Aloysius Bertrand
Październik
Październik, goniec zimy, puka do drzwi naszych domostw. Deszczyk raz po raz tryskający zalewa przyćmione...
Październik, goniec zimy, puka do drzwi naszych domostw. Deszczyk raz po raz tryskający zalewa przyćmione...
Nocą spadło trochę śniegu. Zanim otworzyłem oficjalnie bramę na znak rozpoczęcia dnia handlu, wyprawiwszy pijanych...
Śnieg poprzysypywał wszystko: wyjrzeć poprzez okno, wszędzie biała, równa płachta. I nic…
Puste uliczki ogrodu...
A przysła cięzko zima, lody skuły ziemie, trza było do studnie na plac taki gminny...
Zima była długa i śnieżna.
Pola, słabo bielejące pod sinawym, chmurnym niebem, stały się jakieś...
Zmrok zapadał już o trzeciej i kudłate psy siedziały na dachach, które zniżyły się teraz...
Czasami Kuźma szedł na śniadanie do czeladnej, do Koszela — na kartofle gorące jak ogień albo...
I nie rozgrzawszy się, Kuźma pojechał wśród białych, falujących pól do Tichona Iljicza. Pokryty szronem...
Ciemniało już. Zwały nieprzeniknionych chmur siniały, chłodły i wiało od nich zimą. Błoto gęstniało. Pozbywszy...
Chwytał przymrozek. Mocniej niż wczoraj czuć było od strony stacji jakby samowarem. Światła przy wrotach...
Pora roku kojarzona z dreszczem zimna i smutku zarazem, została zilustrowana chociażby w Królowej śniegu Andersena czy Chłopach Reymonta. W literaturze zima jawi się jako niezwykle trudny okres, będący wyzwaniem dla kondycji i zaradności człowieka. Monochromatyczny krajobraz uwydatnia ślady ludzkiej działalności i postępu w okiełznaniu niesprzyjających warunków środowiska. Opisy zimy mogą być ponadto obrazami swoistego piękna przyrody, pokrytego lśniącym lodem i śnieżnobiałym puchem. Bywa wykorzystywana jako metafora śmierci, ponieważ jest to czas obumarcia natury.