Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Witam Was serdecznie. Nazywam się Mateusz i jestem realizatorem w Postęp Studio, miejscu, gdzie powstają audiobooki dystrybuowane dalej przez Fundację Wolne Lektury.

Jako realizator odpowiadam za cały proces tworzenia audiobooka od nagrań lektorskich aż do finalnej postprodukcji. Wolne Lektury to świetna inicjatywa, która daje Wam dostęp do bazy, do dużej biblioteki lektur szkolnych zupełnie za darmo.

Jeżeli zależy ci na tym, aby móc dalej wspierać tą inicjatywę i aby ta inicjatywa mogła się rozwijać, dorzuć się, proszę, przysłowiową cegiełkę do zbiórki, która została, właśnie przez fundację założona. Z góry dziękuję i życzę wszystkiego dobrego.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Tadeusz Miciński, W mroku gwiazd, Strąceni z niebiosów, Korsarz
Król w Osyaku → ← Kallypso

Spis treści

      Tadeusz MicińskiStrąceni z niebiosówKorsarz[1]

      1
      Żywiołem moim huragany wód.
      Lecz pomnę, żyłem nad brzegami rzeczki,
      poiły wonią mnie drobne kwiateczki
      i wierzb otaczał pieszczotliwy chłód.
      5
      Migały rybek szybujące strzałki,
      jak pierś kobieca świecił piasek miałki —
      woda szeptała: baw się ze mną, baw…
      Wtem usłyszałem nademną w purpurze
      orły lecące piersią przeciw chmurze,
      10
      jak przeciw Persom para greckich naw.
      I szał mnie porwał — i miecz zardzewiony
      rzuciłem w serce kochanki wyśnionej —
      i biegłem w puszcze, choć słyszałem jęk.
      A Bóg mnie przeklął. Ja przekląłem Boga.
      15
      Odtąd me serce nie zna, co jest trwoga
      i mowy innej, nad fal ciemnych dźwięk.
      Na skałach leżał okrętowy tram.
      Topór do ręki. Wypłynąłem śmiało
      słońcu naprzeciw, co jeszcze nie wstało.
      20
      Nademną orły dwa. Ja człowiek — sam.

      *

      Tak jestem smętny, jak kurhan na stepie —
      a tak samotny, jak wicher na morzu —
      a tak zbłąkany, jak liść na bezdrożu —
      a tak zwinięty, jak połoz w czerepie.
      25
      Straszą mnie widma i tajemne zbrodnie,
      śpiewają rajów skrzydlate Ahury —
      gdybym rozedrzeć mógł na sercu chmury
      rzucałbym gwiazdy sercom bezpodobnie!
      Gdybym ja nie był druid skamieniały,
      30
      bóg bez wieczności i król bez korony —
      gdybym ja nie był ptak morski szalony —
      gdybym ja nie był od męki zczerniały,
      gdybym ja nie był jak śpiew na mogile —
      powiódłbym — na Termopile!
      35

      *

      W zaczarowanym lesie, pełnym jaśni
      błądzą głębokie cienie, pełne łez —
      ach, serce moje drży od łez,
      jak dziecię przerażone w baśni.
      40
      Na śniegu złote lśnią kaczeńce,
      lilowy szafran, blady szczaw —
      słońcu się kłonią: my straceńce,
      lecz Ty nas w róży świetnej zbaw.
      A słońce szydzi na lazurach:
      45
      powiędną róże, zmierzchną bzy —
      lecz ja was pomszczę w ciemnych chmurach —
      dobędę piorun z waszej łzy.

      *

      Nademną leci w szafir morza
      obłok, pojony mlekiem gór —
      50
      nademną śpiewa ptaków chór —
      motyl, kochanek lilij łoża…
      A ja pod mrokiem łzy-kamienia
      sączę swój ciemny jad, —
      lecz śmiać się będę z przerażenia
      55
      tego, kto zerwie kwiat.

      *

      Rycz burzo! wichrze, potargaj te sznury,
      w których mię dławi nędzny karzeł — ziemia —
      i rzuć na przestwór, gdzie duch się oniemia
      60
      w kabalistyczny poemat natury.
      Mroku podziemny! Twe głuche urwiska
      wiodą mnie w grobów zapomnianych szpaler —
      ja — Prometeusz przykuty do galer —
      lękam się zimnych gwiazd urągowiska.
      65
      Ogień tajony serce moje kruszy,
      jako lodozwał granitową skałę.
      Pelion na Ossę! morza rozszalałe,
      wulkany, słońca na zdobycie duszy —
      i cóż posiadłem? kwiat z niebieskich pól —
      70
      cichy, bezkresny — niepojęty ból.

      Przypisy

      [1]

      Korsarz — utwór ten składa się z kilku części, z których dwie zostały już opublikowana w bibliotece — fragmenty rozpoczynające się od słów Tak jestem smętny (…) oraz Rycz burzo!. [przypis edytorski]

      Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

      Dane do przelewu tradycyjnego:

      nazwa odbiorcy

      Fundacja Wolne Lektury

      adres odbiorcy

      ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

      numer konta

      75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

      tytuł przelewu

      Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

      wpłaty w EUR

      PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

      Wpłaty w USD

      PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

      SWIFT

      WBKPPLPP

      Skopiuj link Skopiuj cytat
      Zakładka Istniejąca zakładka Notka
      Słuchaj od tego miejsca