Wolne Lektury potrzebują pomocy...

Wspólnie budujemy najpopularniejszą bibliotekę internetową w Polsce.

Dzięki Twojej wpłacie uwolnimy kolejną książkę. Przeczytają ją tysiące dzieciaków!


Dorzucisz się?

Jasne, dorzucam się!
Tym razem nie, chcę przejść do biblioteki
Oferta dla Przyjaciół

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur. Kliknij, by przejść do strony płatności!

x
W starym stylu → ← Wariacje listowe "Vischer odchodzi"

Spis treści

      Edward PasewiczDolna WildaMahler forever

      O Röschen roth[1]! Tak mistrzowie
      posługują się cytatem. Stoję na
      progu i myślę jak dźwięk
      przenika twoje ciało. Czy jest
      jak niebieskawe płomyki gazu?
      Jak ta pianka na wodzie,
      gdy pod ciśnieniem wypływa
      z kranu? Boję się myśleć o mgle
      wśród żerdzi, na których
      opierają się krzaki pomidorów;
      czy dźwięk jest jak ona, czy może jak
      te krzaki — odnogi w różne strony
      niesymetryczne łodygi i liście?
      Czy mógłbym dźwięk przełożyć
      na dotyk? Rankiem to dobre pytanie,
      gdy stożkowate dachy poniemieckich
      domków zaczynają się rozjaśniać.
      Ulica jest jeszcze zamroczona,
      ale przecież jest nisko, nisko, tak,
      że nie słyszy mojego pytania.
      Czy to nie głupio uklęknąć i brukowi
      szeptać do kamiennego ucha?
      Czy to nie głupio tak straszyć
      Biegańską,
      która podgląda ze swojego okna?
      Ona już biegnie tutaj i poły szlafroka
      furkoczą jak flagi. O ten dźwięk nocą
      chodziło, w zamierającym akordzie;
      na jego tle
      ostatnie w perkusji taneczne akcenty.

      Przypisy

      [1]

      O Röschen roth — fragment wiersza Johanna Wolfganga Goethego wykorzystany w II symfonii Mahlera. [przypis edytorski]

      Close
      Please wait...