Georg Büchner
Woyzeck
Było sobie raz biedne dziecko i nie miało ani ojca, ani matki — wszystko mu pomarło...
Było sobie raz biedne dziecko i nie miało ani ojca, ani matki — wszystko mu pomarło...
A kiedy po obiedzie życie we dworze zamierało, kiedy wszyscy rozchodzili się po ulubionych zakątkach...
Gospodarze nie mieli dzieci, a Nataszka była sierotą. Gdyby mieszkała wśród suchodolców, nazywaliby ją czasem...
Lato spędził w oczekiwaniu zajęcia. Nocą w kazakowskim ogrodzie zrozumiał, jak głupie były marzenia o...
— Chory jestem, Duniuszka — z serdecznością w głosie powiedział Kuźma w nadziei, że od niej również...
Do rzadkości więc należały ich odwiedziny — i czas płynął Sarze przeważnie w przykrych warunkach i...
— Był czas — odparłem ze łzami — że i mnie również noszono w skórze bobra, u ramion...
Motyw ten pojawił się obok samotnika, by oznaczać nim wszystkie te fragmenty, w których mowa o samotności jako sytuacji egzystencjalnej, mającej wielkie znaczenie w życiu ludzkim.