Wesprzyj Wolne Lektury 1,5% podatku — to nic nie kosztuje! Wpisz KRS 00000 70056 i nazwę fundacji Wolne Lektury do deklaracji podatkowej. Masz czas tylko do końca kwietnia :)
Przypisy
Pierwsza litera: wszystkie | 0-9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
Według typu: wszystkie | przypisy autorskie | przypisy redaktorów Wolnych Lektur | przypisy źródła | przypisy tłumacza | przypisy tradycyjne
Według kwalifikatora: wszystkie | angielski, angielskie | biologia, biologiczny | chiński | dawne | francuski | grecki | gwara, gwarowe | hebrajski | hiszpański | łacina, łacińskie | literacki, literatura | niemiecki | portugalski | potocznie | regionalne | rosyjski | staropolskie | włoski
Według języka: wszystkie | English | français | Deutsch | lietuvių | polski
Znaleziono 8537 przypisów.
forma jest zawsze wynikiem bezwiednego czy półświadomego sądu (…) właściwy punkt wyjścia twórczości — S. Brzozowski, Współczesna krytyka literacka, [w:] Dzieła wszystkie, t. VI, s. 189. [przypis autorski]
Formalnie Paryska Gildia Księgarzy została rozwiązana w marcu 1791 roku. C. Hesse, Publishing and cultural politics in revolutionary Paris, 1789–1810, Berkeley, Los Angeles, Oxford, 1991, http://publishing.cdlib.org/ucpressebooks/view?docId=ft0z09n7hf;brand=ucpress, (dostęp 16.02.2014), s. 113. [przypis autorski]
Formuła ta jest jedyną nie dającą się wzruszyć filozoficzną podstawą etyki… — [Leopold von Schroeder], Indische Renaissance, Wien 1902. [przypis autorski]
Forum Romanum — Tak zwał się plac przed Kapitolem, na którym stały mównice i kurie, trybunały, w których odbywały się sądy, a czasem narady senatu. Od tego Forum wstępowały schody aż na szczyty kapitolińskiego wzgórza. Tam na lewej wyniosłości, nad skałą tarpejską, stał kościół Jowisza Feretryjskiego, na prawej zaś Jowisza Kapitolińskiego. Via sacra, czyli święta droga tryumfujących, szła na Forum przez łuk Fabiana, wychodziła zaś z niego, by już iść w górę na Kapitol, przez łuk Septyma Sewera. Naprzeciwko Kapitolu z drugiej strony Forum, stała świątynia i klasztor westalek, bliżej zaś stóp wzgórza kapitolińskiego, świątynia Fortuny i Zgody, na samym zaś środku, na czystym miejscu była mównica. Kształt całego forum był równoległoboczny. Boki jego wszędzie zasute były rzędami kolumn, ciągnącymi się przed świątyniami i bazylikami. Widok ten musiał być nade wszystko uroczystym i wspaniałym. W architekturze starożytnej nie było uniesienia Ducha odbijającego się w gotyckiej, ale za to, najwyższa powaga ciała wszędzie panowała. Starożytny patrycjusz niewzruszony, z zarzuconą togą, odpoczywający po ofierze złożonej bogom jest obraz architektury starożytnej. W niej każda cząstka opisana ograniczona. Idea miary i piękności, przeniesiona do okręgu zupełnie zawartego. Niewzruszność i jedność są zatem jej piętnami, kiedy w gotyckiej ruch prawdziwy, rozmaitość i nieskończoność, żyją. Można by powiedzieć, że architektura starożytna, jest duchem zupełnie wcielonym w rozmiary, w materię, a gotycka materią pracującą, by się zidealizować, by zduchownieć. Dlatego też nie ma kościoła gotyckiego prawie, którego by budowa zupełnie skończoną była, a nie było kościoła pogańskiego, który by nie był zupełnie dokończonym w każdej części swojej. Stąd pochodzi, że architektura pogańska przenosi o wiele chrześcijańską pod względem sztuki, chrześcijańska zaś pogańską pod względem myśli, ducha. [przypis autorski]
Fosfor (…) nadaje powietrzu (…) własność przewodzenia — Elster i Geitel, „Wiedemannsche Annalen”, 1890. [przypis autorski]
[Fragment brulionowy] — [Jest to najwidoczniej pierwszy rzut pomysłu, który został streszczony w punktach 38–42 ostatnich notat]. [przypis autorski]
Fragments on the Freedom of the Press…, ch. 1, p. 55. Jak słusznie zauważyła Jane C. Ginsburg, to o czym mówił Conorcet, w dzisiejszych kategoriach ekonomicznych nazywane jest dobrami publicznymi; J. C. Ginsburg, A tale of two copyrights: Literary property in revolutionary France and America, [w:] B. Sherman, A. Strowel, Of authors and origins. Essays on copyright law, Oxford 1994, s. 150. [przypis autorski]
Fragments on the Freedom of the Press…, ch. 1, p. 56. [przypis autorski]
Fragments on the Freedom of the Press…, ch. 1, p. 57. [przypis autorski]
Fragments on the Freedom of the Press, Paris (1776), [w:] Primary Sources on Copyright…, ch. 1, p. 55. [przypis autorski]
Fragmenty Reduty Ordona cytowane wg wyd.: Adam Mickiewicz, Dzieła, Wydanie Narodowe, 1. 1: Wiersze, Warszawa 1948, s. 269–273. [przypis autorski]
fragmenty utworów powstałych za ich czasów berlińskich — Conradiego i Dehmla. [przypis autorski]
Franciszek de Mayronis — ur. w Mayronne, franciszkanin, uczeń Dunsa Szkota, nauczał w Paryżu, um. 1325 r. Napisał m.in. komentarz do Porfiriusza Eisagoge [Isagoga]. [przypis autorski]
Francja jest krajem, gdzie się zawiera najmniej małżeństw z miłości — Miss O'Neill, mistress Coutts i większość wielkich aktorek angielskich rzuca teatr, aby wyjść bogato za mąż. [przypis autorski]
Francuz Mainard — Mowa o Edmundzie Mainard, młodym przyjacielu Mickiewicza, który pod pseudonimem Pontile napisał po francusku entuzjastyczną broszurę (1862) o poecie. Ale panna Deybel wyszła za Mainarda dopiero po latach od wypadków, które tu Władysław Mickiewicz opisuje. [przypis autorski]
Francuza jest coś przeciwnego naturze, aby się miał znaleźć w roli podziwiającego — podziw modny, jak dla Hume'a około r. 1775 lub dla Franklina w r. 1784, nie przeczy temu. [przypis autorski]
Francuzki z ich milusim wdziękiem — poza tym, że autor miał nieszczęście nie urodzić się w Paryżu, bardzo niewiele przebywał w tym mieście. (Uwaga wydawcy) [przypis autorski]
Frangestan kraj Czerkassów. [przypis autorski]
Fredro te rzeczy odczuwał inaczej, że ten obyczaj wydawał mu się zupełnie naturalny, tak samo jak jego współczesnym — Jeszcze w r. 1877, po premierze Wielkiego człowieka do małych interesów recenzent warszawski, charakteryzując bohatera sztuki, tak go chwali: „Karolowi przypatrzywszy się bliżej, dopiero poznajemy ten grunt szlachetny, na którym przy stosunkach szczęśliwszych mogłaby wyróść chluba dla ogółu; każda nawet z jego śmieszności usprawiedliwia o nim to zdanie, kiedy np. nie mając żalu do Jenialkiewicza, którego niedołęstwu, zapewne wprawdzie przy własnej nieoględności, zawdzięcza utratę majątku, szuka po starych herbarzach jakiej prababki ciotecznej, aby, zbogacony jej spadkiem, mógł stanąć do konkursu o rękę Matyldy”… [przypis autorski]
French book trade regulations, Paris (1725), Primary Sources on Copyright (1450–1900), red. L. Bently, M. Kretschmer, www.copyrighthistory.org. [przypis autorski]
French Decree of 30 August 1777, on the duration of privileges, Paris (1777), [w:] Primary Sources on Copyright (1450–1900), red. L. Bently, M. Kretschmer,www.copyrighthistory.org, ch. 1, p. 1. [przypis autorski]
French Decree of 30 August 1777… [przypis autorski]
French Literary and Artistic Property Act, Paris (1793), [w:] Primary Sources on Copyright (1450–1900), red. L. Bently, M. Kretschmer, www.copyrighthistory.org, (dostęp 13.02.2014), artykuł 6. [przypis autorski]
frengi a. ferengi — cudzoziemiec, Europejczyk [od zniekształconej nazwy „Franków”, tj. chrześcijan z Europy Zachodniej, z którymi muzułmanie stykali się od średniowiecza; red. WL]. [przypis autorski]
Frengistan — Europa. [przypis autorski]
Freuda, (…) jednego z największych geniuszy i dobroczyńców ludzkości naszej epoki — nie można zeń robić kogoś, kim nie jest: jakiegoś maga, arcykapłana, a nade wszystko filozofa, na co on sam by się z pewnością nie zgodził. Na tym podstawieniu nieodpowiednich wartości polega z pewnością jego istotne niedocenienie, jak to często bywa. [przypis autorski]
frivolous — błahy, znikomy. [przypis autorski]
froncymer — fraucymer, pokój kobiecy, damy dworu. [przypis autorski]
Frydrusz — Fryderyk. [przypis autorski]
fue — fur (jid.) — jedź. [przypis autorski]
fujawica — burza wichrowa. [przypis autorski]
fuki (gw., daw.) — gniewy, dąsy, krzyki. [przypis autorski]
fulgura frango — łamię pioruny. [przypis autorski]
fum — tytoń w kawałku sprzedawany na wagę. [przypis autorski]
funt egipski — około dziewięciu rubli. [przypis autorski]
futor — zagroda na łące lub pośród lasu, w pewnym oddaleniu od wioski. [przypis autorski]
G. Krikorian, Access to Knowledge as a Field of Activism [w:] Access to Knowledge in the Age of Intellectual Property, red. G. Krikorian, A. Kapczynski, New York 2010, s. 58 i 60. [przypis autorski]
G. Le Bon powiedział, że rewolucja zwycięża, gdy się staje religią… — Gustave Le Bon, La révolution française et la psychologie des révolutions, Paris, Flammarion. [przypis autorski]
G. Mayeda, Commentary on Fichte's „The Illegality of the Unauthorised Reprinting of Books”: An Essay on Intellectual Property During the Age of the Enlightenment, „University of Ottawa Law & Technology Journal”, Vol. 5, Nos. 1–2, 2008, http://ssrn.com/abstract=2034530 (dostęp 10.11.2013), s. 169; M. Biagoli, Genius against copyright: Revisiting Fichte's proof of the illegality of reprinting, 86 „Notre Dame L. Rev.” 1847 (2011), http://scholarship.law.nd.edu/ndlr/vol86/iss5/3 (dostęp 10.11.2013), s. 1855. [przypis autorski]
G. Mayeda, Commentary on Fichte's „The Illegality of the Unauthorised Reprinting of Books”: An Essay on Intellectual Property During the Age of the Enlightenment, „University of Ottawa Law & Technology Journal”, Vol. 5, Nos. 1–2, 2008, http://ssrn.com/abstract=2034530 (dostęp 10.11.2013), s. 150; M. Biagoli, Genius against copyright: Revisiting Fichte's proof of the illegality of reprinting, 86 „Notre Dame L. Rev.” 1847 (2011), http://scholarship.law.nd.edu/ndlr/vol86/iss5/3 (dostęp 10.11.2013), s. 1857. [przypis autorski]
G. Mayeda, Commentary on Fichte's „The Illegality of the Unauthorised Reprinting of Books”: An Essay on Intellectual Property During the Age of the Enlightenment, „University of Ottawa Law & Technology Journal”, Vol. 5, Nos. 1–2, 2008, http://ssrn.com/abstract=2034530 (dostęp 10.11.2013), s. 152. [przypis autorski]
G. Mayeda, Commentary on Fichte's „The Illegality…, s. 156. [przypis autorski]
G. Petri, Transition from guild regulation…, s. 105. [przypis autorski]
G. Petri, Transition from guild regulation…, s. 107. [przypis autorski]
G. Petri, Transition from guild regulation…, s. 110. [przypis autorski]
G. Petri, Transition from guild regulation…, s. 114. [przypis autorski]
G. Petri, Transition from guild regulation to modern copyright law (Sweden), [w:] L. Bently, U. Suthersanem, P. Torremas, Global Copyright. Three hundred years since the Statute of Anne, from 1709 to cyberspace, s. 109, Ch. May, S. K. Sell, Intellectual property rights. A critical history, London 2006, s. 71. [przypis autorski]
G. Petri, Transition from guild regulation to modern copyright law (Sweden), [w:] L. Bently, U. Suthersanem, P. Torremas, Global Copyright. Three hundred years since the Statute of Anne, from 1709 to cyberspace, s. 107. [przypis autorski]
G. Petri, Transition from guild regulation to modern copyright law (Sweden), [w:] L. Bently, U. Suthersanem, P. Torremas, Global Copyright. Three hundred years since the Statute of Anne, from 1709 to cyberspace, s. 107. [przypis autorski]
G. Petri, Transition from guild regulation to modern copyright law (Sweden), [w:] L. Bently, U. Suthersanem, P. Torremas, Global Copyright. Three hundred years since the Statute of Anne, from 1709 to cyberspace, s. 112. [przypis autorski]
G. Petri, Transition from guild regulation to modern copyright law (Sweden), [w:] L. Bently, U. Suthersanem, P. Torremas, Global Copyright. Three hundred years since the Statute of Anne, from 1709 to cyberspace, s. 108. [przypis autorski]
G. Post, K. Giocarinis, R. Kaythe, Medieval Heritage of a Humanistic Ideal: Scientia Donum Dei Est, Unde vendi Non Potest, „Traditio”, Vol. 11 (1955), s. 196. [przypis autorski]
G. Post, K. Giocarinis, R. Kaythe, Medieval Heritage of a Humanistic Ideal: Scientia Donum Dei Est, Unde vendi Non Potest, „Traditio”, Vol. 11 (1955), s. 196; C. Hesse, The Rise of Intellectual Property, 700B.C. – A.D. 2000: An Idea in the Balance, „Daedalus”, 131, no. 2 (March 22, 2002), s. 28. [przypis autorski]
G. S. Brown, After the fall…, s. 490. [przypis autorski]
G. S. Brown, After the fall: the chute of a play, droits d'auteur and literary property in the Old Régime, „FHS”, 22 (1999), s. 466. [przypis autorski]
G. S. Brown, After the Fall: The Chute of a Play, Droits d'Auteur and Literary Property in the Old Régime, FHS, 22 (1999), s. 484. [przypis autorski]
G. S. Brown, After the fall: the chute of a play, droits d'auteur and literary property in the Old Régime, „FHS”, 22 (1999), s. 485. [przypis autorski]
Gabriel Rożniecki — Mowa jest o Gabrielu Rożnieckim, muzyku. C.N. [przypis autorski]
gadają o tych jakobińskich artykułach: to nas niepokoi i przeszkadza nam w czynieniu dobrego — Historyczne. [przypis autorski]
gadzina — w Krakowskiem lud nazywa gadziną zwierzęta domowe i drób. [przypis autorski]
gafla, właśc. gafel — żagiel wielki. [przypis autorski]
gaj weg (jid.) — idź precz. [przypis autorski]
gajdis (z litew. gaidys) — kur [kogut]. [przypis autorski]
gajdus — kobziarz, muzykant. [przypis autorski]
gaje tuskulańskie — Frascati. [przypis autorski]
Gajła — jędza. [przypis autorski]
galarda — dawny taniec. [przypis autorski]
gamratka — nierządnica. [przypis autorski]
ganef (jid.) — złodziej, przekleństwo żydowskie. [przypis autorski]
gappo — zalany bagnistym błotem las brazylijski. Każdy wysiłek w celu uwolnienia się pogrąża tylko nieszczęśliwca, który w to wpadł, głębiej i głębiej, aż do zupełnego zachłyśnięcia się, odetchnięcia głębokiego ciepłym, klejkim, cuchnącym błotem. [przypis autorski]
garapety — kleszcze amerykańskie. [przypis autorski]
garderoba duszy — [Komentarz autora z Uwag.] Przykłady w Pałubie: postępowanie Oli [w rozdziale VI: „Gasztold poznawał się na mimowolnej taktyce sercowej Strumieńskiego i starał się demaskować go przed Olą, zupełnie jednak bezskutecznie, gdyż Ola właśnie korzystała z tych demaskowań, aby Gasztolda (…) »przestać lubić«”]; całkiem analogiczny fakt [w rozdziale IX: „solidaryzowanie się Oli z Mossorową wygląda tak, jakby jej szło o poniżenie Strumieńskiego, o ściągnięcie go z pewnego piedestału. Tak energia zazdrości przepłynęła u Oli w coś całkiem przeciwnego”]; najwybitniejszy przykład [w rozdziale XII: „Gasztold (…) Czuł, że w życiu rzeczywistym były jeszcze jakieś inne, dalsze, nieznane lub bardzo zawikłane czynniki, które sprawiały, że ani Ola nie rzucała mu się w ramiona, ani Strumieński nie był takim, jakim go w powieści opisał” itd.] Taktyka Strumieńskiego wobec X-ów [w rozdziale VIII: „Ten moment rzekomej dobrej wiary i przygotowywania sobie zawczasu rzetelnych motywów powtarza się w historiach wielu oszustw” itd.]. Pretekst [w rozdziale VII: „Zgodził się już na wszystko: na wizytę u pp. X-ów i na wyjawienie jej celu swoich tajemnych wycieczek, bo uznał za rzecz samą przez się zrozumiałą, że jej szło także i o to. Więc gdy przechodzili koło muzeum Angeliki (…)” itd.] Przesunięcie się pobudek u Oli [w rozdziale XV: „Zawsze w mężu lubiła pewien patos, o ile był do niej skierowany, teraz (…) myślała nad tą sprawą głębiej. To, że on kochał i ukrywał Angelikę tak długi czas, wywołało jej podziw, poruszyło w niej strunę romantyzmu”] itd. Cały rozdział IX, traktujący o kontrabandzie psychicznej, ma moim zdaniem ogromną doniosłość praktyczną. Zdawałoby się, że mówię rzeczy znane powszechnie. Rzeczywiście chodzi mi o fakty najpospolitsze, najcodzienniejsze, powtarzające się od wieków: lecz podczas gdy bada się ruchy najdalszych gwiazd, wykrywa się cudowne włókienka i gruczołki w organizmie ludzkim, kompleks trzeci, kompleks α, β, γ… o ile dotyczy spraw międzyludzkich, praktycznych, pozostawiony jest na pastwę najdowolniejszej fuszerki. Ujmijmy od razu wołu za rogi. Istnieje np. we Lwowie pisemko „Monitor”, oparte na doskonałej zasadzie: nie bawi się bowiem w ogólnikową politykę, ale sprawy indywidualizuje, wdziera się w stosunki prywatne, to znaczy w te atomy, z których się buduje życie publiczne. Dobrze; olbrzymie zadanie. Lecz jakież orientacje ma ten wentylator cnót obywatelskich? Te same co ci, których piętnuje, a więc używa obficie nazw takich jak: „złodziej, oszust, łotr, sprzedawczyk, głupiec…” i posługuje się odpowiednią do tych kategorii metodą śledczą. W połowie wypadków może to nawet wystarczać i być w pewnym stopniu pożyteczne, ale zwykle tego rodzaju ryczałtowe załatwianie się z ludźmi nie dorównuje skomplikowaniu faktów i dlatego bywa płytkim, mylnym, stwarza nowe koło błędów, a co najważniejsza nie przekonywa tych, na których uderza. Nikt nie pozwoli się napiętnować łotrem, skoro czuje, że nim nie jest, bo w ogóle bardzo rzadko przeciętne sumienie człowieka zdolne jest świadomie udźwignąć poczucie popełnionego łotrostwa, zwykle wysnuwa ono ze siebie chronicznie jakiś płaszczyk ochronny, podobnie jak ślimak stale otacza swoje miękkie ciało piękną skorupą. Musiałoby się i tę skorupę rozbić, i wykazawszy komuś na materiale obiektywnym, że jest takim a takim, należałoby potem zaatakować go od strony subiektywnej, wykurzyć go z jego ostatniego azylum, zniszczyć jego argumenty. A że, jak Holzapfel stara się wykazać we Wszechideale, trudności etyczne redukują się już to do kwestii techniki pożycia ludzi ze sobą, już to do kwestii wykształcenia, więc moim zdaniem, zbadanie geografii duszy (kompleksu α, β, γ…) jest tu konieczne. Wreszcie, ponieważ summum ius summa iniuria [summum ius summa iniuria (łac.): szczyt prawa to szczyt bezprawia; red. WL] i robiąc z kogoś preparat kryminalny, wyrządza mu się krzywdę bez względu na korzyść tzw. „ogółu”, przeto skalpel powinien zawierać moc leczniczą, badanie samo powinno być kapłaństwem, które by nikogo nie oszczędzało, nawet samego badania. To są wszystko praktyczne utopie, ale chciałem pokazać to, co się znajduje na końcu idealnego przedłużenia linii zawartych w tej sieci rozumowej, którą pokryta jest Pałuba. Skoro Lutosławski usiłuje ściągnąć Królestwo Boże na ziemię za pomocą filologii i sentymentalnej szczerości, to ja sądzę, że szczerość bez narzędzi szczerości to nie taka łatwa historia, jak się z zewnątrz wydaje; wiadomość o prawach nim rządzących wejść musi wpierw w krew ogółu: i dlatego to może za jakie tysiąc lat Pałuba naprawdę wyjdzie w szkolnym wydaniu jako próbka psychologii z kamiennej epoki ludzkości. [przypis autorski]
gatunek pośredni, który, czując swoje zakłopotanie (…) przekręca pytanie, że w końcu już nikt nie wie, o co w nim szło. Tak uczynił już Leibnitz — chwiejność Leibnitza w tej kwestii widać najwyraźniej z jego listu pisanego do Coste'a [Coste Pierre: tłumacz Locke'a O rozumie ludzkim, wydawca dzieł Montaigne'a i Labruyre'a. Zob. Kleinere philosophische Schriften von Leibnitz w przekładzie Habsa (Reclam), uw. 207. Przekład wspomnianego listu znajduje się na s. 268. Platonizm Leibnitza, odróżniający rzeczywistość wieczną i czasową, prowadzi Leibnitza do odróżnienia konieczności bezwzględnej, czyli bezwarunkowej, od warunkowej, czyli hipotetycznej. Tę warunkową konieczność nazywa przypadkowością, a więc nie utożsamia tej ostatniej z bezprzyczynowością i stwarza tym sposobem sprzeczne w sobie pojęcie przypadkowej konieczności. Stosownie do tego odróżnia prawdy konieczne od przypadkowych. Ów list zawiera rozwinięcie tych myśli i wyjaśni czytelnikowi poniekąd stanowisko Schopenhauera wobec Leibnitza, przyczyni się zapewne także do przyznania słuszności temu pierwszemu: gdyż nie można bezkarnie wojować tak sprzecznym pojęciem, jak „przypadkowa konieczność”: popada się samemu w sprzeczności i niejasności; przyp. tłum.] Opera phil., ed. Erdmann, p. 447; następnie także w Théodicée, § 45–53. [przypis autorski]
Gaultier's memorandum for the provincial booksellers, Lyon (1776), [w:] Primary Sources on Copyright (1450–1900), red. L. Bently, M. Kretschmer, www.copyrighthistory.org, rozdz. 1 s. 46. [przypis autorski]
Gaultier's memorandum…, rozdz. 1 s. 2. [przypis autorski]
Gaultier's memorandum…. rozdz. 1 s. 2. [przypis autorski]
Gaultier's memorandum…, rozdz. 1 s. 3. [przypis autorski]
Gaultier's memorandum…, rozdz. 1 s. 36. [przypis autorski]
Gaultier's memorandum…, rozdz. 1 s. 37. [przypis autorski]
Gaultier's memorandum…, rozdz. 1 s. 40. [przypis autorski]
Gaultier's memorandum…, rozdz. 1 s. 45. [przypis autorski]
Gaultier's memorandum…, rozdz. 1 s. 46. [przypis autorski]
Gaunilo — współczesny Anzelmowi Kantuareńskietnu, zakonnik w klasztorze Mar-Montier pod Tours; miał być hrabią Montigny, który wskutek niepowodzeń życiowych wstąpił do klasztoru. Napisał: Liber pro insipiente adversus Anselmi in Proslogio ratiocinationem. [przypis autorski]
Gavarni zaręcza, że byle miał powietrze w aparacie do oddychania, będzie się mógł swoim balonem na inne dostać planety (…) — Kto przeczytał z uwagą naszą Maskarada w obłokach, czyli podróż nadpowietrzną nad Morze Północne, wyszła dwa lata temu w „Gazecie Codziennej” i osobno w Wilnie, ten przyzna, żeśmy przewidzieli i przepowiedzieli wynalazek pana Gavarni. [przypis autorski]
Gaweńskie książęcie — Kże Andegaweński. [przypis autorski]
Gaździna (gw.) — gospodyni. [przypis autorski]
Gdy chcesz wyjść poza człowieka, wpadasz zaraz w to, czym człowiek był, a chcesz określać, czym będzie, czym się uczyni — S. Brzozowski, Fryderyk Nietzsche, Stanisławów 1907, s. 22. [przypis autorski]
gdy honor postawiono w sprzeczności z honorami i kiedy można być równocześnie okrytym hańbą i zaszczytami — Za panowania Tyberiusza wznoszono posągi i dawano triumfalne ozdoby donosicielom, co do tego stopnia spodliło te honory, iż ci, którzy zasłużyli na nie, wzgardzili nimi. Fragm. Diona, ks. LVIII, zaczerpnięta z Wyciągu cnót i przywar Konst. Porphyrog. Patrz w Tacycie, jak Neron z przyczyny odkrycia i ukarania rzekomego sprzysiężenia dał Petroniuszowi Turpilianowi, Nerwie, Tigelinowi ozdoby triumfalne. Annal. ks. XIV. Patrz również, jak wodzowie nie chcieli prowadzić wojny, ponieważ gardzili jej chwałą, pervulgatis triumphi insignibus. Tac. Annal. ks. XIII. [przypis autorski]
gdy jeden z dwóch konsulów mianował dyktatora — mianowicie uskuteczniano to w nocy i tajemnie, jak gdyby wstydzono się stawiać człowieka ponad prawami. [przypis autorski]
Gdy jestem w Europie, doznaję uczucia, jak gdybym przechadzał się po pięknych alejach cmentarza… — w. ks. Aleksander Michajłowicz, Kniga Wospominanij, Paryż 1933, s. 333. [przypis autorski]
gdy Lessing nie złożył był jeszcze, ale już był bliski złożenia swoich ślubów masońskich (…) Pismo to zwracało się z nadzwyczajną gwałtownością przeciw dogmatom chrześcijańskim… — por. Erich Schmidt, op. cit., t. II, s. 201–202. [przypis autorski]
Gdy nie wiem, czy istnieję (…) co nad światem zaległa — S. Przybyszewski, Requiem aeternam, Lwów 1904, s. 16. Falk cierpi, ponieważ nie może stać się wyłącznie chucią, jak prostacki Iltis: „Twoja chuć jest całkiem niezależna od mózgu, jesteś jak hydromeduza, która nagle odrzuca ssawki, opatrzone narzędziami płciowymi, i śle je, by szukały samicy… Boże, jakiś ty szczęśliwy… ale ja nie zazdroszczę ci tego szczęścia… Cierpię z mojej własnej winy, cierpię, bo mój umysł stara się objawić swe głębie, wytworzyć łączne ogniwa, które by mnie sprzęgły z wszechświatem, z całą naturą… Cierpię, bo nie mogę się stać naturą, bo nie mogę zlać, stopić w sobie tego, co jest moją drugą połową kobiety” (Homo sapiens, I, s. 135). [przypis autorski]
Gdy państwo zostanie założone, zgoda polega na przebywaniu w nim; zamieszkiwać terytorium, znaczy poddawać się władzy zwierzchniczej — to wszystko należy zawsze odnosić do wolnego państwa; skądinąd bowiem rodzina, majątek, brak schronienia, konieczność, gwałt mogą zatrzymać jakiegoś mieszkańca w kraju wbrew niemu samemu; i wówczas samo przebywanie jego w kraju nie wystarcza do przyjęcia, że zgadza się on na umowę lub na pogwałcenie umowy. [przypis autorski]
Gdy Prometeusz woła (…) chociażby nawet one objawiały się z pewnym talentem — A. Świętochowski, Młoda starość, „Prawda” 1899, nr 3. [przypis autorski]
gdy przed 20 laty pierwszy raz błysnęło mu nowe słońce, on zaś, olśniony blaskiem jego niezwykłym, przeczuł w nim światłość dla świata całego — chwila ta odnosi się do roku 1843: gdy pracował raz przy stole swym, przyszła mu nagle myśl, iż w tej właśnie chwili przechodzi koło okien jego ukochana przezeń istota; spojrzawszy, zobaczył ją w rzeczy samej, chociaż nigdy nie miała zwyczaju przechodzić tamtędy. Odtąd począł wierzyć w przeczucia. [przypis autorski]
Gdy przed kilku laty brałam udział w ruchu kobiecym — por. Missbrauchte Frauenkraf. [przypis autorski]
Gdy rozkochane zlecą się puszczyki — rozmowa puszczyków, jak i cała myśl prologu, jest osnuta na wyobrażeniu gminu, iż diabli wybierają noce ciemne i burzliwe do wyprawiania swych pustot i że puszczyki dlatego się śmieją, iż widzą wszystkie harce i dokazywania tych istot, które nasza mitologia gminna wpółstrasznymi, wpółkomicznymi wystawia. Prócz poetyczności pomysłu autor miał i tę pobudkę wprowadzić rozmowę puszczyków w swój czarodziejski prolog, że takowe pożyczania mowy ptakom często się natrafia w pieśniach i dumach ukraińskich, a właśnie jego zamiarem było korzystać ze wszystkich skarbów gminnej poezji naszej. [przypis autorski]
gdy sam z własną niemocą się miota (…) Aby padali i marli z rozpaczy… — A. Asnyk, Pisma, Warszawa 1939, II, s. 255–256 (Sprzeczne prądy). [przypis autorski]
Gdy starzy hołdowali ideałom określonym (…) zupełnym brakiem zmysłu dla normalnego ideału w życiu wewnętrznym — M. Zdziechowski, Z niwy najnowszej poezji polskiej, „Świat” 1895, nr 4. [przypis autorski]
gdy twój ojciec, wszechwładny pan, dał Ci po raz pierwszy przywilej wejścia do świątyni — Prawo wejścia do Świątyni Słońca miał jedynie władca Inków. [przypis autorski]
