Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
600 000 zł

Cześć ludzie!

Tu Patyczak, Brudne Dzieci Sida! Lubię biegać, lubię grać, ale czytać wprost uwielbiam. Dlatego wspieram skromnym, ale za to regularnym comiesięcznym zleceniem stałym Fundację Wolne Lektury. Napisałem nawet wiersz:

Czy wolisz czytać w domu, czy na łonie natury,
Zapraszam! Wspierajmy razem Fundację Wolne Lektury!

Wspieram Wolne Lektury!
Szacowany czas do końca: -
Bolesław Leśmian, Łąka (tom), Ballady, Zielony dzban
Śmiercie → ← Królewna Czarnych Wysp

Spis treści

    1. Grób: 1
    2. Pamięć: 1 2
    3. Trup: 1
    4. Wiosna: 1
    5. Woda: 1

    Uwspółcześnienia:

    Fleksja: waszem > waszym.

    Bolesław LeśmianŁąkaBalladyZielony dzban

    1
    Trup, Grób, PamięćTo nie stu rycerzy, lecz sto trupów leży!
    Nie sto trupów leży, jeno[1] stu rycerzy!
    A nie dla nich ruczaj[2] dzwoni,
    A bór szumny od nich stroni,
    5
    Jeno wicher we sto koni
    Znikąd ku nim bieży.
    Woda, WiosnaWybiła godzina — wiosna się zaczyna,
    Z chaty poprzez kwiaty wybiega dziewczyna,
    Dzban zielony, pełen wody,
    10
    Niesie zmarłym dla ochłody
    W skwar śmiertelnej niepogody,
    Co w proch wargi ścina.
    Stopy moje — bose, skronie — złotowłose,
    Kochałam, płakałam, zmarłym wodę niosę,
    15
    Oczerstwijcie[3] ból wasz słony,
    Smakiem śmierci podrażniony,
    Cały ranek w dzban zielony
    Ciułałam tę rosę.
    Wypić — wypijemy, lecz nie ożyjemy,
    20
    Na polu w kąkolu[4] żal się chwieje niemy,
    A my leżym[5] z ziemią w zmowie
    W tym tu rowie i parowie[6],
    Lecz nikt tego nie wypowie,
    Gdzie my teraz, gdzie my?
    25
    Jedyny dobytek — ciszy w sobie zbytek
    I snu podziemnego żmudny bezpożytek[7].
    Nim sporządzisz dla nas sanie
    Na wieczyste zimowanie,
    Połóż wieniec na kurhanie[8]
    30
    Z kalinowych[9] witek.
    PamięćW waszym zgromadzeniu, w natłoczonym cieniu
    Jest taki, co maki kładł mi na ramieniu,
    Niech ze dzbana pije wodę,
    Niech przypomni lata młode,
    35
    Gdy raz spojrzał w mą urodę
    W nagłym zachwyceniu!
    Płyną dni niezłomne, czasy nieprzytomne,
    Nie wierzę, że leżę trzy lata ogromne!
    Mak pamiętam purpurowy,
    40
    Ale twojej, dziewczę, mowy
    I tej złotej w słońcu głowy
    Już dziś nie przypomnę!
    Chmurzą się błękity, płacze deszcz obfity,
    Na trawie w murawie leży dzban rozbity,
    45
    Dzban rozbity leży, leży,
    A śpi pod nim stu rycerzy,
    A wiatr znikąd ku nim bieży,
    Kurzawą okryty!

    Przypisy

    [1]

    jeno (daw., gw.) — tylko. [przypis edytorski]

    [2]

    ruczaj (poet.) — strumień. [przypis edytorski]

    [3]

    oczerstwić — tu: stać się czerstwym. [przypis edytorski]

    [4]

    kąkol — chwast zbożowy o purpurowych kwiatach i trujących nasionach. [przypis edytorski]

    [5]

    leżym (gw.) — leżymy. [przypis edytorski]

    [6]

    parów — dolina o stromych, porośniętych roślinnością zboczach. [przypis edytorski]

    [7]

    bezpożytek (neol.) — coś, co jest niepożyteczne. [przypis edytorski]

    [8]

    kurhan — dawny grobowiec w formie wzgórza. [przypis edytorski]

    [9]

    kalina — roślina o czerwonych owocach. [przypis edytorski]

    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    x
    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca