Spis treści

    1. Czas: 1
    2. Duch: 1
    3. Klęska: 1
    4. Kondycja ludzka: 1
    5. Marzenie: 1 2
    6. Miłość: 1
    7. Praca: 1 2 3
    8. Śmierć: 1 2
    9. Tajemnica: 1
    10. Zaświaty: 1

    Bolesław LeśmianNapój cienistyDziewczyna

    Władysławowi Jaroszewiczowi, Jego entuzjastycznym zapałom dla dzieł twórczych i szczerym wyczuciom czarów poetyckich

    1

    Kondycja ludzka, Marzenie, Miłość, TajemnicaDwunastu braci, wierząc w sny, zbadało mur od marzeń strony,

    A poza murem płakał głos, dziewczęcy głos zaprzepaszczony.

    I pokochali głosu dźwięk i chętny domysł o Dziewczynie,

    I zgadywali kształty ust po tym, jak śpiew od żalu ginie…

    5

    Mówili o niej: „Łka, więc jest!” — I nic innego nie mówili,

    I przeżegnali cały świat, — i świat zadumał się w tej chwili…

    PracaPorwali młoty w twardą dłoń i jęli w mury tłuc z łoskotem!

    I nie wiedziała ślepa noc, kto jest człowiekiem, a kto młotem?

    „O, prędzej skruszmy zimny głaz, nim śmierć Dziewczynę rdzą powlecze!” —

    10

    Tak, waląc w mur, dwunasty brat do jedenastu innych rzecze.

    ŚmierćAle daremny był ich trud, daremny ramion sprzęg i usił!

    Oddali ciała swe na strwon owemu snowi, co ich kusił!

    Łamią się piersi, trzeszczy kość, próchnieją dłonie, twarze bledną…

    I wszyscy w jednym zmarli dniu i noc wieczystą mieli jedną!

    15

    Czas, Duch, Praca, ZaświatyLecz cienie zmarłych — Boże mój! — nie wypuściły młotów z dłoni!

    I tylko inny płynie czas — i tylko młot inaczej dzwoni…

    I dzwoni wprzód! I dzwoni wspak! I wzwyż za każdym grzmi nawrotem!

    I nie wiedziała ślepa noc, kto tu jest cieniem, a kto młotem?

    „O, prędzej skruszmy zimny głaz, nim śmierć Dziewczynę rdzą powlecze!”

    20

    Tak, waląc w mur, dwunasty cień do jedenastu innych rzecze.

    ŚmierćLecz cieniom zbrakło nagle sił, a cień się mrokom nie opiera!

    I powymarły jeszcze raz, bo nigdy dość się nie umiera…

    I nigdy dość, i nigdy tak, jak tego pragnie ów, co kona!…

    I znikła treść — i zginął ślad — i powieść o nich już skończona!

    25

    Lecz dzielne młoty — Boże mój! — mdłej nie poddały się żałobie!

    I same przez się biły w mur, huczały spiżem same w sobie!

    Huczały w mrok, huczały w blask i ociekały ludzkim potem!

    I nie wiedziała ślepa noc, czym bywa młot, gdy nie jest młotem?

    „O, prędzej skruszmy zimny głaz, nim śmierć Dziewczynę rdzą powlecze!” —

    30

    Tak, waląc w mur, dwunasty młot do jedenastu innych rzecze.

    I runął mur, tysiącem ech wstrząsając wzgórza i doliny!

    Klęska, Marzenie, PracaLecz poza murem — nic i nic! Ni żywej duszy, ni Dziewczyny!

    Niczyich oczu, ani ust! I niczyjego w kwiatach losu!

    Bo to był głos i tylko — głos, i nic nie było, oprócz głosu!

    35

    Nic — tylko płacz i żal i mrok i niewiadomość i zatrata!

    Takiż to świat! Niedobry świat! Czemuż innego nie ma świata?

    Wobec kłamliwych jawnie snów, wobec zmarniałych w nicość cudów.

    Potężne młoty legły w rząd na znak spełnionych godnie trudów.

    I była zgroza nagłych cisz! I była próżnia w całym niebie!

    40

    A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebie?

    Zamknij
    Proszę czekać…