Bolesław Leśmian
Dwaj Macieje
I poszli. — A szli w poprzek — i wprzód — i ukosem,
Już zawczasu się srożąc pod...
Tak idą Mag Litwor i Mangro, spotykając — to się rozstając, jeden sieje gwiazdy — drugi zasiewa...
Nawet nie domyślając się tego, Bodzio pędził w małych saneczkach, chwyconych z Pozierza, przez zaśnieżony...