Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 442 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Pracuj dla Wolnych Lektur

Pracuj dla Wolnych Lektur! Szukamy fundraiserek i fundraiserów >>>

x

5758 darmowych utworów do których masz prawo

Język Język

Przypisy

Pierwsza litera: wszystkie | 0-9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z

Według typu: wszystkie | przypisy autorskie | przypisy redaktorów Wolnych Lektur | przypisy redakcji źródła | przypisy tłumacza

Według kwalifikatora: wszystkie | angielski, angielskie | chiński | dawne | francuski | grecki | gwara, gwarowe | hiszpański | łacina, łacińskie | niemiecki | portugalski | potocznie | regionalne | rosyjski | staropolskie | włoski

Według języka: wszystkie | English | français | Deutsch | lietuvių | polski


Znaleziono 7995 przypisów.

brambrotowy — brunatnoczerwony. [przypis autorski]

Bramin u kresu żywota — Kajus Kaligula, którego charakter szaleńczy jest tak dalece nierozwikłaną zagadką psychologiczną, że historia musiała mu przypisać obłąkanie umysłu — Kaligula miał konia nazwanego Incitatus, którego zaszczycał jedyną szczerą przychylnością, nadawał mu tytuły, otaczał honorowymi urzędniki, karmił pozłacanym owsem itd. Wierzenie zaś braminów w metampsychozę, czyli przechodzenie dusz po śmierci, jest rzeczą dobrze znajomą. Na połączeniu tych dwóch faktów, osnuliśmy obecną naszą fraszkę. [przypis autorski]

bramy edeńskie — bramy rajskie. [przypis autorski]

brandwachta — statek strażniczy. [przypis autorski]

brandziucha — gorzałka. [przypis autorski]

brata (…) noszącego tak piękne nazwisko — Sobieski. [przypis autorski]

bratszpil — machina do wyciągania kotwicy. [przypis autorski]

breakfast — śniadanie (ang.). [przypis autorski]

bretlingowa — Szprotowa. [przypis autorski]

Bretor i Hagit — duchy północnej i wschodniej okolicy świata. [przypis autorski]

Brisacier — Tajemniczy Brisacier był, zdaniem prof. Battaglii, niewątpliwie naturalnym synem Sobieskiego z jego młodzieńczej paryskiej miłostki z r. 1647, kiedy Sobieski mieszkał w Paryżu w hôtel de Brisach (stąd nazwisko); [Battaglia, Otto Forst de (1889–1965), pol. historyk i krytyk literacki pochodzenia austriacko-włoskiego; w marcu 1938 r. opublikował w „Przeglądzie Powszechnym” artykuł Brązowienie Marysieńki, będący odpowiedzią na publikację biografii żony Sobieskiego autorstwa Boy'a Żeleńskiego; Red. WL.] [przypis autorski]

bronie — bramie. [przypis autorski]

Bronisław Chrzanowski pisał, że subiektywizm Dąbrowskiego „świadczy o narodzeniu się (…) młodej inteligencji (…) tworzącej zarazem zastęp schyłkowców okresu współczesnej cywilizacji, owiany prądami dekadentyzmu (…) minorowych lub kwilących, przesiąkłych egotyzmem — B. Chrzanowski, Ignacy Dąbrowski. „Śmierć”. Studium, „Prawda” 1893, nr 2. [przypis autorski]

broszurka Szmula Rokoszewskiego (…) iż od pewnego czasu w czasopismach warszawskich zaczęły się ukazywać poezje noszące wyraźne cechy dekadentyzmu — Sz. Rokoszewski, Dekadentyzm warszawski, Warszawa 1894; data cenzury: 26 X 1893. [przypis autorski]

bruccio — rodzaj sera z warzonej śmietanki, narodowa potrawa na Korsyce. [przypis autorski]

Brückner, Język polski i jego historja, cz. I, str. 80–81. [przypis autorski]

bruić — wylewać pod siebie. [przypis autorski]

bruśnieć — rumienić się. [przypis autorski]

brutalna replika generała Małachowskiego — „Kiedy raz w liczniejszym zebraniu poeta wywodził, że należało raczej zagrzebać się żywcem pod murami Warszawy, niż uchodzić z życiem zagranicę, odpowiedział generał Małachowski: »Chyba dlatego tak wypadało postąpić, abyś pan miał jedną ruinę więcej, na której z boleścią mógłbyś opiewać nasz upadek«” (Kallenbach, I, 452). [przypis autorski]

brutci tońc — Taniec panny młodej. [przypis autorski]

brysnąć — przeskoczyć. [przypis autorski]

Brzegów czystym nieprzyjaznych dziewicomLittora quae fuerunt inimica puellis. Virgilius [w rzeczywistości jest to fragment elegii 11. z I ks. późniejszego nieco od Wergiliusza poety, Propercjusza: …litora quae fuerant castis inimica puellis…]. [przypis autorski]

brzeszczot — żelazo szabli, klinga [ostrze broni białej; red. WL]. [przypis autorski]

Brzozowski [pisząc o „Próchnie” Berenta] słusznie ukazał brak oderwania pisarza od rzekomo krytycznie traktowanego przedmiotu dzieła — por. S. Brzozowski, Dzieła wszystkie, VI, s. 67–68. [Aneks XI] [przypis autorski]

Brzozowski przedstawia sprawę tak, jak gdyby pozytywizm itp. kierunki umysłowe przeszły już w krew inteligencji polskiej i krew tę zaraziły beznadziejnym sceptycyzmem (…) czegośmy nigdy naprawdę nie mieli — K. Irzykowski, Czyn i słowo, s. 156. [przypis autorski]

Brzozowski przeto przyznaje Nietzschemu prawo do odpowiedzialności za całość kultury ludzkiej, uważa, że nie było w tym przesady — S. Brzozowski, Co to jest modernizm?, s. 48. [przypis autorski]

Brzozowski zastrzega się (…) że atakuje samotnie, ale jego atak natychmiast (…) przechodzi w „my pokoleniowe” — S. Brzozowski, My młodzi, „Głos” 1902, nr 50. [przypis autorski]

brzydnica — choroba św. Walentego [epilepsja]. [przypis autorski]

brzydota jest pięknością — piękność jest jedynie obietnicą szczęścia. Szczęście Greka było różne od szczęścia Francuza z r. 1822. Przypatrzcie się oczom Wenus Medycejskiej i porównajcie ją z oczami Magdaleny Pordenona (u p. de Sommariva). [przypis autorski]

B. Szyndler, Dzieje cenzury w Polsce do 1918 roku, Kraków 1993, s. 7. [przypis autorski]

B. Szyndler, Dzieje cenzury w Polsce…, s. 11. [przypis autorski]

B. Szyndler, Dzieje cenzury w Polsce…, s. 14. [przypis autorski]

B. Szyndler, Dzieje cenzury w Polsce…, s. 17. [przypis autorski]

B. Szyndler, Dzieje cenzury w Polsce…, s. 17. [przypis autorski]

B. Szyndler, Dzieje cenzury w Polsce…, s. 19; A. Benis, Ochrona praw autorskich w dawnej Polsce…, s. 430. [przypis autorski]

B. Szyndler, Dzieje cenzury w Polsce…, s. 25. [przypis autorski]

B. Szyndler, Dzieje cenzury w Polsce…, s. 7. [przypis autorski]

Buck v. Debaum, NO. N-42-M 40 F.2d 734 (1929), http://www.leagle.com/decision/192977440F2d734_1528.xml/BUCK%20v.%20DEBAUM, (dostęp 10.05.2014). [przypis autorski]

Buck v. Jewell La Salle Realty co., 283 U.S. 191 (1931), 283 U.S. 191, http://caselaw.lp.findlaw.com/scripts/getcase.pl?court=US&vol=283&invol=191, (dostęp 10.04.2014). [przypis autorski]

Buck v. Jewell La Salle Realty co… [przypis autorski]

Budintoj (mit. litew.) — bóstwo czuwania, opieki, straży. [przypis autorski]

budzą się poszepty, poruszenia, pragnienie podziwu i równocześnie zwątpienia (…) Ze zdumieniem dostrzegają, że jest ich o wiele więcej, aniżeli się spodziewal — F. Kummer, Deutsche Literaturgeschichte des neunzehnten Jahrhunderts dargestellt nach Generationen, s. 7 (I. Aufl. [1909]). Między wydaniem, z którego zasadniczo cytuję Kummera (wyd. III, 1922), a wydaniem pierwszym zachodzą pewne różnice; niektóre opisy w wydaniu trzecim zostały pominięte, co sprawia, że niekiedy muszę sięgać do pierwszej edycji. [przypis autorski]

Buena noche, caballero! Hasta luego! (hiszp.) — Dobranoc panu! Do rychłego zobaczenia! [przypis autorski]

buganwilia — roślinka pnąca się. [przypis autorski]

buława hetmańska złożona jako votum przez Michała Paca, hetmana wielkiego litewskiego — obacz: testament Paca w Wizer[unki] i rozstrz[ąsania naukowe], tomik 18. [przypis autorski]

bunt, wybuch burzycielski (…) — K. Tetmajer Poezje, S. I, s. 66 (Konaj, me serce), s. 87–88 (Z pucharem w dłoni). [przypis autorski]

Burmistrz i rada miasta Krakowa oświadczyli, że stoją do śmierci przy królowej Annie i królu Stefanie — Bielski, Kronika. [przypis autorski]

bur — pochodzi ze skrzyżowania klaczy z osłem; po prostu – muł. [przypis autorski]

burza drzew (…) rozwoju — K. Tetmajer, Poezje, S. III, wyd. III, Warszawa–Kraków 1905, s. 5, 63. [przypis autorski]

butel — pachołek kata. [przypis autorski]

buza — wódka z kwaśnego mleka kobylego. [przypis autorski]

B. Varmer, Limitations on Peforming Rights, „Copyright Law Revision Studies” no. 16, October 1958, http://www.copyright.gov/history/studies/study16.pdf (dostęp 26.04.2014), s. 85. [przypis autorski]

B. Varmer, Limitations on Peforming Rights…, s. 82. [przypis autorski]

Być (…) ibsenistą należy tu obecnie wraz z nietzscheanizmem do niezbędnych rynsztunków każdego ducha „wolnego” (…) dziesiąte cudo świata — J. W. [L. Krzywicki], Nowy utwór Ibsena, „Prawda” 1893, nr 1, s. 5. Ten „nowy utwór” to Budowniczy Solness. Nie wywołał on w czasopismach polskich szerszego odgłosu; oprócz artykułu Krzywickiego można wskazać jedynie: W. Bugiel, „Budowniczy Solness”, „Myśl” 1893, nr 11–12. Cytowany wywód Krzywickiego wykazuje zastanawiające podobieństwo do analizy związków między stanowiskiem ideowym Ibsena a charakterem społecznym Norwegii, jaką w liście do P. Ernsta, datowanym 5 VI 1890, przeprowadził F. Engels (K. Marks i F. Engels, O literaturze i sztuce. Wybór tekstów, Warszawa 1958, s. 20–21): „Chłop norweski nie zaznał nigdy poddaństwa, i to, podobnie jak w Kastylii, kształtuje zupełnie inaczej tło ogólnego rozwoju. Norweski drobnomieszczanin jest synem wolnego chłopa i reprezentuje w tych warunkach męski typ w przeciwieństwie do zdegenerowanego niemieckiego mieszczucha. Tak samo norweska drobnomieszczanka stoi o całe niebo wyżej od żony niemieckiego drobnomieszczanina. I cokolwiek można by powiedzieć o błędach np. dramatów Ibsena, to przecież odzwierciedlają one świat wprawdzie drobnego i średniego mieszczaństwa, ale jakże odmienny od niemieckiego, świat, w którym ludzie mają jeszcze charakter i inicjatywę i działają samodzielnie, jakkolwiek postępowanie ich może się niekiedy obcemu obserwatorowi wydawać dosyć dziwne”. Wydaje się zupełnie niemożliwe, ażeby piszący w r. 1893 o Ibsenie Krzywicki mógł znać ten list, ale nie jest wykluczone, że w związku z prawdopodobną u niego lekturą polemiki literackiej ([por.] K. Marks i F. Engels, O literaturze i sztuce. Wybór tekstów, Warszawa 1958, s. 239–240), której jednym z ogniw był ów list Engelsa, jakieś echa cytowanej interpretacji doszły uszu młodego socjologa polskiego. Osoby Paula Ernsta Krzywicki w swoich Wspomnieniach nie wymienia. [przypis autorski]

Być skazanym na to (…) zawsze rozbolały nerw wszelkiej miłości — W. Berent, Pisma, III, s. 109 (Próchno). [przypis autorski]

być zupełnie obcym wszelkiemu współczuciu lub móc wytracić cały rodzaj ludzki — okrucieństwo jest jeno obolałą sympatią. Władza dlatego jest, po miłości, największym szczęściem, że zdaje się nam, iż jesteśmy w stanie nakazać sympatię. [przypis autorski]

By „current view”, I mean such as is to be found in text-books and n passing remarks, scattered through economic and ethnological literature. As a matter of fact, Economics is a subject very seldom touched upon either in theoretical works on Ethnology, or in accounts of field-work. I have enlarged n this deficiency in the article on Primitive Economics, published in the „Economic Journal”, March, 1921. The best analysis of the problem of savage economy is to be found, in spite of its many shortcomings, in K. Bűcher's Industrial Evolution, English Translation, 1901. On primitive trade, however, his views are inadequate. In accordance with his general view that savages have no national economy, he maintains that any spread of goods among natives is achieved by non-economic means, such as robbery, tributes and gifts. The information contained in the present volume is incompatible with Bucher's views, nor could he have maintained them, had he been acquainted with Barton's description of the Hiri (contained in Seligman's Melanesians.) A summary of the research done on Primitive Economics, showing ncidentally, how little real, sound work has been accomplished, will be found in Pater W. Kopper's Die Ethnologische Wirtschaftsforschung in „Anthropos”, X XI, 1915–16, pp. 611–651, and 971–1079. The article is very useful, here the author summarises the views of others. [przypis autorski]

byczyć się — puszyć się. [przypis autorski]

By dokładnie wyrazić swoją syntezę (…) rymu pełnego ukrytej płynności etc. — P. Martino, Parnasse et symbolisme, Paris 1930, s. 151–152. [przypis autorski]

By jego poseł, jak Krywejty goniec — u starożytnych Litwinów był rząd po części teokracki. Kapłani wielki wpływ mieli. Najstarszy z nich zwał się Kriwe Kriwejto lub Kirwejto. Kronikarze, którzy Litwę od Rzymian lub Greków wyprowadzać chcieli, upatrywali w tytule kapłana wyraz grecki Κυρίος, Κυρίοτατος. Mieszkanie tego naczelnika religijnego było niedaleko miasta Romowe w Prusach, gdzie potem wieś Heiligenbeil. Tam pod świętym dębem odbierał ofiary i stamtąd ogłaszał swoją wolę, rozsyłając po kraju wajdelotów i sygonotów uzbrojonych laską na znak pełnomocnictwa wielkiego kapłana. Ob.[acz] Guagnini Alexandri: Rerum Polonicarum tomi III, Francofurti 1584, v. II. p. 107 i w zbiorze Elzewirów p. 321; Kotzebue, t. I, p. 81; Cromeri Martini, Polonia sive de originibus et rebus gestis Polonorum libri XXX, Coloniae Agrippinae, a. MDLXXXIX (libro III, p. 42). [przypis autorski]

Była krótka przerwa, w której próbowałem się ogłuszać (…) a poza tym nie dochodziłem nigdy do żadnej pewności — Z. Krasiński, Pisma, Kraków 1912, VIII (cz. 2), s. 227–228 (Dziennik umierającego). [przypis autorski]

byłam wtedy usposobienia jakiegoś dziwnie ociężałego (…) ospała — Były to, zdaje się, następstwa przebytej w dzieciństwie choroby, zapalenia mózgu. [przypis autorski]

… była to pieśń Rygi. — Sławny hymn powstańców, napisany przez Rygę, zaczyna się od słów: Deute, paides ton Hellenon. [przypis autorski]

był drukowany w „Bluszczu” (…) — Później ukazał się ów pamiętnik w pełniejszym tekście w „Przeglądzie Narodowym”, 1910. [przypis autorski]

był [Dzierżyński] olbrzymem pracy; nikt go w tym nie prześcignął… — Essad Bey, op. cit., s. 192–194. [przypis autorski]

Byłem kiedyś przed wojną na Cejlonie i w Australii, jako też oglądałem fotografie meksykańskich świątyń, ale nic nie usprawiedliwia tej dokładności widzenia realnego przechodzącego o nieskończoność najdokładniejsze wspomnienia z tylko co widzianych rzeczy. [przypis autorski]

byłoby to krzywdą uczynioną zacnemu zmarłemu…Rocznik Kolegium Polskiego w Rzymie, 1902. [przypis autorski]

Byłoby to własną moją winą, gdybym z tego, co powinienem zaliczyć do zjawiska, czynił tylko złudę — orzeczenia zjawiska mogą być przyznane samemu przedmiotowi w stosunku do naszego zmysłu, np. róży barwa czerwona albo zapach; ale złuda nigdy nie może być przyznana przedmiotowi jako orzeczenie, właśnie dlatego, że co się do niej odnosi tylko w stosunku do zmysłów czyli w ogóle do podmiotu, to się przyznaje przedmiotowi samemu w sobie, jak np. dwa obłęki [Henkel] przyznawane początkowo Saturnowi [Galileusz, spostrzegłszy pierwszy raz przez swoją skromną lunetę postać osobliwą Saturna, pisał 13 listopada 1610 do posła toskańskiego Juliana de Medici, że ta planeta ukazywała mu się w takim kształcie, jakby po obu jej stronach były mniejsze kule, niejako „dwaj służący, co podpierają starego pana”. Następnie Galileusz widział Saturna w postaci eliptycznej i sądził, że poprzednie jego obserwacje były złudzeniem. Potem obserwowali tęż planetę w XVII w. Fontana, Gassendi, Heweliusz i in. i każdy z nich już to spostrzegał owe osobliwe obłąkowate nasady, które u Kanta nazywają się Henkel, już to brak ich czasowy. Dopiero Huygens 1655, dzięki swoim doskonalszym narzędziom optycznym, rozstrzygnął zagadkę i doszedł do wniosku, że Saturn otoczony jest pierścieniem swobodnym oraz że rozmaite zmiany jego postaci (obserwowane przez poprzedników) wyjaśnić można rozmaitymi, zmieniającymi się w czasie, położeniami Ziemi i Słońca względem płaszczyzny pierścienia (S. Dickstein w liście do tłumacza, 13 lutego 1903. Zob. także art. S. Kramsztyka pt. Pierścień Saturna, „Biblioteka Warszawska” 1903, t. I, 299–316); przyp. tłum.]. Co się nie znajduje w przedmiocie samym w sobie, ale zawsze tylko w jego stosunku do podmiotu i nierozdzielnie łączy się z wyobrażeniem pierwszego, to jest zjawiskiem; to też orzeczenia przestrzeni i czasu słusznie przyznawane są przedmiotom zmysłów jako takim, i w tym nie ma wcale złudzenia. Przeciwnie, gdybym róży samej w sobie czerwoność, Saturnowi obłęki albo wszystkim przedmiotom zewnętrznym rozciągłość samą w sobie przyznawał, nie bacząc na określony stosunek tych przedmiotów do podmiotu i nie ograniczając na tym swego sądu, wówczas dopiero powstałaby złuda. [przypis autorski]

Byłoby (…) w towianizmie — Interesującym jest że w ostatnich czasach księża mariawici starają się nawiązać swą naukę do towianizmu. Kiedy odwiedzałem księży mariawitów w Felicjanowie, ujrzałem przy łóżku arcybiskupa Kowalskiego pełne wydanie turyńskie Pism Towiańskiego. Świeżo wprowadzoną instytucję kapłanek wywodzą mariawici z koncepcji Mickiewicza. [przypis autorski]

„było mu tak, jakby” „ten smutek” wystąpił z brzegów (…) „było mu tak, jak gdyby” ta woda pokrywała „jakieś krajobrazy jego duszy” — [Komentarz autora z Uwag.] Podobnie i [w rozdz. V, por.: „Przerzucał na zewnątrz to, co się w nim samym odbywało (…) jakby do grzechu namawiało go otoczenie: »rozumiał« głosy przyrody”; red. WL]: Strumieński znajduje w objawach przyrody niejako aprobatę swych zamiarów. Albo odbywa się w nim podejrzenie o związek, np. że skoro w przyrodzie zaszła zmiana żywiołowa, to i w duszy powinna nastąpić taka sama zmiana, a może już i nastąpiła. Albo też zachodzi tu mimowolny błąd umysłowy przez upodobnienie: jak woda pokrywa pagórki, tak pokrywa wyżyny jego smutku. Albo wreszcie odbywa się w nim takie działanie myślowe: te łąki, pola itd., które były świadkiem jego smutku, są teraz usunięte, więc on nie potrzebuje już… itd. Mnogość sposobów rozwikłania owego kłębka uczuciowego tłumaczy się tym, że ów kłębek należy do stanów, jakie opisałem w [rozdziale] Trio [autora] pod [numerem] 6. [przypis autorski]

Był on tak mało erotycznie usposobiony, iż nie miał nawet potrzeby podróżowania — Zaznaczonego w tych słowach związku między potrzebą erotyczną a nałogiem podróżowania nie mogli dopatrzeć się niektórzy czytelnicy, którzy, zdziwieni, żądali ode mnie wyjaśnienia. Przede wszystkim mamy tu to, że potrzeba ta musi wypływać z pewnego rodzaju niezadowolenia, pewnej nieokreślonej tęsknoty. Antycypować co prawda muszę wyłuszczoną poniżej teorię erotyki, jeśli chcę tu podjąć się głębszej analizy pojęciowej. Podobnie jak czas przedłużamy w nieskończoność, ponieważ wszelka czasowość jest czymś skończonym, a człowiek stara się ujść skończoności, tak również myślimy sobie z tego samego powodu przestrzeń, drugą formę zmysłowości, jako nieskończoną. Wyzwolenie jednak od czasu nie polega na jakimś, choćby największym, nieskończonym przedłużaniu linii czasu, ale na jego negacji. Wieczność nie jest to najdłuższy czas, lecz raczej najkrótszy; jest ona zupełnym zniesieniem czasu. Temu niepoprzestawaniu na żadnym określonym czasie, na czasowości w ogóle, odpowiada u człowieka niepoprzestawanie na idei oznaczonej przestrzeni, a pragnieniu wieczności w tamtej dziedzinie odpowiada tu tęsknota za właściwą ojczyzną człowieka, której on sobie nigdzie, na żadnym konkretnym punkcie wszechświata nie wyobraża, a przecież ciągle ją gdzieś szuka i znaleźć nie może. Tak powstaje nieskończoność przestrzeni, gdyż u żadnej rubieży nie ma tu odpoczynku i zatrzymania się. Tylko dlatego człowiek porzuca każde poszczególne miejsce, wędrując do coraz to nowych okolic, podobnie jak przezwycięża wszelki poszczególny czas swoją wolą życia. Co prawda dążenie jego i tutaj jest daremne; przestrzeń rozszerza się w nieskończoność, pozostając przecież przestrzenią i wszelkie jazdy i podróże prowadzą tylko z jednej ograniczonej siedziby do drugiej. Brak wolności człowieka polega na ograniczoności przestrzennej nie mniej jak na czasowej; obie są tylko wolą przezwyciężenia funkcjonalizmu, wolą do wolności. Jakkolwiek jednak heroiczne jest życie wolnościowe, także jako dążenie do przezwyciężenia przestrzeni, musi i ono tragicznie się skończyć, jeśli przejawia się tak zewnętrznie pojęte jak w potrzebie podróżowania; także i ta zatem miłość jest zarówno bohaterska, jak nieszczęśliwa. [przypis autorski]

był plebanem kiernowskim (…) Maurus Rojzjusz Hiszpan, ulubieniec Zygmunta Augusta, przyjaciel Jana Kochanowskiego — nie znajdujemy o tém wzmianki w Ossolińskim, lecz ponieważ Rojzjusz długo się dobijał o archiprezbiterię św. Jana w Wilnie, a Zygmunt August dla wiadomych sobie powodów od jutra do jutra rzecz odkładał, być może, aby zbyć natręta, dał mu tymczasowo bogate probostwo kiernowskie. [przypis autorski]

„Był to geniusz (…) wszystkich” — F. Boissard str. 77. [przypis autorski]

Był to kometa pierwszej wielkości i mocy — Pamiętny kometa roku 1811 [kometa: dziś wyraz r.ż.; red. WL.]. [przypis autorski]

Był tu przed laty (…) — ob[acz:] „Wiadomości Brukowe”, rok 1818, nr 66. [przypis autorski]

były to czynniki sprzeczne (…) czy tylko na pozór? — [Komentarz autora z Uwag.] W rozstrzygnięciu tego pytania szło mi przede wszystkim o tzw. niepoprzebijane ścianki; a jednak nie wyczerpuje to kwestii, zostawiłem bowiem całkiem na boku następującą jej część: oto, jak wiadomo, każdy, przyciśnięty do muru, umie pogodzić swoje logiczne sprzeczności, na zawołanie wypełniając jako tako człony pośrednie. Subiektywnie nie czuje się sprzeczności, bo ma się w swoim „ja” jakby ciemne źródło wszelkich pogodzeń. Z tego samego powodu zdarza się, że jeżeli w dyspucie przekonasz przeciwnika, to on ci na końcu powie, że właściwie obaj mówiliście to samo. [przypis autorski]

Były z pewnością dawniejsze wydania tego pisma. Wietor w przedmowie zapisuje, że w kilka lat po zgonie Erazma (zm. 1536) „napadłem na książki Erazma Rotterodama, Niemca dolnego… o języku, z łacińskiego na polskie dosyć dwornie a foremnie wyłożone”. [przypis autorski]

byliśmy zmuszeni przedsięwziąć przerób wielu ton odpadków minerału uranowego (…) cała ta praca jest długa, mozolna i kosztowna — jesteśmy wielce obowiązani osobom, które w tej pracy przyszły nam z pomocą. Serdecznie dziękujemy pp. Mascartowi i Michel-Lévy'emu za ich życzliwe poparcie. Wskutek łaskawego wstawiennictwa profesora Suessa, rząd austriacki oddał do naszej dyspozycji tonę odpadków (pochodzących z zakładów państwowych w Jachimowie (Joachimsthal) w Czechach). Akademia Umiejętności w Paryżu, Towarzystwo Zachęty Przemysłu narodowego („Societe d'Encouragement pour l'Industrie nationale”), wreszcie jakiś, nieznany nam z nazwiska, ofiarodawca, dostarczyli nam środków na przerobienie pewnej ilości produktu. Przyjaciel nasz, p. Debierne, zajął się organizacją przerobu materiału, czego dokonano w fabryce Towarzystwa Centralnego Przetworów Chemicznych („Societe centrale de Produits chimiques”). Towarzystwo to bezinteresownie pozwoliło na przerób materiału. Wszystkim składamy nasze serdeczne podziękowania. Ostatnio l'Institut de France przeznaczył do naszego rozporządzenia sumę 20 000 fr. na cele ekstrakcji substancji radioaktywnych. Korzystając z tej sumy mogliśmy rozpocząć przerabianie 5 ton minerału. [przypis autorski]

byśmy go na krzyżu rozbili — Najohydniejszą śmiercią u starożytnych była śmierć na krzyżu, to samo co u nas na szubienicy. [przypis autorski]

Byty pcha w górę doskonaleń rozwój (…) Łamie konieczność — A. Lange, Poezje, I, s. 139. [przypis autorski]

bzduczeć — narzucać się. [przypis autorski]

Zamknij

* Ładowanie