Wolne Lektury potrzebują pomocy...

Dzieciaki korzystające z Wolnych Lektur potrzebują Twojej pomocy!
Na stałe wspiera nas jedynie 428 osób.

Aby działać, potrzebujemy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Wybierz kwotę wsparcia
Tym razem nie pomogę
Dołącz

Dzisiaj aż 15 770 dzieciaków dzięki wsparciu osób takich jak Ty znajdzie darmowe książki na Wolnych Lekturach — dołącz do Przyjaciół Wolnych Lektur i zapewnij darmowy dostęp do książek milionom uczennic i uczniów dzisiaj i każdego dnia [kliknij, by dowiedzieć się więcej]

x
Piko → ← Więźli się, wyplata...

Spis treści

      Dominik BieleckiMop

      1
      Gdy po raz pierwszy usłyszałem o tym,
      że ktoś wynalazł mopa, miałem dziewczynę i pracę.
      Mop. Po co mi to było? I zaraz jak z plaskacza
      — mopa wynalazł ktoś! Nie było czasu się przestraszyć.
      5
      Mop. Kręcąc głową jak pod natryskiem,
      niekontent, dostałem znów, pod innym kątem.
      Mop, istnieje ktoś — nie ja! — kto go pomyślał.
      A jak pomyślał, zrobił. Mop. Nie było łatwo.
      Ten facet — czy to facet? — kombinował jakoś tak,
      10
      po co wyżymać szmatę? Mop. Po co na klęczkach,
      kiedy można prosto? Czułem, jak stąpa
      po którymś z kontynentów. Wrzało!
      Dziewczyna — ja albo mop! Szef w pracy — mop?
      co mam przez to rozumieć? Wróciłem do domu
      15
      i przejechałem mopem podłogę, każdy zakamarek.
      Droga wolna. Mop. Chodzę, chodzę.
      Zamknij
      Proszę czekać…
      x