Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
600 000 zł

Dlaczego wspieram Fundację Wolne Lektury?

Bo kocham książki. Bo w moim domu książki, języki są codziennością. Uczymy się, czytamy, szukamy nowych tekstów, nowych książek, nowych sensów. I bardzo mocno wierzę w to, że książki dla nikogo nie powinny być luksusem.

A Fundacja robi coś naprawdę pięknego: oddaje książki ludziom. Dlatego z nią współpracuję. I Państwa bardzo, bardzo zachęcam do wsparcia Wolnych Lektur.

Paulina Chruściel, ambasadorka i lektorka Wolnych Lektur

Wesprzyj Wolne Lektury
Szacowany czas do końca: -
Konstanty Ildefons Gałczyński, Teatrzyk „Zielona Gęś”, Spacer psa Fafika czyli Tortury popularności
Oda do młodości → ← Potęga słów czyli Ostrożnie z przekleństwami

Spis treści

    1. Nieśmiertelność: 1
    2. Pies: 1
    3. Sława: 1

    Konstanty Ildefons GałczyńskiTeatrzyk Zielona Gęś
    ma zaszczyt przedstawić
    sztukę dydaktyczną
    pt.
    Spacer psa Fafika
    czyli
    Tortury popularności

    Scena: Najprzód gabinet Fafika; potem ulica, słońce.

    Rzecz dzieje się współcześnie.

    FAFIK

    1

    Przed obiadkiem malutki spacerek. Po obiadku drzemka. Piękne jest życie psa w dobrym domu. I gdyby nie ta „Zielona Gęś”…

    goli się, zjeżdża windą i wychodzi na miasto.

    PSY i KOTY Z CALEJ OKOLICY

    chórem, z towarzyszeniem rymu, czyli Poezji
    PiesFafik! Fafik! Któż tak potrafi
    jak on zabłysnąć w młode lata?!
    Niech żyje Fafik! Vivat Fafik,
    5
    najpopularniejszy pies wszechświata.

    WÓZ FILMOWY

    nadjeżdża i filmuje Fafika.

    KIEROWNIK ZDJĘĆ FILMOWYCH

    7

    Fafiku, czy mógłbyś powiedzieć nam jakiś błyskotliwy aforyzm? O, teraz! Teraz!

    FAFIK

    8

    Nie mógłbym.

    ucieka.

    BEZDOMNA KOTKA

    dopędzając Fafika
    9

    Chwileczkę. Znam języki. Piszę na maszynie. Mogę się utlenić. Czy pan nie potrzebuje sekretarki?

    FAFIK

    10

    Absolutnie nie.

    ucieka.

    BULDOG

    zabiegając Fafikowi drogę
    11

    Czy mógłbym prosić mistrza o autograf?

    PIES Z GÓRY ŚW. BERNARDA

    jw.
    12

    Mam nadzieję, że pan uświetni swoją obecnością imieniny mojej córki. Córka będzie w siódmym niebie. W ogóle młodzież pana ubóstwia.

    NieśmiertelnośćPUDEL

    z aparatem fotograficznym
    Pan pozwoli, portrecik. Proszę wyszczerzyć ząbki. Stuprocentowa nieśmiertelność za jednym naciśnięciem pompki.

    DUŻA JAMNICZKA z MAŁĄ JAMNICZKĄ

    na klęczkach przed Fafikiem
    Redaktorze! Cesarzu! Ja jestem stara jamniczka. Ale oto młoda córeczka moja. Ona śpiewa. I gdyby tak jej portret, na okładkę, w „Przekroju”… Pan wszystko może.

    FAFIK

    15
    Na Jowisza! Nerwy moje są u granic wytrzymałości. Jeszcze sekunda i załamię się nerwowo.
    załamuje się nerwowo.

    STARY KOŃ

    taczając przed Fafikiem
    Właśnie w imieniu naszej konfraterni… Na piątek… Chcielibyśmy prosić o napisanie dla nas komedii w pięciu aktach… na piątek… i żeby tam była ostra satyra na aptekarza Roberta Sztrabancla, który, jak wiadomo, naraził się całemu miastu na płaszczyźnie fizjologicznej. Więc na piątek. A jeszcze lepiej na czwartek. Pan przecież te rzeczy jak z rękawa. Hurra!

    CHÓR STARYCH KONI

    z towarzyszeniem Poezji
    Hejże, wznieśmy okrzyk dziki,
    aż z uszu wypadnie wata:
    Vivat Fafik nad Fafiki,
    20
    najpopularniejszy pies wszechświata!

    FAFIK

    dostaje szału; z właściwą mu rezolutnością rzuca się pod taksówkę, osiągając w ten sposób reklamowo korzystne podbicie oka, skutkiem czego zostaje odwieziony do domu triumfalnie, wozem sanitarnym PCK.

    OBURZENI PRZECHODNIE

    wieszają właściciela taksówki razem z żoną i dziećmi, wznosząc okrzyki na cześć Fafika i „Przekroju”.

    FAFIK

    na poduszkach w wozie sanitarnym
    21

    SławaO, gdzie są niegdysiejsze śniegi? Dawniej nikt mnie na ulicy nie napastował. Dawniej nikt mnie telefonicznie nie dręczył. Dawniej mogłem wejść do każdej kawiarni bez narażania się na szepty i komentarze. Dawniej miano wzgląd na moje wątłe zdrowie i nie wsadzano mnie na długie tygodnie do szarad i konkursów. Dawniej literaci nie pisywali do mnie zgryźliwych listów otwartych. Żyłem sobie spokojnie jak sandacz w galarecie i nikt do mnie nie miał pretensji. A dziś? O, torturo popularności!
    wygłasza końcową tyradę przy użyciu rymów, tzn. przez złotą tubę Poezji

    Cóż mi, panowie, po takim życiu?
    Ja lubię skromność, chałwę i sen.
    Żeby żyć szczęśliwie, trzeba żyć w ukryciu,
    25
    powiedział hrabia Lafontaine[1].

    Kurtyna

    16 I 1949

    Przypisy

    [1]

    hrabia Lafontaine — La Fontaine, Jean de (1621–1695) — francuski poeta klasycystyczny, znany głównie jako autor bajek zwierzęcych. [przypis edytorski]

    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    x
    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca