Wolne Lektury potrzebują pomocy...

Wspólnie budujemy najpopularniejszą bibliotekę internetową w Polsce.

Dzięki Twojej wpłacie uwolnimy kolejną książkę. Przeczytają ją tysiące dzieciaków!


Dorzucisz się?

Jasne, dorzucam się!
Tym razem nie, chcę przejść do biblioteki
Informacje o nowościach

Informacje o nowościach w naszej bibliotece w Twojej skrzynce mailowej? Nic prostszego, zapisz się do newslettera. Kliknij, by pozostawić swój adres e-mail.

x
Imieniny → ← Deszcz w Concarneau

Spis treści

    1. Burza: 1
    2. Strach: 1
    3. Światło: 1
    4. Wiatr: 1 2

    Józef Czechowiczballada z tamtej stronyprzeczucia

    Wiatru czarnych okien wicher
    brzęk choinkowych świecideł
    I wołam przychyl się przychyl
    twarzą ślepą
    niewidzialny trzepot
    szepce idę
    Burzawięc wówczas pokoju przestrzeń ściany
    zbratane z sufitem czworgiem krawędzi górą
    siny grzmot przekłuwa na wskroś
    pochłania łóżko szafę obrazy stół
    więc
    jest wielki obszar pod chmurą
    ciemny to dół
    echem zalany
    nawinięty na grzmotu oś
    chyba tak płomień szumi
    spalając jodłowe wieńce
    gdym umilkł
    oparłszy głowę na ręce
    szumiącą głowę
    szumiącą głowę
    Światłorozszerzają się mroki granatowe na wszystko
    na światłość kobiet
    na szybkich pociągów
    przytupujący po polach takt
    fontanny biura bitwy czeluście szacht[1]
    szarość armat wieczorów posągów
    Strach, Wiatrzjawiska dawne nowe
    dogasają ciemnoaniołowe
    smugą się leje powolną ni dobra ni zła ni dziwna
    ni śmieszna ni straszna
    trwoga
    po prostu zimna
    jak prąd wichru ze szczelin u proga

    Przypisy

    [1]

    szacht — pionowy szyb w budynku prowadzący od piwnic przez wszystkie kondygnacje aż po strych; szachtem poprowadzone są rozmaite instalacje: elektryczne, telefoniczne itp. [przypis redakcyjny]

    Close
    Please wait...
    x