TPWL

Wolne Lektury potrzebują pomocy! Wesprzyj bezpłatną bibliotekę internetową i przeczytaj utwory napisane specjalnie dla Ciebie.

x

Spis treści

    1. Burza: 1
    2. Strach: 1
    3. Światło: 1
    4. Wiatr: 1 2

    Józef Czechowiczballada z tamtej stronyprzeczucia

    1

    Wiatru czarnych okien wicher

    brzęk choinkowych świecideł

    I wołam przychyl się przychyl

    twarzą ślepą

    5

    niewidzialny trzepot

    szepce idę

    Burzawięc wówczas pokoju przestrzeń ściany

    zbratane z sufitem czworgiem krawędzi górą

    siny grzmot przekłuwa na wskroś

    10

    pochłania łóżko szafę obrazy stół

    więc

    jest wielki obszar pod chmurą

    ciemny to dół

    echem zalany

    15

    nawinięty na grzmotu oś

    chyba tak płomień szumi

    spalając jodłowe wieńce

    gdym umilkł

    oparłszy głowę na ręce

    20

    szumiącą głowę

    szumiącą głowę

    Światłorozszerzają się mroki granatowe na wszystko

    na światłość kobiet

    na szybkich pociągów

    25

    przytupujący po polach takt

    fontanny biura bitwy czeluście szacht[1]

    szarość armat wieczorów posągów

    Strach, Wiatrzjawiska dawne nowe

    dogasają ciemnoaniołowe

    30

    smugą się leje powolną ni dobra ni zła ni dziwna

    ni śmieszna ni straszna

    trwoga

    po prostu zimna

    jak prąd wichru ze szczelin u proga

    Przypisy

    [1]

    szacht — pionowy szyb w budynku prowadzący od piwnic przez wszystkie kondygnacje aż po strych; szachtem poprowadzone są rozmaite instalacje: elektryczne, telefoniczne itp. [przypis redakcyjny]

    Close
    Please wait...