Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
600 000 zł

Cześć ludzie!

Tu Patyczak, Brudne Dzieci Sida! Lubię biegać, lubię grać, ale czytać wprost uwielbiam. Dlatego wspieram skromnym, ale za to regularnym comiesięcznym zleceniem stałym Fundację Wolne Lektury. Napisałem nawet wiersz:

Czy wolisz czytać w domu, czy na łonie natury,
Zapraszam! Wspierajmy razem Fundację Wolne Lektury!

Wspieram Wolne Lektury!
Szacowany czas do końca: -
Bolesław Leśmian, Łąka (tom), Ballady, Królewna Czarnych Wysp
Zielony dzban → ← Piła

Spis treści

    1. Anioł: 1
    2. Dusza: 1
    3. Grób: 1
    4. Niebo: 1
    5. Pogrzeb: 1 2
    6. Przemijanie: 1
    7. Śmierć: 1 2

    Uwspółcześnienia:

    Błędy leksykalne, w tym ortograficzne: ułużmy > ułóżmy.

    Pisownia joty: lilją > lilią.

    Pisownia łączna/rozdzielna: po przez > poprzez; nawprost > na wprost; po pod > popod; po za > poza.

    Interpunkcja, np.: I kolejno i pospołu > I kolejno, i pospołu

    Bolesław LeśmianŁąkaBalladyKrólewna Czarnych Wysp

    1
    Przemijanie, ŚmierćKrólewna Czarnych Wysp, podwójną bielą rąk
    Rozwidniająca zmierzch w miłosnych żądz pośpiechu,
    Rozdawczyni snów i mąk,
    Pełna zdrady, pełna grzechu,
    5
    Całująca własne dłonie,
    Zanim czar utracą w zgonie,
    Dziś o północy w ogrodzie,
    W kwiatach, w rosach, w cieniu, w chłodzie
    Umarła.
    10
    W przedzgonnej[1], nagłej męczarni
    Wiła się po bujnej darni[2],
    W snach się wiła wciąż a wciąż,
    Szalejąc ku nocy jasnej,
    Aż zwinęła się, jak wąż,
    15
    Dookoła śmierci własnej.
    Dzwonią w kościele.
    PogrzebZbiegli się kochankowie na gwar dzwonów złoty,
    Złoty gwar wśród drzewnych cieni,
    Wszyscy smutni i zdradzeni,
    20
    Zbłąkani wpośród tęsknoty.
    «Smutki nasze — srebrne taśmy
    Wokół bioder królewny!
    Pragnienie w śmierci ugaśmy,
    Poranek nasz — niepewny!»
    25
    Tak to marzeń obyczajem
    Pozdrowiwszy się nawzajem,
    Na ramiona krzepkie, dumne
    Niewesołą wzięli trumnę
    I ponieśli na wprost słońca
    30
    W pszczół wyroje, w żal bez końca,
    W sen o Bogu i o Maju.
    W nagłą pustkę na rozstaju,
    W spodziewaną poprzód[3] grozę,
    W cień cmentarza, popod[4] brzozę,
    35
    A niosąc, wciąż kołysali,
    A kołysząc, zamawiali,
    Żeby miała śmierć słodką.
    Kopiąc wspólnie dół wśród ostu
    Najpierw w glinie, potem w głazie,
    40
    Wspominali raz po razie,
    Że była topoli wzrostu.
    «Kopmy dół dla smutnej wieści,
    Aż się topola pomieści,
    I ułóżmy do snu ciało
    45
    Tak, jakby samochcąc[5] spało».
    Ułożyli, poprawili
    Raz i jeszcze, a po chwili
    Przyglądali się z pobrzeży,
    Czy dość samochcący leży?
    50
    Naówczas[6] gąsiory[7] złote
    Ujęli poprzez tęsknotę
    I wlewali miód do dołu
    I kolejno, i pospołu[8],
    Wlewali go cienką strugą,
    55
    Ale suto, ale długo,
    Żeby miała śmierć słodką.
    Potem, lutnie[9] nastroiwszy
    Do żalnego w śmierć okrzyku,
    By okazać ból żarliwszy,
    60
    Stanęli w chóralnym szyku
    Według głosów, według losów
    Przeznaczonych od niebiosów,
    I chóralnie zaśpiewali
    Pieśni o wszelkiej oddali,
    65
    O kalinie[10], która latem
    Zbłąkała się poza światem,
    O pośmiertnym w różach znoju
    I o wiecznym niepokoju,
    I śpiewali pieśni smutne,
    70
    I miłosne, i okrutne,
    Księżycowe i słoneczne,
    I wesołe, i taneczne,
    Żeby miała śmierć słodką.
    Dusza, Anioł, NieboA gdy jej dusza, niby kropla z wiosła,
    75
    Strącona z ziemi — w ciemność się uniosła,
    Aniołowie, w locie biegli,
    Na spotkanie jej wybiegli,
    Bardzo senni, bardzo biali,
    Szalejąc w wieczności progach,
    80
    Zagrobnie ją całowali
    I po rękach, i po nogach,
    Żeby miała śmierć słodką.
    ŚmierćMiałam ci ja śmierć słodką,
    Śmierć w kwiatach oniemiałą,
    85
    Jakbym była lilią białą,
    Albo stokrotką.
    Grób, PogrzebZłożyli mię[11] kochankowie
    W grobie na wznak, jak w alkowie[12],
    Nie szczędzili mi w mych mękach
    90
    Ni ostatniej na sen rady,
    Ni pieśni, ni miodnych trunków,
    A na nogach i na rękach
    Dotąd jeszcze czuję ślady
    Anielskich pocałunków!
    95
    Pokój mym cieniom.

    Przypisy

    [1]

    przedzgonny — przedśmiertny. [przypis edytorski]

    [2]

    darń — górna warstwa gleby wraz z trawą i korzeniami. [przypis edytorski]

    [3]

    poprzód (daw.) — wpierw, przedtem. [przypis edytorski]

    [4]

    popod (daw.) — pod. [przypis edytorski]

    [5]

    samochcąc (daw.) — z własnej woli. [przypis edytorski]

    [6]

    naówczas (daw.) — wówczas, w tym czasie. [przypis edytorski]

    [7]

    gąsior — pękata butla z wąską szyjką. [przypis edytorski]

    [8]

    pospołu (daw.) — wspólnie, razem. [przypis edytorski]

    [9]

    lutnia (muz.) — dawny instrument strunowy szarpany. [przypis edytorski]

    [10]

    kalina — roślina o czerwonych owocach. [przypis edytorski]

    [11]

    mię (daw.) — mnie. [przypis edytorski]

    [12]

    alkowa (daw.) — sypialnia. [przypis edytorski]

    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    x
    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca