Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 475 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Przekaż 1,5%

Przekaż 1,5% podatku na Wolne Lektury KRS 00000 70056
Ufunduj darmowe książki dla tysięcy dzieciaków.
WIĘCEJ

Szacowany czas do końca: -
Bolesław Leśmian, Napój cienisty, W nicość śniąca się droga (cykl), Cmentarz
Za grobem → ← Do siostry

Spis treści

    1. Burza: 1
    2. Cmentarz: 1
    3. Morze: 1
    4. Okręt: 1
    5. Śmierć: 1
    6. Trup: 1
    7. Wiatr: 1
    8. Zaświaty: 1

    Bolesław LeśmianNapój cienistyCmentarz

    1
    CmentarzWędrowiec, na istnienie spojrzawszy z ukosa,
    Wszedł na cmentarz: śmierć, trawa, niepamięć i rosa.
    Był to cmentarz Okrętów. Pod ziemią wrzał głucho
    Trzepot żagli pośmiertną gnanych zawieruchą.
    5
    Wędrowiec czuł, jak wieczność z traw się wykojarza,
    I, ciszę swą do ciszy dodając cmentarza,
    Przeżegnał to, co bliżej: pszczół kilka, dwa krzaki
    I na pierwszym grobowcu czytał napis taki:
    Śmierć, Morze, Burza, Wiatr, Zaświaty, OkrętZginąłem nie na ślepo, bo z woli wichury
    10
    I wierzyłem, że odtąd nie zginę raz wtóry,
    Że znajdę przystań w śmierci, a śmierć w tej przystani,
    Ale śmierć mnie zawiodła! Umarłem nie dla niej!
    Trwa nadal wiatr przeciwny i groza rozbicia,
    I lęk, i niewiadomość, i wszystko prócz życia!
    15
    Szczątki moje podziemne, choć je nicość nuży,
    Jeszcze godne są steru i warte są burzy!
    Nikt nie wie, gdzie ten wicher, który żagle wzdyma?
    Kto raz w podróż wyruszył — już się nie zatrzyma.
    Znam tę głąb, gdzie się Okręt mocuje nieżywy.
    20
    TrupSnu — nie ma! Wieczność — czuwa! Trup nie jest szczęśliwy!
    Za wytrwałość mych żagli, które śmierć rozwija,
    Przechodniu, odmów — proszę — trzy Zdrowaś Maryja!
    Wędrowiec dla nikogo zerwał liście świeże
    I ukląkł, by żądane odmówić pacierze.
    x