Dzisiaj aż 13,496 dzieciaków dzięki wsparciu osób takich jak Ty znajdzie darmowe książki na Wolnych Lekturach.
Dołącz do Przyjaciół Wolnych Lektur i zapewnij darmowy dostęp do książek milionom uczennic i uczniów dzisiaj i każdego dnia!

Przypisy

Pierwsza litera: wszystkie | 0-9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z

Według typu: wszystkie | przypisy autorskie | przypisy redaktorów Wolnych Lektur | przypisy źródła | przypisy tłumacza | przypisy tradycyjne

Według kwalifikatora: wszystkie | angielski, angielskie | biologia, biologiczny | chiński | dawne | francuski | grecki | gwara, gwarowe | hebrajski | hiszpański | łacina, łacińskie | literacki, literatura | niemiecki | portugalski | potocznie | regionalne | rosyjski | staropolskie | włoski

Według języka: wszystkie | English | français | Deutsch | lietuvių | polski


Znaleziono 8537 przypisów.

szławe diewus (litewskie) — cześć bogom. [przypis autorski]

Szofer który wstąpił do milicji… dziewczyna, która przybrała czerwoną gwiazdę… „Historia, zdaje się mała: niewarta aż poematu. Przecież przyczyną się stała, dygnitarskiego dramatu…”.

Jeszcze w Madrycie słyszałem o jakichś warszawskich oburzeniach, zachodach, demarszach [démarche (fr.): oświadczenie a. wystąpienie dyplomatyczne jednego państwa wobec drugiego w konkretnej sprawie; red. WL], wywołanych tą jedną uboczną wzmianką. Ale dopiero w parę miesięcy później, w liście do mojej żony, miały się przelać co najgroźniejsze fumy z V kategorii służbowej. Jako barwny przyczynek obyczajowy, jako dowód, co kto widział w Hiszpanii, przytoczymy więc ów liścik:

Szanowna Pani,

Korzystam z uprzejmości P. Konsula Zabali, by przesłać list Pani, który nie mogłam doręczyć p. Pruszyńskiemu, gdyż nigdy się do nas nie zgłosił.

Przy okazji chciałam nadmienić mężowi Pani, że byliśmy nieprzyjemnie zdziwieni ustępem o poselstwie polskim i służbie poselstwa w Madrycie w korespondencji z Hiszpanii w „Wiadomościach Literackich” dotyczącym Poselstwa i służby Poselskiej. Wobec ogromu faktów i zgrozy wydarzeń — poruszanie tak błahych i „wewnętrznych” spraw — po prostu zdumiewa.

A dla ścisłości Poselstwo wszędzie i zawsze jest terenem Rzeczypospolitej, więc opisywanie, co się tam dzieje, jest wyraźnym wprowadzeniem w błąd czytelnika, któremu miało się dawać korespondencję z Hiszpanii. A wreszcie — i może od tego trzeba by zacząć — elementarna grzeczność wymaga, że jeśli się chce opisywać dom, gdzie się było przyjmowanym — trzeba o to zapytać gospodarza.

Z poważaniem

( — ) Irena Szmulakowska.

Autorka powyższych złotych myśli, Małżonka naszego Posła w Madrycie, jest, jak widzimy, bardziej skora do pisania własnych listów niż do oddawania cudzych. Zwłaszcza za to pierwsze należały się jej słowa podzięki. Wyraziłem je osobiście:

„Wielce Szanowna Pani,

list odesłany mi tak łaskawie po czterech miesiącach posiada w naszych czasach telefonu i radia antykwaryczną wartość, a i ona, jako że osoba, która ów list pisała, cieszy się dobrym zdrowiem, nie jest oczywiście wygórowana. Czuję się jednak zmuszony podziękować Pani najserdeczniej za Jej uwagi, skreślone przy nadesłaniu: jeśli nie zastosuję się zapewne do rad pisarskich, tak hojnie i z takim znawstwem rzeczy udzielanych, to uczynię wszystko, by poglądy Pani spotkały się w Polsce z tak szeroką poczytnością, jak na nią w pełni zasłużyły.

Proszę mi wierzyć, że nie jest to tylko, a raczej nie jest to wcale, komplement. Zdziwienie Pani, że wobec „ogromu wydarzeń” mogłem poświęcić drobną wzmiankę reakcjom ludzi najprostszych, nie powinno być aż tak wielkie: i Pani, i ja znamy przecież pewnego dyplomatę, który nieraz, telefonując do Madrytu, zdradzał żywe zainteresowanie zapytaniem o zdrowie swych dwojga zresztą bardzo rasowych piesków i ogrom wydarzeń nie zmniejszył jego czułości. Żyjemy w czasach, gdy przeżycia ludzi „prostych”, choćby noszących liberię i zamiatających posadzki, zwracają uwagę piszących, bo są symptomatyczne i nowe. Przykro mi natomiast bardzo, jeśli wplatając w moją opowieść hiszpańską ów barwny szczegół jak służba polskiego poselstwa garnęła się pod czerwone sztandary, naraziłem, jak to różnostronne demarsze Pani w Warszawie zdawałyby się wskazywać, niezachwianą dotąd karierę Męża Pani. Niech się Pani jednak nie lęka: jestem głęboko przekonany, że odnośne władze skrupią swe ressentiment [fr.: rozgoryczenie, uraza; red. WL] prędzej na głowie dziennikarza, który o tym pisze, niż dygnitarza, u którego to się dzieje. Taka logika szłaby raczej po linii najnowszych naszych zdobyczy w dziedzinie odpowiedzialności: mam wszelką nadzieję, że i w obecnym wypadku nic z nich nie będzie uszczknięte i że dalsze drogi Pana Ministra opromieni blask niejednej jeszcze orderowej gwiazdy. Mogę Panią zapewnić, że pisząc o czerwonej gwieździe Anieli i milicjanckich galonach szofera, nie miałem wcale na myśli tych ech, jakie to może wywołać w kartotece wydziałów personalnych. Dlaczegóż więc o tym pisałem? Dlatego, że Czytelnicy moi lubią, gdy udowadnia im się tezy, które się stawia. Ja zaś właśnie pisałem, że hiszpańska dziewczyna od krów, choćby nazywała się Inez lub Carmen, to rodzona siostra naszej Kaśki, że wiejski Juan jest rodzonym bratem bandosa Jaśka, że, na przekór geografii, a zgodnie — niestety — z socjologią, nasza Polska i ich Hiszpania są sobie bardzo niedalekie. Jakże dobitnym przykładem był ów odzew, który rewolucja hiszpańska znalazła w sercach służby polskiego poselstwa. Nie wątpię, że moi Czytelnicy nie wezmą mi tak bardzo jak Pani za złe moje „naruszenie dyplomatycznej eksterytorialności” albo owo „wprowadzenie w błąd” — opisywaniem rzeczy prawdziwych. W pierwszej kwestii sądzę, że sam Mąż Pani, zapewne prawnik z wykształcenia, pośpieszy z drobnym sprostowaniem, że „eksterytorialność” obowiązuje władze hiszpańskie, nie zaś dziennikarzy polskich. — W drugiej, Czytelnicy przypomną sobie z lektury, która Pani zapewne tylko wskutek pobytu za granicą i przeciążenia obowiązkami reprezentacji jest, zdaje się, obca, że i Słonimski, i Zygmunt Nowakowski — że zacytuję powszechnie znanych — nie uważali za tabu ani konsulatu w Petersburgu, ani ambasady w Moskwie. To dopiero poselstwo polskie w Madrycie domaga się więc specjalnej ochrony, i to z powodu kolportowania wypadków, które niejednokrotnie cytowała prasa madrycka i których prawdziwości nawet Pani nie podaje w wątpliwość.

Przykro mi zauważyć wreszcie, że pisząc o „elementarnej grzeczności”, która, zdaniem Pani, nakazywała mi milczenie o rzeczach, jakie się działy w domu, którego byłem gościem, zapomina Pani o jednej, dość zasadniczej rzeczy: że ani na chwilę nie byłem gościem Pana Ministra. Byłem parokrotnie, wyłącznie w roli interesanta, w urzędzie, którego był szefem, podobnie jak naczelnik posterunku w Mszanie jest szefem swego posterunku, a kierownik agencji pocztowej w Krzemienicy — szefem w tym urzędzie. Mam zawsze prawo, już nawet jako obywatel Rzplitej, napisać czy powiedzieć, że lokal posterunku jest brudny, czy że w agencji pocztowej urządzono sobie dancing, cóż dopiero, gdyby zaszedł wypadek, że służba komendanta posterunku w Mszanie paraduje z odznakami partii komunistycznej! Chciałbym wiedzieć, jakby wtedy wyglądały dalsze losy owego komendanta, a doprawdy lepiej będzie nie zapominać, że ministrów pełnomocnych Rzplitej i skromnych komendantów posterunku rozróżnia tylko szczebel służby i przydział do innej dziedziny tej samej pracy państwowej. Różnica w sumiennym pełnieniu obowiązków — to już czysto personalny wkład komendanta czy ministra. Wszelka społeczna kontrola by ustała, gdyby miano w myśl życzeń Pani pytać „gospodarza”.

Zdaje się, że zdołałem tak dostatecznie uwydatnić myśli wyrażone w otrzymanym liście, że mogę tylko podziękować za ich nadesłanie: formułują one w rzadko spotykanej okazałości, w pełnej pogardzie dla niepotrzebnych obsłonek, pewne pojęcia, zbiór pojęć, dojrzewających na wysokich połoninach obecnej Polski. Nie zdziwi się też Pani, że Jej list będzie na należnym sobie miejscu opublikowany jak każdy społecznie cenny dokument — oczywiście wraz z moim skromnym niniejszym komentarzem. Łączę wyrazy szacunku.

( — ) Ksawery Pruszyński.

[przypis autorski]

szołowierz — szalbierz. [przypis autorski]

szopówka — kuna kamionka. [przypis autorski]

szryz — kra, ale nie z lodu, lecz z śniegu tylko. [przypis autorski]

sztagi — rodzaj lin. [przypis autorski]

sztof, sztofik — kwaterka. [przypis autorski]

sztuka jest dla wszystkiego, czym targają namiętności — W. Berent, Pisma, III, s. 176 (Próchno). [przypis autorski]

sztuka jest metafizyczną, tworzy nowe syntezy, dociera do jądra wszechrzeczy, wnika we wszystkie tajnie i głębie — S. Przybyszewski, Na drogach duszy, s. 18. [przypis autorski]

Sztuka nieznosząca sentymentalizmu, rzeźba (…) związek z duszą nowoczesną — S. Brzozowski, Idee, s. 427. [przypis autorski]

Sztuka to nie jest rzecz dostojna — W. Berent, Pisma, III, s. 178 (Próchno). [przypis autorski]

Sztuka to wybuch wulkanicznych sił (…) olbrzyma, co chciał słońce z nieba zerwać, a słońce go zabija — S. Przybyszewski, Na drogach duszy, s. 97. Znają to również bohaterowie Przybyszewskiego, zwłaszcza Falk, który tak oto przeciwstawia się parnasowskim pojęciom piękna: „Nie forma, nie rytm rozstrzyga w dziełach sztuki. Niegdyś miało to znaczenie, kiedy człowiek tworzył dopiero formy artystyczne… Wtedy rytm jako taki miał znaczenie, bo w nim przejawiało się rytmiczne działanie krwi… w czasie, kiedy rytm się rodził, był on objawieniem — genialnym czynem. Dzisiaj ma tylko znaczenie atawistyczne — dzisiaj jest czczą, zamarłą formułą klasyczną… Chcę życia i jego straszliwych głębi, jego przepaścistych otchłani… Sztuka jest dla mnie najgłębszym instynktem życia… Sztuka dla mnie nie kończy się na rytmie, na śpiewności, dla mnie jest ona wolą, która wywołuje z nicości nowe światy, nowych ludzi” (Homo sapiens, I, s. 32–33). [przypis autorski]

Sztuka wielka, sztuka istotna, sztuka nieśmiertelna (…) bezwiednych przebudzeń, rzutów i odruchów — Z. Przesmycki, Wstęp do Wyboru pism dramatycznych Maeterlincka, Warszawa 1894, s. CXIX. [przypis autorski]

sztuką Danaów nas zwodzi — [por.] „Timeo Danaos et dona ferentes” [tj. „boję się Danaów, nawet gdy składają dary”; sztuka Danaów: sztuka podstępu; red. WL]; Wergiliusz, [Eneida]. [przypis autorski]

sztukę wyrazu dla idealistyczno-subiektywnych syntez rzeczywistości (…) składnicą chwytów czerpanych z różnych stylów — K. Wyka, Zarys literatury polskiej. 1884–1925, Kraków 1951, s. 177. [przypis autorski]

szturwał — machina sterowa. [przypis autorski]

sztybork — burta prawą łodzi. [przypis autorski]

sztymbork — prawa burta łodzi. [przypis autorski]

szudrak — obszarpaniec. [przypis autorski]

szuka paradoksów najśmielszych, występuje z tezami najbardziej spornymi… — por. Mgr. Baunard, Fr. Ozanam, Paris 1912, s. 443. [przypis autorski]

szukamy, często sprawy sobie z tego nie zdając, bo życie jest szukaniem dusz, które byśmy kochać i czcić mogli — por. M. Zdziechowski, Szkice literackie, 1900, s. 226. [przypis autorski]

szumi — po rosyjsku: hałasuje. [przypis autorski]

Szwaczka — jest to prawdziwe nazwisko kaniowskiego mieszczanina, który tamże robił powstanie w r. 1768. [przypis autorski]

Szybkimi pociskami myśli (…) martwe wody, nad którymi wisi ciemność wiekuista — S. Żeromski, Tabu, Pisma, II, Warszawa 1949, s. 274. [przypis autorski]

szyć — w więziennym żargonie znaczy rżnąć. [przypis autorski]

szymliczek — koń jabłkowity. [przypis autorski]

„szynków” z wódką, z których główny mieścił się u Joska w ratuszu — w dawnym ratuszu prócz dwóch szynkowni znajdowały się w środku stajnie zajezdne. Po pożarze w r. 1862 został odbudowany w dawnych rozmiarach, tak jak się przedstawiał do r. 1914: w miejsce stajen zajezdnych zostały urządzone sklepy, a na miejscu drugiej szynkowni umieszczono urząd podatkowy. [przypis autorski]

Ś. Hieronim wprost „naszym Senecą” mieninoster Seneca, S. Hieronymus [Hieronim ze Strydonu, Przeciw Jowinianowi (Adversus Iovinianum) I, 49]. [przypis autorski]

ścieluchy — niski, karłowaty las szpilkowy. [przypis autorski]

ściemięży — ujarzmi. [przypis autorski]

ścierz (gw., daw.) — ściernisko. [przypis autorski]

ścigacz — mężczyzna, uganiający się za kobietami. [przypis autorski]

Ściślejsze pomiary Kaufmanna (…) — [por.] „Philosophical Magazine”, (5)46, 528 (1898). [przypis autorski]

ściśliwy — oszczędny. [przypis autorski]

ściuchajdy — zbieranina. [przypis autorski]

ślabać — hardo odpowiadać. [przypis autorski]

ślamaga — niedołęga. [przypis autorski]

ślęgnąć — moknąć, nasiąkać wilgocią. [przypis autorski]

Śliczny to i budujący widok dwóch dusz wielkich… — patrz śliczne studium J. Klaczki o korespondencji Mickiewicza [Julian Klaczko, Korespondencya Mickiewicza (studium), Paryż–Berlin 1861; red. WL]. [przypis autorski]

ślubowałeś (…) hekatombę — Hekatomba z greckiego, ofiara z stu byków złożona; w przenośni każda wielka ofiara. [przypis autorski]

śmiałek ów był prostym rybakiem z Caprei, chcącym się docisnąć do pana (…) przyniesiono raka, którym twarz poranioną na nowo mu odarto — Swetoniusz, Żywot Tyberiusza 60 [gdzie mowa o złowionej languście, skorupiaku morskim, nie o raku, który jest stworzeniem słodkowodnym; nie ma też wzmianki o zrzuceniu rybaka do morza]. [przypis autorski]

śmiałkować — wyzywać do walki. [przypis autorski]

Śmieć sięgnąć po zwycięstwo, śmieć zrozumieć życie jako walkę i zmaganie się to pierwszy warunek zwycięstwa. Filozofia Nietzschego jest właściwie filozofią śmiałości — S. Brzozowski, Filozofia Fryderyka Nietzschego, „Przegląd Filozoficzny” 1912, s. 431. [przypis autorski]

śmiertelnica — koszula śmiertelna. [przypis autorski]

śpiączka — w ostatnich czasach przekonano się, że chorobę tę szczepi ludziom przez ukąszenie ta sama mucha tse-tse, która zabija woły i konie. Jednakże ukąszenie jej sprowadza śpiączkę, tylko w pewnych okolicach. Za czasów powstania Mahdiego przyczyna choroby nie była jeszcze znana. [przypis autorski]

śpieszy z swoim numerem, aby usłyszał, że przegrał — połowa była przegrywających. [przypis autorski]

śpiewają i tańczą, jakby mieli codziennie uprawiać ziemię — W Peru uprawiano ziemię wspólnie, a dni tej pracy były świętami. [przypis autorski]

Śpiewak Edy z fińskich skał — Baratyński w Edzie [poemat z 1825 o młodej Fince; red. WL] opisał zimę finlandzką. [przypis autorski]

Śpiewka Adama Żeńże wołki — tekst i muzyka: Rkp. Bibl. Jagiell. Kantyczka z w. XVII — XVIII (rękop. klasztoru żeńsk.). — X. M. M. M Pastorałki, str. 218. Początkowe słowa tej kolędy przypominają ludową pieśń pasterską. [przypis autorski]

śpij, śpij, o chłopczyku,
nie zakłócą ci snu ani burze,
ani krzyki,
ani dolegliwości,
ani straszne widziadła senne.
Boś ty jest jedynym Bogiem.
Śpij, śpij, sprawco życia,
nieskończonej miłości,
śpij Jezu, ach śpij
w tym prostym jasłeczku,
boś ty jedyny nasz.

[przypis autorski]

Środek, który centrum znaczy — To pojęcie środka autor wykładał już rodakom na posiedzeniu dnia 29 listopada w roku w ratuszu brukselskim. [przypis autorski]

Śród przemian i zjawisk, i dziwów tysiąca (…) Proch każdy wieczyście ma żyć — [por.] Miriam, Z czary młodości. Liryczny pamiętnik duszy, Kraków 1893, s. 44 (Nieśmiertelność). [przypis autorski]

św. Ambroży, Ambroży z Mediolanu — ur. ok. 334, biskup mediolański (374–397); napisał m.i. Hexaemeron, De officiis ministrorum (na wzór Cicerona De officiis). [przypis autorski]

św. Augustyn, ażeby uprzystępnić pojęcie troistości Bożej, wskazywał na podobieństwo trójcy, które człowiek w sobie nosi… — por. Augustyn, Confessiones (Wyznania), XIII, 11. [przypis autorski]

św. Augustyn z natury skłaniał się do tolerancji, ale później, patrząc, jak donatyści pod grozą surowych represji rządu wracali do Kościoła, zmienił stanowisko swoje i począł zalecać umiarkowaną surowość — Vacandard, L'Inquisition, Paris, Bloud, 1912. [przypis autorski]

Św. Franciszek w ekstazie miłości dla całego stworzenia nazywał zwierzęta „braćmi i siostrami”, wreszcie w niektórych legendach rola zwierząt bywa otoczona jakimś szczególnym nimbem… — Kazimierz Lubecki, Kwestia zwierząt, Kraków 1909. [przypis autorski]

św. Marii Magdaleny — w ołtarzu św. Magdaleny były trzy obrazy, w pierwszym św. Magdalena omywa nogi Chrystusowi, w drugim takąż posługę spełnia już leżącemu w grobie, w trzecim sama leżąca na marach odwraca twarz od dyktatora Fabrycjusza, człowieka złych obyczajów. [przypis autorski]

Świadectwem „kariery problematyki” (…) będą propozycje metodologiczne Stefana Żółkiewskiego, wyłożone w rozprawie „Główny problem literatury współczesnej” — S. Żółkiewski, Zagadnienia stylu, Warszawa 1965. Rozprawa drukowana uprzednio w „Odrze” 1964, nr 12. [przypis autorski]

Świadectwo Graccianiego, który w 1515 objeździł Polskę ze sławnym kardynałem Commendonim (…) — obacz: Gracianiego Vie du Cardinal Commendoni, Paris 1680; cyt. u Wiszniewskiego [w: Pomniki historii i literatury polskiej]. [przypis autorski]

Świat jest ciągłą zmianą […] który by tam poszedł i wrócił! — autentyczne. [przypis autorski]

świat jest właściwie cudem (…) to jest także wola — K. Irzykowski, Nowele, s. 120–122. Cytat pochodzi z tekstu noszącego tytuł Czym jest Horla? (Rodzaj programu), datowanego 5 V 1896. [przypis autorski]

świat myślny (…) intelligibilis — nie należy zamiast tego wyrażenia używać wyrażenia: „świat intellektualny” (die intellectualle Welt), jak to zazwyczaj robić się zwykło w wykładzie niemieckim; bo intellektualnymi czy sensytywnymi [sensitiv] są tylko poznania. Ale to, co może być tylko przedmiotem [Gegenstand] jednego lub drugiego rodzaju oglądania, a więc obiekty [Objecte], muszą się nazywać (pomimo twardości brzmienia): intelligibel lub sensibel. [Uwaga ta jest dodatkiem drugiego wydania — przyp. tłum.]. [przypis autorski]

Świat przedstawia mu się (…) własnych stanów duchowych — S. Przybyszewski, Zur Psychologie des Individuums, s. 45. [przypis autorski]

Świat przedstawia się jako byt jeden (…) pierwiastek Nieskończoności — Z. Przesmycki, Wstęp do Wyboru pism dramatycznych Maeterlincka, Warszawa 1894, s. XLVIII. [przypis autorski]

Świat zmysłowy (…) zawiera w sobie zarazem szereg przemian (…) — czas wprawdzie, jako formalny warunek możliwości przemian, wyprzedza je przedmiotowo, lecz podmiotowo i w rzeczywistości uświadomienia, wyobrażenie to, tak jak każde inne, dane nam jest tylko za przyczynieniem się spostrzeżeń. [przypis autorski]

światło, jako „wyobrażenie i forma miłości”List do Rembowskiego (Dzieła, t. X, s. 228). [przypis autorski]

Światło słoneczne, wysłuchaj mnie! […] Słuchaj i zrób sprawiedliwość, najszlachetniejszy ze szlachetnych… — gadanina chłopa autentyczna. [przypis autorski]

światopoglądy (…) o ile słusznie noszą swą nazwę — Darwinizm zatem i systemy monistyczne oparte na idei ewolucji tu nie należą. Nic bardziej nie świadczy o wszechwładzy idei gatunku i rozmnażania się w naszej dobie, jak łączenie teorii pochodzenia z nazwą światopoglądu i przeciwstawianie jej pesymizmowi. [przypis autorski]

Światowy obrót handlowy zmniejszył się o 60%, bezrobotnych jest przeszło 30 milionów — Por. G. Blondel, Le Désequilibre du monde w „Gazette de Hongrie”, 1935, nr 8. [przypis autorski]

światówki — popularne melodie. [przypis autorski]

Świątynia w Jeźnie (…) ze zboru helweckiego przerobiona — Łukaszewicz, Dzieje wyznania helweckiego, t. II, s. 20, wzmiankuje tylko o zborze w Jeźnie, nawet nie wiedząc, gdzie leży to miasto. [przypis autorski]

świątynię kochanki WertumnaTemple de Pomone [fr.: świątynia Pomony; red. WL]. [przypis autorski]

świetne rezultaty dają produkty firmy „Gąsecki” (czopki i maść wynalazku Popowskiego. Stosować tylko na noc) — dlatego to redaktor „Tygodnika Ilustrowanego”, Wacław Czarski, człowiek o niesłychanie głębokiej (jak z tego widać) intuicji, tąże intuicją swą wiedziony, bez porozumienia ze mną, na końcu artykułu mojego o Bronisławie Linkem, genialnym malarzu, w „Tygodniku Ilustrowanym” (luty 1936 r.) zamieścił reklamę tychże środków. Rzecz nadaje się wprost do opisania w „Kurierku Metapsychicznym”. [przypis autorski]

świetne rezultaty dają produkty firmy „Gąsecki” (…) Najlepiej nie mieć wcale hemoroidów — uważam firmę „Gąsecki” za wprost nadzwyczajną. Nigdy mnie głowa nie bolała nawet po najgorszych nadużyciach narkotycznych, ale w każdym razie na glątwę działa kogutek wspaniale. Dobry jest też lumbagol na bóle artretyczne. [przypis autorski]

świeżo wydanej przez (…) Antoniego Nowosielskiego podróży po KrymieStepy, morze i góry (Wilno 1854) s. 192 i nast. P. Nowosielski wiedział o pracach Firkowicza z artykułu w „Dzienniku Ministerstwa Spraw Wewnętrznych” w r. 1844. [przypis autorski]

święte miasto Jeruzalem nowe, zstępujące z nieba od Boga — Ap, 21, 2. [przypis autorski]

świętojańskie — czerwcowe. [przypis autorski]

świętość publiczna (…) narodu — łac. sacra popularia, albo sacra populi Romani. [przypis autorski]

Święty Tomasz Summa Teologiczna, cytat za: D. Juruś, Dzieje własności prywatnej…, s. 11. [przypis autorski]

święty zamek — Kapitol: arx sacra, [arx] aeterna. [przypis autorski]

święty żaltis (z litew. žaltys) — wąż święty. [przypis autorski]

T. Burek, Zamiast powieści, Warszawa 1972, s. 295. [przypis autorski]

T. Kuryś, Jamb, w: Poetyka. Zarys encyklopedyczny. Dział III: Wersyfikacja. T. IV: M. Dłuska, T. Kuryś, Sylabotonizm, pod red. Z. Kopczyńskiej i M. R. Mayenowej, Wrocław 1957, s. 213; Dziewczyny autor nie wymienia. [przypis autorski]

T. Manteuffel, Historia powszechna. Średniowiecze, Warszawa 1999, s. 388, A. Brigs, P. Burke, Społeczna historia mediów…, s. 17 oraz 31, M. Juda, Przywileje drukarskie w Polsce, Lublin 1992, s. 3, Ch. May, S. K. Sell, Intellectual property rights. A critical history, London 2006, s. 57. [przypis autorski]

T. Peiper, Metafora teraźniejszości, w: Tędy. Nowe usta, Kraków 1972, s. 56. [przypis autorski]