Oferta dla Przyjaciół Wolnych Lektur...

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
Oferta dla Przyjaciół

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur. Kliknij, by przejść do strony płatności!

x
Wstęp →

Spis treści

      Karol Bołoz AntoniewiczAn Frau Caroline Pichler

      Im tiefen Nord, in weit entlegener Ferne
      Wollte ich Blumen mir zum Kranze pflücken,
      Die späth im Herbst den rauhen Fels noch schmücken,
      Wann matt die Sonne glüht, und matter noch die Sterne!
      Wenn ich’s vermöchte, schwach nur auszudrücken,
      Was in mir lebt; ich thät’ es ia so gerne; — —
      Im Blumenduft, im Glanz der ew’gen Sterne
      Glaubt’ ich den Wiederschein des Innern zu erblicken!
      In einer fremden Sprache hab ich jezt gesungen,
      Doch, Lieder sind mit Tönen zu vergleichen,
      Die aus dem Schosse der Natur erklungen;
      Verschmähen wirst du nicht dies schwache Zeichen,
      Der Dankbarkeit, für jene wen’gen Stunden,
      Die mir so schön bei Dir dahin geschwunden!

      Skwarżawa, 5. September 1827

      Close
      Please wait...
      x