Spis treści

      Miłosz Biedrzycki*Z życia Indian[1]

      1

      kiedy mrok zgęstniał ustawiłem aparat

      w tym miejscu, skąd rycerz pod Adasiem

      wygląda, jakby miał fiuta zamiast miecza

      wcisnąłem wężyk, zablokowałem, potem wszedłem w kadr

      5

      zapytałem sam siebie: que pasa, zmieniłem miejsce

      może wyjdę na zdjęciu jako duch, rozmawiający sam ze sobą.

      raz we Wrocławiu zrobiłem takie zdjęcie, było mnie czterech,

      duchów. Kreska siedziała na ławce

      koło koliska łańcuchów okalających statuę

      10

      minę miała jeszcze bardziej tragiczną niż zwykle.

      co robił Tomo? aha, biegał po podwórkach przy

      Brackiej i wołał: dajcie mi kamerę wideo,

      jeszcze nigdy niebo nie było tak niebieskie,

      teraz wiem na pewno dlaczego Morrison się obsunął

      15

      dlaczego musiał skończyć tak jak skończył

      to chyba wszystko. na drugi dzień

      nagrałem sobie koncert Colemana: In the Golden Circle

      chyba z analogu, bo trzaski. to tyle.

      Przypisy

      [1]

      Z życia Indian — w spisie treści wiersz pojawia się pod tytułem jasność w grudniu. [przypis edytorski]

      Close
      Please wait...