Wolne Lektury potrzebują pomocy...

Dzieciaki korzystające z Wolnych Lektur potrzebują Twojej pomocy!
Na stałe wspiera nas jedynie 433 osób.

Aby działać, potrzebujemy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Wybierz kwotę wsparcia
Tym razem nie pomogę
Pracuj dla Wolnych Lektur

Pracuj dla Wolnych Lektur! Szukamy fundraiserek i fundraiserów >>>

x

Spis treści

    1. Grób: 1
    2. Pogrzeb: 1
    3. Sobowtór: 1
    4. Śmierć: 1
    5. Taniec: 1

    Bolesław LeśmianŚwidryga i Midryga

    1
    TaniecTo nie konie tak cwałują i uszami strzygą,
    Jeno tańczą dwaj opoje — Świdryga z Midrygą.
    A nie stęka tak stodoła pod cepów bijakiem,
    Jak ta łąka, źgana stopą srożej, niż kułakiem!
    5
    SobowtórZaskoczyła ich na słońcu Południca blada
    I Świdrydze i Midrydze i tańcowi rada.
    Zaglądała im do oczu chciwie, jak do żłobu.
    — „Który w tańcu mię wyhula, bom jedna dla obu?” —
    — „Moja będzie — rzekł Świdryga — ta pierś i ta szyja!” —
    10
    A Midryga pięścią przeczy: „Moja, lub niczyja!”
    Ten ją porwał za dłoń jedną, a tamten za wtórą.
    — „Musisz obu nam nastarczyć, skąpico–dziewczuro!”
    A ona im prosto w usta dyszy bez oddechu,
    A ona im prosto w oczy śmieje się bez śmiechu.
    15
    I rozdwaja się porównu, rozszczepia się żwawo
    Na dwie dziewki, na siostrzane — na lewą i prawą.
    — „Dosyć ciała dwoistego mamy tu na łące!
    Tańcz–że z nami południami, dopóki jarzące!
    Jedna dziewka rąk ma czworo i cztery ma łydy!
    20
    Niech upoją nas do reszty twe słodkie bezwstydy!”
    Nasrożyli się do tańca, jak gdyby do boju, —
    Przysporzyli kwiatom zgiełku, łące — niepokoju.
    Więc Świdryga pląsał z prawą, więc Midryga — z lewą,
    Ten obcasem kurz zamiatał, a tamten — cholewą.
    25
    Na odsiebkę, na odkrętkę i znów na odwrotkę, —
    Podeptali macierzankę, błyszczkę i tymotkę!
    ŚmierćJeden wrzeszczał: „Konaj żywcem!” a drugi: „Wciornaści!”
    Tańcowali aż do zdechu i aż do upaści!
    Aż poczuli, że dziewczyna życie w tańcu traci,
    30
    I umarła jednocześnie we dwojej postaci.
    Grób, Pogrzeb„Pochowajmy owo ciało nie bardzo samotne,
    Bo podwójne w tańcowaniu, a w śmierci dwukrotne.
    Pochowajmy na cmentarzu, gdzie za drzewem — drzewo,
    Zmówmy pacierz obopólny — za prawą i lewą.”
    35
    W dwóch ją trumnach ułożyli, ale w jednym grobie, —
    A już huczy echo ziemne — tańczą trumny obie!
    Tańczą, ciałem nakarmione, syte i hulaszcze,
    Ukazując co raz w tańcu niedomkniętą paszczę.
    Tańczą, skaczą i wirują, klepką dzwonią w klepkę,
    40
    Na odkrętkę, na odwrotkę i znów na odsiebkę!
    Aż się kręci razem z nimi śmierć w skocznych lamentach,
    Aż się wzdryga wnętrznościami przerażony cmentach!
    Aż się w sobie zatraciło błędne tańca koło,
    Aż się stało popod ziemią huczno i wesoło!
    45
    Aż zmąciły się rozumy Świdrydze—Midrydze,
    Jakby wicher je rozhulał na wiatraka śmidze!
    I rozwiała się w ich głowach ta wiedza pomglona.
    Gdzie jest prawa strona świata, a gdzie lewa strona?
    W jakiej trumnie lewa dziewka, w jakiej prawa leży?
    50
    I która z nich i do kogo po śmierci należy?
    Tak im w oczach opętanych świat się cały miga,
    Że nie wiedzą, kto Świdryga, a kto z nich Midryga?
    Jeno ujrzą otchłań śmierci czarną od ogromu:
    — „A bądźcie tu, ludzie dobrzy, jak u siebie w domu!
    55
    Jedna trumna dla jednego, dla drugiego — druga,
    W jednej wieczność prawem okiem, w drugiej lewem mruga!”
    Obłąkani nad przepaścią poklękali wzajem
    I na klęczkach zatańczyli tuż, tuż nad jej skrajem.
    Tańcowali na czworakach, tańcowali płazem,
    60
    Tak i nie tak — i na opak — razem i nie razem!
    Aż wwichrzeni w mrok dwóch trumien, jak dwa błędne wióry,
    Powpadali w otchłań śmierci nogami do góry!
    Zamknij
    Proszę czekać…
    x