Tadeusz Boy-Żeleński
Flirt z Melpomeną
Ale to samo stare, sceptyczne słońce musiało się wzdrygnąć ze zdumienia, otrzymawszy na własnym szczerozłotym...
Ale to samo stare, sceptyczne słońce musiało się wzdrygnąć ze zdumienia, otrzymawszy na własnym szczerozłotym...
Pewien gazeciarz napisał w swojej gazecie: „Jedni mówią, że kardynał Mazarin umarł, drudzy, że żyje...
Zapukano.
Henryk gwałtownie opadł na poduszki, jak nieprzytomny.
Zapukano po raz drugi:
— Proszę — wykrztusił zdławionym...
Wierzcie mi, moi drodzy, aż dziw bierze, gdy się widzi, jak ludzie znoszą złe wieści...
I posyła do komendanta portu depeszę:
Rano o ósmej przyszedł biały chłopak, nieznany, brudny, obdarty...
Wtem nagle na wzgórzu jednym wśród ciemności błysło światło i ogień słupem strzelił do góry...