Wolne Lektury potrzebują pomocy...

Wspólnie budujemy najpopularniejszą bibliotekę internetową w Polsce.

Dzięki Twojej wpłacie uwolnimy kolejną książkę. Przeczytają ją tysiące dzieciaków!


Dorzucisz się?

Jasne, dorzucam się!
Tym razem nie, chcę przejść do biblioteki
Oferta dla Przyjaciół

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur. Kliknij, by przejść do strony płatności!

x
O chwale bożej i chwale królewskiej → ← Błogosławiony Sadoch

Spis treści

    1. Dobro: 1
    2. Grób: 1
    3. Korzyść: 1
    4. Pogrzeb: 1
    5. Rośliny: 1
    6. Śmierć: 1
    7. Trup: 1
    8. Zło: 1

    Władysław SyrokomlaGawędyGrabarzGawęda

    W kościele trumna — słychać organy —
    I śpiew szpitalnych nędzarzy;
    A przy kościele grabarz wpół-pjany
    Wsparł się na rydlu i gwarzy:
    «Poczciwy rydel!… służy mi godnie,
    Kopie tu żwirek i kopie;
    Raz… dwa… trzy… cztery… przez dwa tygodnie
    Dwie jamy pańskie, dwie chłopie.
    I teraz umarł ktoś od waszeci[1],
    Tak mu sądzono — i basta!
    Zostawił żonę, zostawił dzieci,
    O biédna… biédna niewiasta!…
    Co tam niewiasta? póki odwyknie,
    Płacze i mówi pacierze,
    Potém… filozof!… jak człowiek łyknie,
    To zdrowiéj te rzeczy bierze.
    Śmierć, Pogrzeb, KorzyśćNa przykład… któś tam schodzi ze świata —
    Grabarz mu jamę otworzy;
    Mniéj jednym człekiem… zdaje się strata,
    A może zresztą niezgorzéj!?
    Człowiek stworzenie boskie rozumne,
    Już go nie pogrześć jak bydło;
    Szpital za dzwony, stolarz za trumnę,
    Za lampy, świéce, kadzidło,
    Ksiądz za msze święte, psalmy pokutne,
    Grabarz, że kopiąc się trudzi, —
    Każdy grosz weźmie… śmierć — prawo smutne,
    A z niéj pożytek dla ludzi!?
    Jeden cóś traci…. to drugi zyska;
    Bo wszyscy — boża drużyna,
    TrupA tam pod ziemią… trupie kościska
    Gniją — zwyczajnie jak glina.
    Na trupie dziécka wąż się obwije,
    Mędrcom — szczur wlézie do ucha,
    I gniazdo złoży, i mózg mu wyje,
    W piersiach dziewicy — ropucha.
    E! łzy się kręcą… lecz nié ma rady,
    Nie tylko człeka, co z duszą,
    Lecz Pan Bóg stworzył płazy i gady.
    I oneż przecię jeść muszą.
    A potém z trupa korzysta bliźni,
    Bo zgnije trumna i koście,
    A od zgnilizny grunt się użyźni,
    I bujniéj trawa poroście.
    Czyż tylko trawa? — Grób, Rośliny, Dobro, Złona złego grobie
    Rosną pokrzywy i chwasty,
    A dobry człowiek wyda po sobie
    Jagódkę, kwiatek krzewiasty.
    Lub piękne drzewko wyskoczy hożo, —
    Więc idzie korzyść koleją,
    Czasem tak bywa… cmentarz zaorzą,
    A na nim żyto posieją.
    I kupa kłosów urośnie z ziarka,
    Och! jak to słodko i ładnie!
    Na piersiach ojca, córka żniwiarka
    Mendel zbożowy nakładnie.
    To cóż, że cielsko zjedzą robaki?
    Kiedy grób chleba przymnaża,
    Boże mój, Boże! gdyby zgon taki
    Na przykład… dla mnie nędzarza!
    Na chwałę Twoją niech idzie Panie!
    Com ja wycierpiał za młodu,
    Teraz na starość w zdartéj sukmanie,
    Ginę od głodu i chłodu.
    Wczora tak słodko, tak miłosiernie,
    Cieszył mię pleban dobrodziéj:
    Że za łzy moje, za moje ciernie
    Pan Bóg mię niebem nagrodzi.
    Chcesz mię nagrodzić Ojcze światłości?
    Będę zapłacon obfito: —
    Niech z moich kości, dla potomności
    Wyrośnie kwiatek lub żyto».

    13 stycznia 1849

    Przypisy

    [1]

    ktoś od waszeci — szlachcic. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...