Wolne Lektury potrzebują pomocy...



Wolne Lektury są za darmo i bez reklam, bo utrzymują się z dobrowolnych darowizn i dotacji.

Na stałe wspiera nas 401 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Potrzebujemy Twojej pomocy!

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Znajdź nas na YouTube

Audiobooki Wolnych Lektur znajdziesz na naszym kanale na YouTube.
Kliknij, by przejść do audiobooków i włączyć subskrypcję.

x
Preludium → ← Sam

Spis treści

    1. Dźwięk: 1
    2. Kwiaty: 1
    3. Miasto: 1
    4. Noc: 1
    5. Rośliny: 1
    6. Szkoła: 1
    7. Światło: 1

    Józef Czechowiczballada z tamtej stronypontorson[1]

    Szkoła, Dźwiękósmą godzinę znaczy twardy zegara terkot
    dzieci w sabotach[2] śmieją się biegną do szkoły
    odprowadza je sad brzoskwiniowy a pachnie cierpko
    Światło, Nocjest tu i ranek jasny jak lusterko
    wesoły
    to on siekierą z bursztynu podcina drzewa nocy
    więc walą się ciemnymi koronami na zachód
    Miastow uliczce kościół ma srebrne oczy
    domy na kolanach modlą się bez strachu
    Rośliny, Kwiatypole w ciepłych okrzykach
    bo tam żółty łubin
    swoim nocnym kolorem się upił
    a jeszcze słońca połyka
    ramieniem pijanym otacza
    najmilszą zabawkę swą
    miasteczko
    płaskie jak taca
    stare jak zgrzyt zegara
    pontorson

    pani stanisławie z gozdeckich horzycowej

    Przypisy

    [1]

    Pontorson — miejscowość i gmina w Normandii, w płd. Francji. [przypis redakcyjny]

    [2]

    saboty — chodaki; buty wykonane z drewna, o wygiętej podeszwie i podniesionym nosku, powszechnie noszone od XVI w. przez lud, szczególnie w Holandii i Bretanii (sąsiadującej z Normandią). [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...
    x