Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 422 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Ufunduj e-książki dla dzieciaków

Lektury szkolne za darmo dla każdego dzieciaka? To możliwe dzięki wsparciu darczyńców takich jak Ty! Kliknij i dorzuć się >>>

x
Topola → ← Przygrywka

Spis treści

    1. Śpiew: 1

    Taras SzewczenkoPerebendatłum. Władysław Syrokomla

    Перебендя

    1
    ŚpiewPerebenda stary, ślepy,
    Jego dobrze znają stepy,
    Bo się dziad ten wszędzie włóczy
    I przy kobzie[1] pieśni mruczy.
    5
    Naród boży słucha dziada
    I za pieśni dzięki składa.
    On im pieśnią wzmacnia siły,
    Choć samemu świat niemiły.
    Pod czeremchą lub kaliną
    10
    Dni i noce jego płyną,
    Bo zła dola tak go trzyma,
    Że i własnej chaty nie ma.
    Choć nad starą dziada głową
    Pożartował los surowo,
    15
    On nie zważa, siedzi, śpiewa:
    «Ej, nie szumcie w lesie drzewa!»
    Gdy mu piosnka sercem miota,
    Kiedy wspomni, że sierota,
    To potęskni — i znów śpiewa
    20
    Pod cienistym dachem drzewa.
    Tak na świecie żył nasz stary,
    A piosenek miał bez miary.
    To o Czałym[2] dumkę grzmoce[3],
    To Turkawkę zaturkoce,
    25
    Wśród dziewczęcej pohulanki —
    Śpiewa Hryca[4] lub Wiośnianki;
    A młodzieży przy kwaterce
    Szynkareczką zrywa serce,
    A mężatkom śpiewać woli
    30
    O złej teści[5] i topoli;
    A na rynek kiedy zbacza,
    Gra Łazarza i bogacza,
    Lub z westchnieniem i goryczą
    Nad kozacką płacze Siczą[6],
    35
    By wiedzieli ludzie młodzi,
    Skąd upadek jej pochodzi.
    Taki duch był w Perebendzie,
    Pieśń i kobzę włóczył wszędzie,
    A jak pieśni przysposobi,
    40
    To co zechce z sercem zrobi,
    Pożartuje jak umyślnie,
    Potem krwawą łzę wyciśnie.
    Przez szerokie polne łany
    Wieje wicher rozhulany.
    45
    Kobziarz siedzi na kurhanie
    I gra piosnkę nieprzerwanie.
    Step, jak dojrzy ludzkie oko,
    Legł błękitno a szeroko,
    A mogiła przy mogile,
    50
    A w mogiłach zmarłych tyle!
    Wicher głaska starowinę
    W siwe wąsy i czuprynę,
    To do ziemi aż przypada,
    By wysłuchać pieśni dziada:
    55
    Jak nuta grzmi radością lub czarną rozpaczą,
    Jak mu się serce śmieje, ślepe oczy płaczą…
    Posłuchał i poleciał…
    Bo z pieśnią proroka
    Dziad ukrył się na stepie od ludzkiego oka,
    60
    Aby wiatr dumkę rozwiał na przestrzeń stepową,
    Aby nikt jej nie słyszał, bo to boże słowo.
    Już to mówi modlitwę Bogu i naturze,
    Już to dumka w kraj świata żegluje na chmurze.
    Albo jak orzeł piersią uderza w pierś słońca
    65
    I silnymi skrzydłami w błękit niebios trąca.
    I zapyta u słońca, jakie zbiegło kraje,
    Gdzie swą noc przepędza, a gdzie ze snu wstaje.
    Zapyta fali morskiej, o czym ona gwarzy,
    Zapyta cichej góry, o czym dumki marzy.
    70
    Pogada i znów leci w nadobłoczne kraje,
    Bo ziemia, choć szeroka, przytułku nie daje.
    Och, bo ten, co przeczuje, ten co wszystko zbada,
    Gdzie się słońce niebieskie na nocleg układa,
    Co gwarzy fala morska z towarzyszki swemi[7],
    75
    Ten już nigdzie przytułku nie znajdzie na ziemi.
    On jak słońce sam jeden krąży na swej osi,
    Ludzie niby go znają, bo go ziemia nosi,
    Lecz gdyby się dowiedział sąsiad od sąsiada,
    Że on śpi na mogile, że z falami gada,
    80
    Wyśmiano by dar boży, co mu zaległ łono,
    Głupcem by go nazwano i precz odpędzono.
    Dobrze czynisz, ojcze siwy,
    Że od świata skrywasz dziwy,
    Że natchnione twoje chwile
    85
    Odprawujesz[8] na mogile.
    Ej, gołąbku, czyń swe dzieło,
    Póki serce nie zasnęło,
    Czyń swe dzieło w mogił ciszy,
    Niech go człowiek nie posłyszy.
    90
    By nie śmiała się gromada,
    Potakiwać jej wypada:
    Skacz jak każą, pan zapłaci,
    Wszak panowie są bogaci…
    Tak na świecie żył nasz stary,
    95
    A piosenek miał bez miary;
    Pożartuje jak umyślnie,
    Potem krwawą łzę wyciśnie.

    Przypisy

    [1]

    kobza — instrument strunowy przypominający lutnię; w tradycji ukraińskiej żebrak śpiewający pieśni z towarzyszeniem kobzy lub bandury był często szanowanym nosicielem ważnych wiadomości i idei. [przypis edytorski]

    [2]

    Czały, Sawa (zm. 1741) — pułkownik kozacki, dowódca nadwornych kozaków hetmana Józefa Potockiego, pomagał szlachcie tłumić powstanie hajdamaków; uznany za zdrajcę i zabity we własnym domu przez hajdamacki oddział Ihnata Hołego. [przypis edytorski]

    [3]

    grzmoce — dziś popr.: grzmoci. [przypis edytorski]

    [4]

    Hryc — ukraińska pieśń ludowa, zaczynająca się od słów: „Oj, nie idź, Hrycu, na wieczornicę, bo na wieczornicach dziewczęta czarodziejki”. [przypis edytorski]

    [5]

    teści — dziś popr.: teściowej. [przypis edytorski]

    [6]

    Sicz — ufortyfikowany obóz Kozaków zaporoskich na jednej z wysp Dniepru, będący centrum politycznym kozaczyzny. [przypis edytorski]

    [7]

    z towarzyszki swemi — dziś popr. forma N. lm: z towarzyszkami swymi. [przypis edytorski]

    [8]

    odprawować (starop.) — odprawiać. [przypis edytorski]

    Zamknij
    Proszę czekać…
    x