Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 443 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Pracuj dla Wolnych Lektur

Pracuj dla Wolnych Lektur! Szukamy fundraiserek i fundraiserów >>>

x
pora pomidorów → ← różowa chwila

Spis treści

    I
  1. II
  2. III

    Miłosz Biedrzycki*(Olsza)

    I

    1
    coś mnie tknęło.
    coś mnie tknęło, tak się to chyba wymawia.
    proszę, okazuje się, że zapadnięcie wieczoru
    to nie jest nic innego tylko wieczór który
    5
    zapada. i jeżeli czasem mówimy zapadnięcie wieczoru
    zamiast zapadający wieczór to mamy na myśli
    tyle, że właśnie ten wieczór w tym czasie
    właśnie taki jest — zapadający. a to nie wszystko!
    jeszcze jest piękny zapach bzów!

    II

    10
    wytupywać butem rytm nanigo:
    tup — tup — tara — u — ta u — ta u — ta (cztery
    razy lewą) — facet koło mnie zaczął
    tupać, chaotycznie. im bardziej tupać,
    tym bardziej chaotycznie, że jestem
    15
    opiniotwórczy, psiakrew — schowałem
    nogi.

    III

    jesteśmy na olszy, i to jest
    sekunda toniki która musi stać się kwintą dominanty.
    inaczej świat skiśnie. przepadnie. czy ty
    20
    nie reagujesz już na jezusa? już raczej na mnie
    mówią jurek, ale nie, reaguję. po prostu
    nie usłyszałem. cześć, puhihihi ona się krztusi
    (na zapas). i zaczynają bardzo miło rozmawiać.
    bardzo mili w swoich białych podkoszulkach.
    Zamknij
    Proszę czekać…
    x