Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 462 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Szacowany czas do końca: -
Bolesław Leśmian, Świdryga i Midryga

Spis treści

    1. Grób: 1
    2. Pogrzeb: 1
    3. Sobowtór: 1
    4. Śmierć: 1
    5. Taniec: 1

    Bolesław LeśmianŚwidryga i Midryga

    1
    TaniecTo nie konie tak cwałują i uszami strzygą,
    Jeno tańczą dwaj opoje — Świdryga z Midrygą.
    A nie stęka tak stodoła pod cepów bijakiem,
    Jak ta łąka, źgana stopą srożej, niż kułakiem!
    5
    SobowtórZaskoczyła ich na słońcu Południca blada
    I Świdrydze i Midrydze i tańcowi rada.
    Zaglądała im do oczu chciwie, jak do żłobu.
    — „Który w tańcu mię wyhula, bom jedna dla obu?” —
    — „Moja będzie — rzekł Świdryga — ta pierś i ta szyja!” —
    10
    A Midryga pięścią przeczy: „Moja, lub niczyja!”
    Ten ją porwał za dłoń jedną, a tamten za wtórą.
    — „Musisz obu nam nastarczyć, skąpico–dziewczuro!”
    A ona im prosto w usta dyszy bez oddechu,
    A ona im prosto w oczy śmieje się bez śmiechu.
    15
    I rozdwaja się porównu, rozszczepia się żwawo
    Na dwie dziewki, na siostrzane — na lewą i prawą.
    — „Dosyć ciała dwoistego mamy tu na łące!
    Tańcz–że z nami południami, dopóki jarzące!
    Jedna dziewka rąk ma czworo i cztery ma łydy!
    20
    Niech upoją nas do reszty twe słodkie bezwstydy!”
    Nasrożyli się do tańca, jak gdyby do boju, —
    Przysporzyli kwiatom zgiełku, łące — niepokoju.
    Więc Świdryga pląsał z prawą, więc Midryga — z lewą,
    Ten obcasem kurz zamiatał, a tamten — cholewą.
    25
    Na odsiebkę, na odkrętkę i znów na odwrotkę, —
    Podeptali macierzankę, błyszczkę i tymotkę!
    ŚmierćJeden wrzeszczał: „Konaj żywcem!” a drugi: „Wciornaści!”
    Tańcowali aż do zdechu i aż do upaści!
    Aż poczuli, że dziewczyna życie w tańcu traci,
    30
    I umarła jednocześnie we dwojej postaci.
    Grób, Pogrzeb„Pochowajmy owo ciało nie bardzo samotne,
    Bo podwójne w tańcowaniu, a w śmierci dwukrotne.
    Pochowajmy na cmentarzu, gdzie za drzewem — drzewo,
    Zmówmy pacierz obopólny — za prawą i lewą.”
    35
    W dwóch ją trumnach ułożyli, ale w jednym grobie, —
    A już huczy echo ziemne — tańczą trumny obie!
    Tańczą, ciałem nakarmione, syte i hulaszcze,
    Ukazując co raz w tańcu niedomkniętą paszczę.
    Tańczą, skaczą i wirują, klepką dzwonią w klepkę,
    40
    Na odkrętkę, na odwrotkę i znów na odsiebkę!
    Aż się kręci razem z nimi śmierć w skocznych lamentach,
    Aż się wzdryga wnętrznościami przerażony cmentach!
    Aż się w sobie zatraciło błędne tańca koło,
    Aż się stało popod ziemią huczno i wesoło!
    45
    Aż zmąciły się rozumy Świdrydze—Midrydze,
    Jakby wicher je rozhulał na wiatraka śmidze!
    I rozwiała się w ich głowach ta wiedza pomglona.
    Gdzie jest prawa strona świata, a gdzie lewa strona?
    W jakiej trumnie lewa dziewka, w jakiej prawa leży?
    50
    I która z nich i do kogo po śmierci należy?
    Tak im w oczach opętanych świat się cały miga,
    Że nie wiedzą, kto Świdryga, a kto z nich Midryga?
    Jeno ujrzą otchłań śmierci czarną od ogromu:
    — „A bądźcie tu, ludzie dobrzy, jak u siebie w domu!
    55
    Jedna trumna dla jednego, dla drugiego — druga,
    W jednej wieczność prawem okiem, w drugiej lewem mruga!”
    Obłąkani nad przepaścią poklękali wzajem
    I na klęczkach zatańczyli tuż, tuż nad jej skrajem.
    Tańcowali na czworakach, tańcowali płazem,
    60
    Tak i nie tak — i na opak — razem i nie razem!
    Aż wwichrzeni w mrok dwóch trumien, jak dwa błędne wióry,
    Powpadali w otchłań śmierci nogami do góry!
    x