Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Cześć, jestem Dominik. Jestem właścicielem Postęp Studio i razem z Wolnymi Lekturami od ponad dwóch lat realizujemy dla Was audiobooki, których możecie słuchać za darmo.

Z tego miejsca chciałbym Was też zaprosić do wspierania po prostu Wolnych Lektur, bo Wolne Lektury istnieją właśnie dzięki Wam i dzięki Wam mogą takie projekty tu działać. Tylko po prostu liczą na mały gest od Was, od Ciebie, który może przyczynić się do tego, żeby nasza kultura mogła dalej trwać, istnieć i zachować się na lata.

Zapraszam do wsparcia.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Taras Szewczenko, Kobziarz, Dumka (Och, nie znacie, och, nie wiecie)
Dumka (Po co u mnie czarne brewki?) → ← Dumka (Bujny wietrze)

Spis treści

    1. Bieda: 1
    2. Sierota: 1

    Taras SzewczenkoDumka (Och, nie znacie, och, nie wiecie)tłum. Władysław Syrokomla

    Тяжко-важко в світі жити

    1
    Sierota, BiedaOch, nie znacie, och, nie wiecie,
    Jak sierocie źle na świecie,
    Bo nie weźmie nikt w opiekę,
    Chyba z góry wskoczyć w rzekę.
    5
    Jużbym skończył dni te moje,
    Jużbym dawno gnił w topieli,
    Lecz się kary boskiej boję;
    Jużby ludzie zapomnieli.
    U jednego dobra dola,
    10
    Bujne kłosy zbiera z pola:
    Moja dola tylko mami,
    Gdzieś się błąka za morzami.
    Dobrze temu bogaczowi,
    Co go wszyscy znać gotowi:
    15
    Gdy kto spotka mnie nędzarza,
    To i na twarz nie uważa.
    Bogatego, choć szkarada,
    Otacza pochlebstw gromada:
    Ja choć wzdycham do dziewoi,
    20
    Ze mnie tylko żarty stroi.
    «Czyż ja, dziewczę, nie dość młody?
    Czy mi pięknej brak urody?
    Czy nie kocham cię z zapałem?
    Czy ja z ciebie żartowałem?…
    25
    Kochaj sobie, kochaj śmiało,
    Kogo serce twe wybrało,
    Lecz poszanuj me kochanie,
    Gdy ci kiedy w myślach stanie.
    A ja pójdę w cudzą stronę
    30
    Jątrzyć serce rozżalone
    I tęsknotą serce spalę
    Jako listek na upale».
    Smutny Kozak poszedł drogą.
    Nie zostawił tu nikogo;
    35
    Szukał doli, co popieści,
    I zaginął gdzieś bez wieści.
    Umierając, ludzi pyta,
    Gdzie tam boże słonko świta.
    Och, nie znacie, och, nie wiecie,
    40
    Jak sierocie źle na świecie!
    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    x
    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca