Wolne Lektury potrzebują pomocy...

Dzieciaki korzystające z Wolnych Lektur potrzebują Twojej pomocy!
Na stałe wspiera nas jedynie 428 osób.

Aby działać, potrzebujemy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Wybierz kwotę wsparcia
Tym razem nie pomogę
Ufunduj e-książki dla dzieciaków

Lektury szkolne za darmo dla każdego dzieciaka? To możliwe dzięki wsparciu darczyńców takich jak Ty! Kliknij i dorzuć się >>>

x
W stronę kranu → ← Coś w zaroślach

Spis treści

      Dominik Bielecki***

      1
      Tej nocy to już się zaczęło. Był huk, a gdy
      podeszłam do okna, inwalida z parteru
      mknął w gwiezdną dal na swoim wózku;
      a gdy się obudziłam, oni już tam byli
      5
      w aucie z napisem. Szukałam okularów.
      Powiedzieli — nabierzcie wody! — aż zamigotało,
      coś podważyli i stali w półkolu jak nad grobem,
      a mój świętej pamięci niemal znów się mylił,
      że to rura, rura. Jednak nabrałam wody
      10
      do miednicy, cebra i butelki po mleku.
      Do wiadra nie nabrałam wody, tylko syk.
      Kto biegł po schodach w ciężkich butach?
      Zdążyłam ujrzeć plecy. Zmieniłam kapcie
      i szłam do mojej palmy z butelką po mleku.
      Zamknij
      Proszę czekać…
      x