Wolne Lektury potrzebują pomocy...

Dzieciaki korzystające z Wolnych Lektur potrzebują Twojej pomocy!
Na stałe wspiera nas jedynie 442 osób.

Aby działać, potrzebujemy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Wybierz kwotę wsparcia
Tym razem nie pomogę
Pracuj dla Wolnych Lektur

Pracuj dla Wolnych Lektur! Szukamy fundraiserek i fundraiserów >>>

x
Rzecz o poezji → ← Piotr

Spis treści

      Mieczysław BraunPrzemysłyGolgota

      1
      Błądząc po mieście tym czarnym wieczorem,
      Jak nad brzegami oślepłej czeluści,
      Wołam cię sercem osłabłem i chorem:
      Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił?
      5
      Mury kamienne stłoczyły się przy mnie,
      Domy nieżywe, milczące, jak groby, —
      Może w śmiertelnym wysławi cię hymnie
      Parasol — sztandar deszczowej żałoby?
      W głębi bezdennej zamknięty, jak w studni,
      10
      Chrypły od krzyku i niemy w boleści,
      Wołam: niech przyjdzie! niech pierś mi zaludni
      Burzą form swoich i falą swej treści!
      Straszna samotność! w tem mieście znikomem,
      Które jest górą i znowu otchłanią, —
      15
      Wołam w milczeniu — i noc jest nad domem,
      Jak gdyby wszystkie dnie tęskniły za nią…
      Zamknij
      Proszę czekać…
      x