Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Cześć, jestem Dominik. Jestem właścicielem Postęp Studio i razem z Wolnymi Lekturami od ponad dwóch lat realizujemy dla Was audiobooki, których możecie słuchać za darmo.

Z tego miejsca chciałbym Was też zaprosić do wspierania po prostu Wolnych Lektur, bo Wolne Lektury istnieją właśnie dzięki Wam i dzięki Wam mogą takie projekty tu działać. Tylko po prostu liczą na mały gest od Was, od Ciebie, który może przyczynić się do tego, żeby nasza kultura mogła dalej trwać, istnieć i zachować się na lata.

Zapraszam do wsparcia.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Aloysius Bertrand, Moje ustronie

Spis treści

    1. Bezdomność: 1
    2. Bieda: 1
    3. Dom: 1
    4. Król: 1
    5. Marzenie: 1
    6. Poeta: 1
    7. Zima: 1

    fleksja: kraśnemi > kraśnymi; poczem > po czym; jarzębiny > jarzębinami (N. lm)

    pisownia łączna / rozdzielna: tuby > tu by; poczem > po czym, zwieczora > z wieczora

    interpunkcja - usunięto przecinek: , —

    leksyka / pisownia ó/u: chróstu > chrustu

    Aloysius BertrandMoje ustronietłum. Stefan Napierski

    (baron R. Monthermé)

    (Voss[1], Idylla XIII)

    1

    Dom, MarzenieChata moja miałaby, latem, listowie leśne za parasol i jesienią, jako ogród, na skraju okna trochę mchu, który wypija perełki deszczu, i nieco laku[2], pachnącego migdałami.

    2

    ZimaLecz zimą — cóż za uciecha, kiedy ranek wytrząsłby wiązanki szronu na me szyby zamarzłe, postrzegać bardzo daleko, u brzegu boru, podróżnego, który stąpa, wciąż mniejszy, jego i jego zwierzę juczne, w śniegu i tumanie mgły!

    3

    Jakaż uciecha, z wieczora, oglądać po kronikach, pod okapem kominka pełgającego i syconego wonią jałowcowego chrustu, chrobrych[3] wojów i mnichów, w tak przedziwnych odmalowanych konterfektach[4], że jedni zdają się wciąż jeszcze wodzić za łby, a inni modlić!

    4

    I jaka uciecha, nocą, w godzinie wątpliwej i bladej, która wyprzedza rąbek dnia, słyszeć jak mój kogut drze się aż do zachrypnięcia w kurniku, i jak słabo odpowiada mu kur z folwarku, warta, która wygramoliła się jako przednia straż uśpionej wioski.Bieda, Bezdomność, Poeta, Król

    5

    Ach! gdybyż król czytywał nas w Luwrze — o, muzo moja, bez schronu przed burzami życia! — suweren tak wielu lenników, iż nie doliczy się liczby swych zamczysk, nie poskąpiłby nam chatki ustronnej!

    Przypisy

    [1]

    Johann Heinrich Voss (1751–1826) — niem. poeta i tłumacz. [przypis edytorski]

    [2]

    lak (bot.) — roślina ozdobna. [przypis edytorski]

    [3]

    chrobry (daw.) — waleczny, dzielny. [przypis edytorski]

    [4]

    konterfekt (daw.) — obrazek, portret. [przypis edytorski]

    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca