Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
600 000 zł

Cześć ludzie!

Tu Patyczak, Brudne Dzieci Sida! Lubię biegać, lubię grać, ale czytać wprost uwielbiam. Dlatego wspieram skromnym, ale za to regularnym comiesięcznym zleceniem stałym Fundację Wolne Lektury. Napisałem nawet wiersz:

Czy wolisz czytać w domu, czy na łonie natury,
Zapraszam! Wspierajmy razem Fundację Wolne Lektury!

Wspieram Wolne Lektury!
Szacowany czas do końca: -
Taras Szewczenko, Kobziarz, Gamalej
Katarzyna → ← Noc Tarasowa

Spis treści

    1. Modlitwa: 1
    2. Morze: 1
    3. Niewola: 1 2
    4. Ogień: 1
    5. Tęsknota: 1
    6. Walka: 1 2 3
    7. Wiatr: 1
    8. Wolność: 1

    Taras SzewczenkoGamalejtłum. Władysław Syrokomla

    Гамалія

    1
    Nie ma, nie ma wiatru i fala nie bije
    W naszej Ukrainie;
    Może radę radzą na tureckie szyje,
    Ale głos jej ginie.
    5
    Wiatr, Tęsknota, NiewolaOd Wielkiego Ługu[1] przez szerokie łany
    Zawiej, cichy wietrze,
    Niech tęsknota minie, ucichną kajdany,
    Niech się łza obetrze.
    Zagraj, ciche morze, na twej cichej fali,
    10
    Rozwiń się w pogodzie,
    Gdzie kozackie czapki migają z oddali,
    Gdzie ich płyną łodzie.
    Ułatwiaj ich wiosłom szczęśliwą przeprawę
    Po twym łonie sinem!
    15
    Posłyszym ich sławę i czyny ich krwawe,
    I jeszcze nie zginiem.
    Tak niegdyś Kozacy śpiewali w Skutary[2]
    Śpiewali serdeczni — śpiewają i płaczą;
    MorzeAż Bosfor się cofnął — zadumał się stary,
    20
    Bo łzę po raz pierwszy oglądał kozaczą.
    I płaczem kozackim zaryknął żałośnie,
    I falę namarszczył jak żubr swoją skórę;
    Z Limanu[3] do Dniepru aż rośnie, aż rośnie,
    Aż grzmoce[4] jak trąba ryczenie ponure.
    25
    Zawziął się starzec w swym majestacie,
    Aż z ust pociekła mu piana:
    «Uderzcie w fale, Ługu, mój bracie!
    Chortyco[5], siostro kochana!
    A czy wy śpicie, czy wy słyszycie,
    30
    Wstawajcie fale do pracy!»
    Na wodach nowe zagrało życie
    I zaśpiewali Kozacy:
    «Hej, u Turków z tamtej strony
    Chata na pomoście:
    35
    Grajże, morze, graj!
    Płyniem w tamten kraj!
    Hejże, Turcy z tamtej strony
    Pyszni i bogaci!
    Czart ich złoto weź,
    40
    Idziem sprawić rzeź,
    A wyzwolić braci!
    Hej, u Turków z tamtej strony
    Basza[6] i janczary[7].
    Precz nam z baszą, precz!
    45
    U nas baszą miecz,
    Sławny miecz nasz stary!»
    Tak śpiewając, płyną dalej,
    Wiatr im pierś rozdyma,
    A na czele pan Gamalej
    50
    Ster bajdaku[8] trzyma.
    Nielękliwej on natury
    W pośród morskiej burzy;
    Łódź to wzbije się pod chmury,
    To się w głąb zanurzy.
    55
    Usnął Carogród[9] w rajskim haremie,
    Bezpieczną drzemką Skutary drzemie,
    Wody Bosforu rwą z całą mocą,
    To głucho stękną, to zaklekocą,
    Jak gdyby czując, że zła godzina
    60
    Chciała rozbudzić gród Konstantyna.
    «Cicho, Bosforze! — mówiło morze. —
    Bo ja twe brzegi piaskiem obłożę,
    Pianą obryzgam twe brzegi kose[10],
    Twe białe żebra mułem zaniosę.
    65
    Cicho, Bosforze! Czyż ci nieznana,
    Jaki to płynie gość do sułtana?»
    Tak śpiewa morze — bo polubiło
    Czubatych Słowian z męstwem i siłą.
    Bosfor zaniemiał. Niech sobie drzemie
    70
    Zgnuśniały sułtan w swoim haremie.
    Ale w Skutary, skuci w łańcuchy,
    Nie śpią Kozacy pełni otuchy,
    Jeden drugiego ośmiela wzajem,
    Modląc się Bogu[11] swym obyczajem:
    75
    «Modlitwa, NiewolaMiły Boże na Syjonie[12]!
    Nie daj zginąć w cudzej stronie,
    Nie daj zginąć bez przyczyny
    Twoim dzieciom z Ukrainy!
    Ludzie wolni jak ptaszęta,
    80
    Niech nie dzwonim w cudze pęta,
    Oszczędź wstydu naszej ziemi
    I przed wrogiem i przed swemi.
    Och, czyżby miał Kozak dumny
    Wstać na sąd Twój z cudzej trumny?
    85
    I na sądzie przy Twym tronie
    Miał podnosić skute dłonie?…»
    Walka«Rżnijcie! Bijcie te psie wiary!»
    Krzyczą z murów od Skutary.
    Żywa radość i nadzieja
    90
    Gra już w sercu Gamaleja.
    «Rżnijcie, bijcie!… Na mur, dalej!»
    Krzyczy z góry pan Gamalej.
    Grzmi od armat Skutary,
    Wróg się pieni, rozpacza.
    95
    «Górą siła kozacza!»
    Legły trupem janczary.
    WolnośćPan Gamalej surowy,
    Korzystając z popłochu,
    Rąbie bramy od lochu,
    100
    Łamie bratnie okowy.
    «Hejże, powrót wesoły.
    Łamcie, łamcie te mury!
    Hej sokoły, do góry!»
    Strzepnęły się[13] sokoły
    105
    I zaśmiały się głucho,
    Bo dźwigając okowy,
    Od chrześcijańskiej mowy
    Już odwykło ich ucho.
    I noc w skrzydle szeleszcze,
    110
    Gdy raz pierwszy zobaczy
    Strój bojowy kozaczy.
    O, nie lękaj się jeszcze!
    WalkaPrzyjdzie pora obawy,
    Gdy się wezmą za włócznie,
    115
    Gdy się bankiet rozpocznie
    I zakipi bój krwawy.
    «Hej, zaświecim pod chmury!»
    Rzekł Gamalej zawzięty.
    I Skutary okręty,
    120
    I już płoną jej mury.
    Aż w Stambule błysnęło,
    Stambuł oczy wytrzeszczy,
    Ale ogień złowieszczy
    Już dokonał swe dzieło.
    125
    Stambuł się pieni i zębami zgrzyta,
    Że tamtych brzegów dosięgnąć nie może.
    Dosięgnął wreszcie — ale tylko chwyta
    Za wyostrzone kozaczyzny[14] noże.
    Walka, OgieńJak piekło z hukiem pali się Skutary
    130
    I krew niewierna płynie przez bazary,
    Kształci strumienie i leje się w morze,
    By nie zabrakło wody na Bosforze.
    A kozaczyzna zwija się zażarta,
    Wszędzie jej pełno na lądzie, na wodzie,
    135
    Złoto i srebro do czapek zagarta[15]
    I zasypuje perłami swe łodzie.
    Ogień dogasa, skończyła się praca,
    Każdy do łodzi z łupami powraca
    I zapaliwszy lulki[16] przy pożarze,
    140
    Po krwawej wodzie szybują wioślarze.
    Lekką dłonią, chyżym wiosłem
    Kierują czółenki
    I zwyczajnie Zaporożcy[17]
    Śpiewają piosenki:
    145
    Nasz ataman[18] Gamaleja,
    Nasza chluba i nadzieja,
    Zebrał chłopców z Zaporoża
    I pojechał na kraj morza.
    Ej, pojechał zdobyć sławę
    150
    I pokruszyć więzy krwawe,
    Co u Turka rok już cały
    Jego braci krępowały.
    Przypłynęły do Skutary,
    Gdzie czekały więźnie[19] kary,
    155
    Ale krzyknął pan Gamalej:
    «Żyć będziemy jeszcze dalej,
    Żyć będziemy i pić wino
    I pić wino z pełnej czary,
    I pohane[20] bić janczary,
    160
    Każdy namiot będzie kryty
    Tureckimi aksamity[21]
    Wybiegł Kozak rozhulany,
    Jakby żyto żąć na łany,
    I rozległo się wołanie:
    165
    «Sława tobie, atamanie!
    Sława twoja nie zaginie,
    Po szerokiej Ukrainie,
    Żeś ty braci Zaporoża
    Spod niewiernych wyrwał noża!»
    170
    Tak łódź przychodzi, a statek przy statku
    Na ukraińskie pospiesza wybrzeże.
    A pan ataman płynie na ostatku:
    Orzeł swych orląt bezpieczeństwa strzeże.
    Od Dardaneli wiatr wieje do morza.
    175
    A przecież Stambuł nie puszcza pogoni,
    Bo się obawia dzieci Zaporoża,
    Bo znów z pożarem mogą wrócić oni.
    Płyną szczęśliwie — bo wiatr im na rękę,
    Słońce ozłaca czarnomorską falę,
    180
    Co swym pluchotom rycerską piosenkę
    Ku atamańskiej wyśpiewuje chwale.
    Wiatr przyjazny w żagle wali,
    Przepłynęli zdrowo,
    I za falę się schowali,
    185
    Za górę różową.

    Przypisy

    [1]

    Wielki Ług (ukr. Великий Луг) — dosł.: Wielki Step, ukraińska nazwa Dzikich Pól, czyli Zaporoża, stepowej krainy nad dolnym Dnieprem. [przypis edytorski]

    [2]

    Skutary, właśc. Skutari (hist.) — średniowieczna nazwa Chryzopolu, miasta na azjatyckim brzegu cieśniny Bosfor, dokładnie naprzeciw Konstantynopola; w ciągu wieków wielokrotnie stanowiło bazę dla wrogów przygotowujących się do ataku na Konstantynopol; ob. Üsküdar, dzielnica Stambułu. [przypis edytorski]

    [3]

    liman — zatoka u ujścia doliny rzecznej do morza; tu zapewne: Liman Dniepru i Bohu na płn. wybrzeżu Morza Czarnego, na Ukrainie. [przypis edytorski]

    [4]

    grzmoce — dziś popr.: grzmoci; tu raczej: grzmi. [przypis edytorski]

    [5]

    Chortyca — największa wyspa na Dnieprze, na wysokości dzisiejszego miasta Zaporoża; w tradycji ukraińskiej miejsce częstego stacjonowania Kozaków Zaporoskich. [przypis edytorski]

    [6]

    basza a. pasza (z tur.) — wysoki urzędnik turecki; pan. [przypis edytorski]

    [7]

    janczarzy a. janczarowie (z tur.) — doborowe oddziały piechoty tureckiej. [przypis edytorski]

    [8]

    bajdak (ukr.) — duża rzeczna łódź żaglowo-wiosłowa. [przypis edytorski]

    [9]

    Carogród — dawna słowiańska nazwa Konstantynopola (ob. Stambuł), stolicy cesarzy bizantyjskich, używana również po zdobyciu tego miasta przez Turków. [przypis edytorski]

    [10]

    kosy — pochyły, ukośny. [przypis edytorski]

    [11]

    Modląc się Bogu — dziś popr.: modląc się do Boga. [przypis edytorski]

    [12]

    Syjon — wzgórze w Jerozolimie, na którym znajdowała się świątynia z Arką Przymierza. [przypis edytorski]

    [13]

    Strzepnęły się — w oryginale: стрепенулись, tj. otrząsnęły się, zatrzepotały. [przypis edytorski]

    [14]

    kozaczyzna — tu: kozactwo, oddział Kozaków. [przypis edytorski]

    [15]

    zagartywać (daw.) — zagarniać. [przypis edytorski]

    [16]

    lulka (daw.) — fajka. [przypis edytorski]

    [17]

    Zaporożcy — Kozacy z Zaporoża. [przypis edytorski]

    [18]

    ataman — kozacki przywódca. [przypis edytorski]

    [19]

    więźnie — dziś popr. forma B. lm: więźniów. [przypis edytorski]

    [20]

    pohane (z ukr.) — pogańskie, niewierne. [przypis edytorski]

    [21]

    tureckimi aksamity — dziś popr. forma N. lm: tureckimi aksamitami. [przypis edytorski]

    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    x
    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca