Oferta dla Przyjaciół Wolnych Lektur...

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
Znajdź nas na YouTube

Audiobooki Wolnych Lektur znajdziesz na naszym kanale na YouTube.
Kliknij, by przejść do audiobooków i włączyć subskrypcję.

x
Malta → ← W starym stylu

Spis treści

      Edward PasewiczDolna WildaAlfabet prywatny

      W powietrzu na Mogileńskiej
      nie ma żadnego żywiołu, snuje się
      i popycha balon, który pozostał tutaj
      po niedawnym sylwestrze.
      Ciągnie za sobą także
      książeczkę świadków Jehowy,
      która otwarta grzbietem do góry
      karmi się śniegiem z pobocza.
      Jest jak w kasynie, do końca nie wiadomo,
      która litera puści farbę.
      Tuż za nią torba fistaszków
      szamocze się w krzaku, ekscentryczna
      jak kanarek, z otwartej paszczy
      wysypuje łupiny i to jest rodzaj
      śpiewu, chrzęst i chrobot ledwie
      wyczuwalny w melodyjnych poświstach.
      Nic mnie nie łączy z cyrkiem chwastów
      do połowy przysypanych śniegiem,
      poruszam się w drugą stronę i mijam
      ich bezruch. W taką pogodę trzeba
      krążyć i własne ślady opatrywać
      milczeniem. Miła jest ta logika kroku,
      te repetycje dodające otuchy,
      chrzęst i znak na śniegu.
      Close
      Please wait...
      x