżnienia za pomocą: „możliwy” i „możebny”; ale mało by się to przyczyniło do jasności wykładu. Poprzestać więc postanowiłem na tym tylko ostrzeżeniu, które zawdzięczam E. Adickesowi. [przypis redakcyjny]

można zauważyć na jednym sztychu Franciszka Cleyna — we wspaniałym wydaniu angielskim Wergiliusza przez Drydena (Londyn 1697, folio maj). Ale i Cleyn okręcił węże około ciała tylko raz jeden, a około szyi prawie wcale nie. Jeżeli taki mierny artysta zasługuje skądinąd na rozgrzeszenie, można by mu dać tylko takie, że miedzioryty uważać należy za proste objaśnienia, a nie za samoistne pięknotwory. [przypis redakcyjny]

możność — tu: stan wiedzy, doświadczenie. [przypis redakcyjny]

możny, królewski ptak — orzeł; starożytni wróżyli z lotu ptaków drapieżnych. [przypis redakcyjny]

mógł (…) uzyskać (…) wewnętrzne uspokojenie — zob. niniejszej rozprawy ustęp 94. [przypis redakcyjny]

mógłby — nieosobowo: można było. [przypis redakcyjny]

mógłbym nagle olsnąć, gdyby (…) oczy się moje odeń odwróciły — Najwyższe światło samo nadaje siłę nań poglądającemu, żeby mógł wytrzymać blask jego. Poeta błyskawicą tego światła mając wzrok rażony, nagle by olsnął, gdyby odeń oczy odwrócił, a nie wzmacniał wzroku ciągłym i wytrwałym spoglądaniem. Myśl pełna głęboko duchowej prawdy i prawdziwie wzniosła! [przypis redakcyjny]

Mój alter ego powinien być — jest to uzupełnienie listu poprzedniego, ostatnie, jakie wyszło spod ręki poety, który zmarł 23-go lutego 1859 r. [przypis redakcyjny]

Mój Eustachy — Eustachy Januszkiewicz, ruchliwy księgarz emigracyjny, którego Słowacki wyraźnie nie lubił. Refren „Mój Eustachy”, powtarzający się po każdej zwrotce, jest naśladowaniem podobnego utworu Byrona z refrenem „My Murray”. [przypis redakcyjny]

Mój kochany Henryku! — jest to odpowiedź na następujący ustęp listu Reeve'a z dnia 10 października 1831 r.: „Czytam w liście, który mam przed sobą: »Posiada on niezmiernie wiele wiadomości, wielkie zdolności umysłowe, lecz nie ma pojęcia o tem, czem jest ofiara, wyrzeczenie się siebie, obowiązek, powolne, straszne i nieznane cierpienie, poświęcenie dla rodu ludzkiego«. Zaprawdę, mój kochany, gdybym Cię znał tylko z tego listu, gdybym nie był czytał z dzieł Twoich nic prócz tych wierszy i gdybym w Tobie nic innego prócz tych myśli o zemście nie umiał znaleźć i nic w Tobie nie pojął prócz Twoich nieubłaganych i krwiożerczych namiętności, miałbym ochotę powiedzieć surowemi słowy proroka: Jesteś człowiekiem. Od pierwszych czasów naszej przyjaźni, gdy ona była jeszcze zwykłą znajomością, podczas przechadzek naszych w Passy, podczas palenia tytoniu u Ciebie, a później podczas przechadzek naszych poprzez góry, widziałem z najgłębszą boleścią siłę Twojej nienawiści, moc Twojego charakteru, szał Twoich namiętności, zwracających się w całości przeciwko człowiekowi, który Ci raz stanął na drodze, a którego zaszczycasz nazwą wroga. Później przyszło cierpienie, złagodziło surowość Twojego charakteru, dało Ci poznać tkliwość uczucia i piękno przyjaźni, lecz niestety, nie nauczyło Cię odczuwać, jak wiele sprzecznego z chrześcijaństwem pierwiastku jest w nienawiści. Pięć godzin rozmowy z człowiekiem, który, szczerze czy udanie, był w każdym razie skłonnym do zgody, a gniew Twój, jak olbrzym z podania, że tak powiem, ledwie tknął ziemi, już odzyskał cały swój ogień i cały zapał. Jak drugiemu Herkulesowi, pozostaje Ci jedynie zdusić go w ramionach. Ten duch zemsty, silny sam w sobie, stanowi słabość Twojego charakteru, a przez szczególną przewrotność Twojej duszy upierasz się, by go uważać za broń dozwoloną i użyteczną. Mówisz mi o przeznaczeniu. A więc przeznaczenie to jest w Tobie, inaczej mówiąc: pierwiastek złego, który kochasz, jak gdyby był pierwiastkiem dobrego, »groszek dziki, rosnący w życie«. Chcesz zło złem zwalczać, zdaje Ci się, że jesteś skrzywdzony; jesteś nim istotnie i odrzucasz od siebie daleko i sprawiedliwość, i wyrzeczenie się siebie, i ducha poświęcenia. Poświęcenie! Chcesz poświęcić drugiego, złożyć ofiarę z ciała i krwi dla namiętności śmiertelnej i ziemskiej. Powiedziane jest w liście Twoim: »Będzie moim przeciwnikiem i złamie mię, o ile się go nie pozbędę w śmiertelnym pojedynku«. Zbir włoski powiedziałby: »O ile go nie każę zamordować na rogu ulicy«; Teodor, rozbójnik korsykański, powiedziałby: »O ile jeden z moich kamratów nie wypali do niego z karabinu«; lecz jedynie szlachcic polski, chrześcijanin, poeta i człowiek uczuciowy, posiadający kochankę we wspomnieniu i przyjaciela w rzeczywistości, zdobył się na chęć zostania katem, opowiadając o poświęceniu, i na chęć zanurzenia rąk we krwi mówiąc o wyrzeczeniu się siebie. Przerwijmy tę sprzeczkę, lecz zaklinam Cię na wszystko, co Ci święte, na imię matki i ojczyzny, których już nie ma, na wspomnienie przeszłości, na Słowo obłoków[Słowo obłoków — Cytat z Apokalipsy; przyp. red.] zastanów się, módl się za siebie, a nie o karę dla niego, módl się, by pokój niebieski zstąpił do Twojego serca i by zgasił nieczyste płomienie, które Cię pożerają. Co do niego, jeśli zechce Cię oszukać, jesteś na to przygotowany. Opuść szablę — cios ugodził w ciebie!”. [przypis redakcyjny]

Mój synu (…) płacząc my ciebie szukamy dzień trzeci — Matka Boska spotkała małego Jezusa w kościele jerozolimskim, szukając go we łzach przez trzy dni, według Ewangelii św. Łukasza. [przypis redakcyjny]

mój wojewodo — najstarszy syn Lubomirskiego Aleksander, wojewoda krakowski, zmarł w r. 1676; syn jego Karol zmarł w r. 1703 jako marszałek wielki koronny. [przypis redakcyjny]

mórg — miara powierzchni: mórg polski — ok. 55 arów. [przypis redakcyjny]

Mów, czy to prawda — Czy to jest prawda, co mówiła o nim do aniołów w uprzedniej pieśni. [przypis redakcyjny]

Mów, twoją duszę gdzie żądza unosi — Jak św. Piotr i św. Jakub pytali poetę o wiarę i nadzieję, podobnie tu św. Jan pyta go o trzecią cnotę teologiczną, o miłość. [przypis redakcyjny]

mówi Schopenhauer, że każdy człowiek posiada uczucie odpowiedzialności (…) — podobnie, jak Kant; por. niniejszej rozprawy ustęp 158. [przypis redakcyjny]

Mówią coś o kanalizacji Warszawy — „Od kilku lat cała prasa warszawska […] upomina się o zaprowadzenie kanalizacji w Warszawie. Dziś żądanie to bliskie jest urzeczywistnienia” — pisał Prus w Kronice tygodniowej w »Kurierze Warszawskim« z 5 kwietnia 1879 r. W roku bowiem 1877 została zawarta umowa między magistratem warszawskim a inżynierem W. Lindleyem na sporządzenie projektu i budowę wodociągów i kanalizacji. Prace rozpoczęto jednak dopiero w 1882 r. [przypis redakcyjny]

mówią krytycy sztuki, że starożytni mało dbali o równą długość aktów — Brumoy, Théâtre des Grecs, t. II, s. 89. [przypis redakcyjny]

Mówiąc: Idź, dłużej pytać cię nie mogę — Słowa tego wiersza odnoszą się do Wergiliusza, który to mówiąc, jak wiersz trzeci na początku pieśni nadmienia, pozwolił odejść Ulissesowi. [przypis redakcyjny]

Mówię, bom smutny i sam pełen winy — poeta nie występuje wobec narodu jako sędzia wyższy od innych, ale jako jego członek, odpowiedzialny za wszystkie winy. Własną winę upatrywał Słowacki przede wszystkim w niewzięciu udziału zbrojnego w powstaniu listopadowym. [przypis redakcyjny]

mówił (…) Ja i Mój, kiedy My i Nasz miał w myśli — Orzeł mówi tu jak pojedyncza istota, ale w jego słowach wyraża się wola wszystkich duchów, z których świateł jego obraz jest złożony. [przypis redakcyjny]

mówił śpiegów wywiadki — śpiegów: tak w A.[autografie] i w I wyd.; wywiadki obok wywiady [dziś: zwiady; Red. WL], używane np. przez Naruszewicza (zob. Linde); mówił wywiadki zam: mówił o wywiadach. [przypis redakcyjny]

mroczyć się — ciemnieć, pogrążać się w mroku. [przypis redakcyjny]

Mrówki — tu: ludzie, którzy poecie w porównaniu z wielkością Wergiliusza wydają się mali jak mrówki. [przypis redakcyjny]

mruczał na swą nikczemność — narzekał, że [jest; Red. WL] maleńki. [przypis redakcyjny]

mrzeć — tu: gorąco pragnąć. [przypis redakcyjny]

mrzonka (subreptio)subreptio znaczy dosłownie: wpełznięcie, wciśnięcie się (Erschleichung). W logice vitium subreptionis jest to jedna z form mylników (fałszywych wniosków). Trentowski nazwał ją „wychopniem” i tak opisał: „Wychopień podaje nam coś takiego, co wymyśliliśmy sami swym umem [tj. fantazją] lub umysłem apriorycznym [=Vernunft Kanta], za rzeczywistość; czystą podmiotowość za przedmiotowość; ideał lub ideę za rzecz samą; a więc niekonieczność za konieczność; jest to chleb niedopieczony myślenia, który przedwcześnie wydobywamy z pieca głowy naszej; jest to głowy naszej chimera, roszcząca prawo do imienia prawdy i ani marząca, iż jest wychopioną mylną myślą; — u poetów natrafiasz tyle wychopni, ile piękności!” (Myślini, II, 418, 419). Nie mogłem zatrzymać „wychopnia”, bo jest równie dla ogółu niezrozumiały jak „subreptio”; wziąłem więc jego synonim: „mrzonkę”, wyrażającą właśnie to, co, nie etymologicznie wprawdzie, lecz pojęciowo, mieści się w wyrazie subreptio. O tej „mrzonce” mówi Kant obszernie w Dialektyce czystego rozumu. Dodać wreszcie trzeba, że subreptio nazywa się także w logikach: fallacia falsi medii, oraz quaternio terminorum, tj. wprowadzeniem 4 „wyrazów” w sylogizmie zamiast trzech […] oznaczanych w logice literami S (subiectum in conclusione), P (praedicatum in conclusione), M (medius terminus). Ponieważ wyrażenie quaternio terminorum powtórzy się jeszcze […], może nie będzie zbytecznym dokładniejsze opisanie tego błędu rozumowania słowami ścisłymi, wziętymi z Nowego wykładu logiki J. Kremera (s. 158): „Gdyby premisy [przesłanki] zamykały w sobie cztery pojęcia, wtedy obejmowałyby dwa pojęcia średnie, dwa M; a wtedy pojęcie P odnosiłoby się do jednego M, a pojęcie S odnosiłoby się do drugiego M, a więc do innego M; a tym sposobem nie zachodziłby związek ani stosunek między S i P. W takim razie każdy z tych sądów wyrażałby osobną, samoistną całość. Z tego też powodu niektórzy logicy wyrażają to niniejsze prawidło [wniosek ma obejmować w sobie trzy pojęcia tj. wyrazy główne] w tej formie, że oba sądy zasadniczo nie powinny być dwoma ogólnymi, odrębnymi, samoistnymi sądami (…) Quaternio terminorum najczęściej wtedy wkrada się do wniosku, gdy jeden i ten sam wyraz bierzemy w dwojakim znaczeniu”. [przypis redakcyjny]

mrzonkasubreptio znaczy dosłownie: wpełznięcie, wciśnięcie się (Erschleichung). W logice vitium subreptionis jest to jedna z form mylników (fałszywych wniosków). Trentowski nazwał ją „wychopniem” i tak opisał: „Wychopień podaje nam coś takiego, co wymyśliliśmy sami swym umem [tj. fantazją] lub umysłem apriorycznym [=Vernunft Kanta], za rzeczywistość; czystą podmiotowość za przedmiotowość; ideał lub ideę za rzecz samą; a więc niekonieczność za konieczność; jest to chleb niedopieczony myślenia, który przedwcześnie wydobywamy z pieca głowy naszej; jest to głowy naszej chimera, roszcząca prawo do imienia prawdy i ani marząca, iż jest wychopioną mylną myślą; u poetów natrafiasz tyle wychopni, ile piękności!” (Myślini II, 418, 419). Nie mogłem zatrzymać „wychopnia”, bo jest równie dla ogółu niezrozumiały jak „subreptio”; wziąłem więc jego synonim: „mrzonkę”, wyrażającą właśnie to, co, nie etymologicznie wprawdzie, lecz pojęciowo, mieści się w wyrazie subreptio. O tej „mrzonce” mówi Kant obszernie w Dialektyce czystego rozumu. Dodać wreszcie trzeba, że subreptio nazywa się także w logikach: fallacia falsi medii, oraz quaternio terminorum, tj. wprowadzeniem 4 „wyrazów” w sylogizmie zamiast trzech […] oznaczanych w logice literami S (subiectum in conclusione), P (praedicatum in conclusione), M (medius terminus). Ponieważ wyrażenie quaternio terminorum powtórzy się jeszcze […], może nie będzie zbytecznym dokładniejsze opisanie tego błędu rozumowania słowami ścisłymi, wziętymi z Nowego wykładu logiki J. Kremera (str. 158): „Gdyby premisy [przesłanki] zamykały w sobie cztery pojęcia, wtedy obejmowałyby dwa pojęcia średnie, dwa M; a wtedy pojęcie P odnosiłoby się do jednego M, a pojęcie S odnosiłoby się do drugiego M, a więc do innego M; a tym sposobem nie zachodziłby związek ani stosunek między S i P. W takim razie każdy z tych sądów wyrażałby osobną, samoistną całość. Z tego też powodu niektórzy logicy wyrażają to niniejsze prawidło [wniosek ma obejmować w sobie trzy pojęcia tj. wyrazy główne] w tej formie, że oba sądy zasadniczo nie powinny być dwoma ogólnymi, odrębnymi, samoistnymi sądami (…) Quaternio terminorum najczęściej wtedy wkrada się do wniosku, gdy jeden i ten sam wyraz bierzemy w dwojakim znaczeniu”. [przypis redakcyjny]

mrzonka transcendentalnasubreptio znaczy dosłownie: wpełznięcie, wciśnięcie się (Erschleichung). W logice vitium subreptionis jest to jedna z form mylników (fałszywych wniosków). Trentowski nazwał ją „wychopniem” i tak opisał: „Wychopień podaje nam coś takiego, co wymyśliliśmy sami swym umem [tj. fantazją] lub umysłem apriorycznym [=Vernunft Kanta], za rzeczywistość; czystą podmiotowość za przedmiotowość; ideał lub ideę za rzecz samą; a więc niekonieczność za konieczność; jest to chleb niedopieczony myślenia, który przedwcześnie wydobywamy z pieca głowy naszej; jest to głowy naszej chimera, roszcząca prawo do imienia prawdy i ani marząca, iż jest wychopioną mylną myślą; u poetów natrafiasz tyle wychopni, ile piękności!” (Myślini II, 418, 419). Nie mogłem zatrzymać „wychopnia”, bo jest równie dla ogółu niezrozumiały jak „subreptio”; wziąłem więc jego synonim: „mrzonkę”, wyrażającą właśnie to, co, nie etymologicznie wprawdzie, lecz pojęciowo, mieści się w wyrazie subreptio. O tej „mrzonce” mówi Kant obszernie w Dialektyce czystego rozumu. Dodać wreszcie trzeba, że subreptio nazywa się także w logikach: fallacia falsi medii, oraz quaternio terminorum, tj. wprowadzeniem 4 „wyrazów” w sylogizmie zamiast trzech […] oznaczanych w logice literami S (subiectum in conclusione), P (praedicatum in conclusione), M (medius terminus). Ponieważ wyrażenie quaternio terminorum powtórzy się jeszcze […], może nie będzie zbytecznym dokładniejsze opisanie tego błędu rozumowania słowami ścisłymi, wziętymi z Nowego wykładu logiki J. Kremera (str. 158): „Gdyby premisy [przesłanki] zamykały w sobie cztery pojęcia, wtedy obejmowałyby dwa pojęcia średnie, dwa M; a wtedy pojęcie P odnosiłoby się do jednego M, a pojęcie S odnosiłoby się do drugiego M, a więc do innego M; a tym sposobem nie zachodziłby związek ani stosunek między S i P. W takim razie każdy z tych sądów wyrażałby osobną, samoistną całość. Z tego też powodu niektórzy logicy wyrażają to niniejsze prawidło [wniosek ma obejmować w sobie trzy pojęcia tj. wyrazy główne] w tej formie, że oba sądy zasadniczo nie powinny być dwoma ogólnymi, odrębnymi, samoistnymi sądami (…) Quaternio terminorum najczęściej wtedy wkrada się do wniosku, gdy jeden i ten sam wyraz bierzemy w dwojakim znaczeniu”. [przypis redakcyjny]

Mstów i Przyłęk tu leżą (…) Prezentują starzałej dru. . . . . . — w rękopisie dopisane na marginesie i przez nieuwagę introligatora obcięte zapewne jeszcze w XVII w., skutkiem czego żadna ze znanych nam kopii tych wierszy nie posiada [przypis redakcyjny]

Mścibów — dziś wieś na Białorusi, daw. miasteczko w powiecie grodzieńskim w województwie białostockim. [przypis redakcyjny]

mścić (daw.) — [dziś:] mścić się. [przypis redakcyjny]

mściwa bogini —- Diana, staroż. bogini rz. utożsamiana z gr. Artemidą; uważana za boginię księżyca, polowania i lasów. [przypis redakcyjny]

mu w róg dadzą — zabiją i na pokarm służy. [przypis redakcyjny]

Muchawka — rzeczka przepływająca pod Siedlcami. [przypis redakcyjny]

muftego przestrogi — II, 83 i dalej. [przypis redakcyjny]

Mufti — najwyższy duchowny i sędzia (szejk-ul-islam)/ turecki. [przypis redakcyjny]

Mufty — patrz pieśń II, w. 83–232. [przypis redakcyjny]

Mulcyber — nazwisko łacińskie Hefesta [Hefajstosa; red. WL], czyli Wulkana. [przypis redakcyjny]

Mulcyber — przydomek Wulkana zamiast samegoż Wulkana. [przypis redakcyjny]

Mulga — może Molochat w Algierze. [przypis redakcyjny]

multanki — dudki o kilku piszczałkach, nazywane od Multan (Wołoszczyzny), gdzie najpierw były w użyciu. [przypis redakcyjny]

multanowy (z fr. molleton) — z miękkiej tkaniny wełnianej. [przypis redakcyjny]

multyplikować — rozmnażać. [przypis redakcyjny]

muł Etyjopów — muł Nilu [gdyż źródła Nilu znajdują się w Etiopii]. [przypis redakcyjny]

muł (z wł. mulo) — [tu:] wielka ryba morska. [przypis redakcyjny]

muły i konie kanuzyjskie — pochodzące z Canusium, miasta w Apulji. [przypis redakcyjny]

mundur — mundury wojewódzkie albo obywatelskie nosiła szlachta pełniąca funkcje poselskie i urzędowe mocą uchwały sejmu z r. 1776; mundury poszczególnych województw różniły się kolorem kontuszów i żupanów. [przypis redakcyjny]

muneris de lege (łac.) — urząd według prawa. [przypis redakcyjny]

munsztuk — ustnik; trąbić przez munsztuk: cicho. [przypis redakcyjny]

munsztułuk — nagroda, napiwek. [przypis redakcyjny]

munus (łac.) — urząd (kanclerz). [przypis redakcyjny]

munus (łac.) — urząd. [przypis redakcyjny]

Mur siedmiorakim otoczył go pasem — Komentatorowie Dantego różnie to miejsce wykładają: jedni pod figurą obronnego zamku otoczonego siedmiu murami rozumieją opokę filozofii, którą żadne szturmy głupstw ludzkich wstrząsnąć nie mogą; drudzy siedem cnót kardynalnych, jakich bez światła wiary można dostąpić, jako to: sprawiedliwość, siła woli umiarkowanie, roztropność, pojętność duchowa, mądrość i nauka. Albo też siedem bram jest godłem siedmiu sztuk wyzwolonych, a strumień piękny to symbol wymowy. [przypis redakcyjny]

mureny — poławia się i w Dnieprze na wiosnę, ryba ta morska, pod imieniem węgorzownicy pstrej znana (muraenophis helena) a podług dawniejszych pisarzy murena helena mająca nazwisko, szczupła, długa, ściśniona, grubo wstęgowata, cokolwiek do węgorza podobna, lecz nie ma płetw brzuchowych ani piersiowych; zwykle najwięcej trzy stopy ma długości. Utopionych ciało z chciwością kawałkami wydziera. Rzymianie, którzy smaczne jej mięso lubili, zmarłych niewolników, niekiedy i żywych, wrzucać kazali do tych sadzawek, w których węgorzownice trzymali, ażeby tym sposobem utuczyć te ryby. [przypis redakcyjny]

murmur — szemranie. [przypis redakcyjny]

murmurabant (łac.) — szemrali. [przypis redakcyjny]

murować będą — zamurowanie świątyni, w której schronił się Pauzaniasz (nie Pauzoniasz!), dawny zwycięzca spod Platei, oskarżony przez eforów spartańskich o zdradzieckie knowania z Persami (r. 470 prz. Chr.). [przypis redakcyjny]

mury — dziś popr. forma N. lm: murami. [przypis redakcyjny]

murz (gwar.) — grzybek pasożytniczy niszczący zboże. [przypis redakcyjny]

Murzyn — [tu:] książę mediolański Ludwik Sforca z przydomkiem il Moro. [przypis redakcyjny]

Murzynowie — Nubowie, mieszkańcy Nubii (Abisynii). [przypis redakcyjny]

musadek (starop.) — stalka do ostrzenia. [przypis redakcyjny]

musat (daw.) — stal do ostrzenia. [przypis redakcyjny]

musat — stal do ostrzenia. [przypis redakcyjny]

musi się (…) wiązać z oglądami (…) gdyż w żaden inny sposób przedmiot nie może nam być dany — że przedmioty (Gegenstände) na nas działają (uns afficieren), że są nam dane (uns gegeben), wyrażenia takie i tym podobne, nadzwyczaj często napotykane w całej Estetyce transcendentalnej, a i później nieraz jeszcze wracające, nie mogą razić nikogo, kto przywykł do najbardziej rozpowszechnionego poglądu o stosunku umysłu naszego do zjawisk zewnętrznych. Ale razić musiały tych wszystkich, co pamiętali, że Kant zjawiska, więc i przedmioty w nich ukazujące się, uważał za nasze tylko wyobrażenia, które dlatego jedno nazywają się zewnętrznymi, że je przypisujemy zmysłom zewnętrznym, choć nie potrafimy wytłumaczyć, czemu to, co w nas tylko właściwie się dzieje, uważamy za coś będącego po zewnątrz nas. Jak pogodzić te dwa przeciwne zapatrywania, biedzono się nad tym od czasu wyjścia Krytyki po dziś dzień. H. Vaihinger w swoim Komentarzu do dzieła Kanta zebrał na 20 stronicach bitego druku (II, 25–55) różne w tym względzie opinie badaczów od końca XVIII w. po r. 1892 i nie doszedł do jakiegoś stanowczego wyniku, bo taki jest chyba wręcz niemożliwy. Kant pomimo kilkakrotnych usiłowań (nawet jeszcze w przedmowie do II wydania Krytyki), nie potrafił jasno i wyraźnie przeprowadzić dowodu, że jego teoria transcendentalnego idealizmu w niczym nie narusza pospolitej wiary w istnienie rzeczy zewnętrznych, którą i on sam wyznawał. Nie tylko jednak rzeczy zewnętrzne w zwykłym empirycznym znaczeniu, lecz i rzeczy w sobie, przedmioty transcendentne, nie mogą być poczytywane za przyczynę wrażeń i wyobrażeń naszych, jeśli się będzie ściśle trzymało teorii Kanta, bo te transcendentne przedmioty nie mogą podlegać kategoriom, a więc też i kategorii przyczynowości, gdyż te popłacają jedynie w świecie zjawisk, tj. ściśle mówiąc, tylko w świecie wyobrażeń naszych. Jeśli pominiemy różnicę stanowisk filozoficznych, to będzie można upatrzyć pewne podobieństwo pomiędzy wyobrażeniem naszego umysłu, które jednak jest nam „dane”, bo pochodzi od przedmiotów na nas działających, z głośnym orzeczeniem H. Taine'a, że wśród różnych widzeń zapełniających nasz umysł są niektóre zgodne z rzeczywistością zewnętrzną, że zatem wrażenie jest „une hallucination vraie”. [przypis redakcyjny]

musi (starop.) — [tu:] musi się, trzeba. [przypis redakcyjny]

Musiałem się, jako bóbr, jajcy odkupować — zwrot przysłowiowy, związany z anegdotą myśliwską: ścigany przez myśliwca bóbr odgryza sobie jądra, z których sporządzano cenne lekarstwa. Poeta okupił się zapewne nieprzyzwoitymi fraszkami. [przypis redakcyjny]

Musnął mi czoło wstrząsając swe pióra — Tu znika znowu jedno P z czoła poety, w chwili, kiedy z grzechu lenistwa ku rzeczywistemu dobru oczyszcza się. [przypis redakcyjny]

Musset Alfred (1810–1857) — fr. poeta i dramaturg z epoki romantyzmu. Jego liryki miłosne i poematy cechuje pesymizm, niewiara w człowieka i gorzka ironia. Pełne realistycznych obserwacji utwory sceniczne Musseta (wykpiwające wady i śmieszności burżuazji francuskiej) cieszą się do dziś niesłabnącym powodzeniem. [przypis redakcyjny]

Musset Alfred (1810–1857) — romantyk francuski, autor znakomitych komedii, do których należy m.in. Nie igra się z miłością. [przypis redakcyjny]

Mustafa — następca zaduszonego Osmana. [przypis redakcyjny]

musułbas — materiał bawełniany («besz« z Mosułu, miasta nad Tygrysem, skąd i nazwa muślinu). [przypis redakcyjny]

muszkat (z łac.) — gałka muszkatowa; przyprawa korzenna dodawana do ciast dla zapachu. [przypis redakcyjny]

muszkatel (fr. ) — gatunek przedniego wina południowego. [przypis redakcyjny]

muszkatel — rodzaj wina. [przypis redakcyjny]

muszkieterowie — piechota, uzbrojona w ciężką broń palną, muszkiety. [przypis redakcyjny]

muszkiety trzymają jak na widełkach — muszkiety z powodu ich znacznej wagi opierano celując na widełkach. [przypis redakcyjny]

musztułuk (z tatar.) — podarek dawany posłańcowi; nowina, wiadomość. [przypis redakcyjny]

musztułuk (z tur.) — nowina (zwykle dobra). [przypis redakcyjny]

musztułuk (z tur.) — wiadomość, tu: odpowiedź. [przypis redakcyjny]