Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 442 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Pracuj dla Wolnych Lektur

Pracuj dla Wolnych Lektur! Szukamy fundraiserek i fundraiserów >>>

x
Duma o Słowackim → ← O rodzeniu chleba, czyli o pisaniu wiersza

Spis treści

      Mieczysław BraunPrzemysłyO budowaniu domu

      1
      Gdy szpadle w piach uderzą, w twarde zwarte grudy,
      Śpiewaj, muzo, dom nowy! Śpiewaj przyszłe trudy!
      Z głębi ziemi garbatej, z pod smugi ziarnistej
      Wyrośnie drzewo ludzkie, pion pięter strzelisty.
      5
      Wystawi bloki boków na wiatrów okręty,
      Korzeniem sięgnie w glebne głębne fundamenty.
      Rozpędem architekta i natchnieniem w planie
      Z gruzu światem wytryśnie i w rozpędzie stanie.
      O, muzo, śpiewaj domy! o, śpiewaj budowę!
      10
      Znoje robót, rąk trudy i zdarzenia nowe!
      Wiatr zbiera lotne piaski w osypisku śniadem,
      Wilgna glina pod ciężkim spoczywa pokładem,
      W sinym boru pnie drzewne kryją tęgie zwoje,
      Białodrzewie szumiące w modre patrzy zdroje…
      15
      Piach gęsty wózki wiozą, topór dzwoni w lesie,
      Będą drwa na podporę, na krokwie, przyciesie,
      Tartak wodny na belki i na deski przetrze,
      Smolny zapach, wkroplony w żywiczne powietrze…
      Ułożone ścianami, rude, prędkie cegły
      20
      Już piętrami skoczyły, szeregami wbiegły,
      I sześcianem stanęły, jak czerwiennym złomem.
      Domem dumnym pod niebem błękitnie widomem!
      Już słońce w blasków miodnym roztapia się skwarze,
      Z rusztowania wzniosłego śpiewają murarze
      25
      O robotach, o sprawach grudami dźwigniętych,
      O granitach słowami w tęgie mury wklętych.
      O patrzeniu dalekiem na szczyty podniebne,
      Na gwiazdy bardziej bliskie — milczące i srebrne…
      Dom dobry będzie chronił od wszelkiej przygody,
      30
      Czy żarem słońce piecze, czy wiatr niesie chłody,
      Albo deszcz szumi w liściach, albo śniegi senne
      W cichą białość na sannę tulą drogi zmienne, —
      W dom dobry przyjdą ludzie, światła w nim zapalą,
      Mury jasne i sprzęty spojrzeniem pochwalą,
      35
      Korowodem dni żmudnych, pracą i westchnieniem,
      I troską, i spoczynkiem, i wszelkiem zdarzeniem
      Pieśń powszednią wynucą i życiem najprościej
      Poświęcą najpiękniejszą świątynię ludzkości…
      Chwała domom, dźwigniętym rozumem i pracą!
      40
      Izbom prostym i strojnie świecącym pałacom!
      Chwała halom fabrycznym, gdzie ściany dygocą,
      Gdzie warsztaty śpiewają czujne późną nocą!…
      Chwała domom, jak światom, których nikt nie zliczy,
      I światu, w którym mieszka Wielki Budowniczy!…
      Zamknij
      Proszę czekać…
      x