Wolne Lektury potrzebują Twojej pomocy...

Dzisiaj aż 15 770 dzieciaków dzięki wsparciu osób takich jak Ty znajdzie darmowe książki na Wolnych Lekturach.
Dołącz do Przyjaciół Wolnych Lektur i zapewnij darmowy dostęp do książek milionom uczennic i uczniów dzisiaj i każdego dnia!

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Dołącz

Dzisiaj aż 15 770 dzieciaków dzięki wsparciu osób takich jak Ty znajdzie darmowe książki na Wolnych Lekturach — dołącz do Przyjaciół Wolnych Lektur i zapewnij darmowy dostęp do książek milionom uczennic i uczniów dzisiaj i każdego dnia [kliknij, by dowiedzieć się więcej]

x
Preludium → ← Sam

Spis treści

    1. Dźwięk: 1
    2. Kwiaty: 1
    3. Miasto: 1
    4. Noc: 1
    5. Rośliny: 1
    6. Szkoła: 1
    7. Światło: 1

    Józef Czechowiczballada z tamtej stronypontorson[1]

    1
    Szkoła, Dźwiękósmą godzinę znaczy twardy zegara terkot
    dzieci w sabotach[2] śmieją się biegną do szkoły
    odprowadza je sad brzoskwiniowy a pachnie cierpko
    Światło, Nocjest tu i ranek jasny jak lusterko
    5
    wesoły
    to on siekierą z bursztynu podcina drzewa nocy
    więc walą się ciemnymi koronami na zachód
    Miastow uliczce kościół ma srebrne oczy
    domy na kolanach modlą się bez strachu
    10
    Rośliny, Kwiatypole w ciepłych okrzykach
    bo tam żółty łubin
    swoim nocnym kolorem się upił
    a jeszcze słońca połyka
    ramieniem pijanym otacza
    15
    najmilszą zabawkę swą
    miasteczko
    płaskie jak taca
    stare jak zgrzyt zegara
    pontorson

    pani stanisławie z gozdeckich horzycowej

    Przypisy

    [1]

    Pontorson — miejscowość i gmina w Normandii, w płd. Francji. [przypis redakcyjny]

    [2]

    saboty — chodaki; buty wykonane z drewna, o wygiętej podeszwie i podniesionym nosku, powszechnie noszone od XVI w. przez lud, szczególnie w Holandii i Bretanii (sąsiadującej z Normandią). [przypis edytorski]

    Zamknij
    Proszę czekać…
    x