Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Cześć, jestem Dominik. Jestem właścicielem Postęp Studio i razem z Wolnymi Lekturami od ponad dwóch lat realizujemy dla Was audiobooki, których możecie słuchać za darmo.

Z tego miejsca chciałbym Was też zaprosić do wspierania po prostu Wolnych Lektur, bo Wolne Lektury istnieją właśnie dzięki Wam i dzięki Wam mogą takie projekty tu działać. Tylko po prostu liczą na mały gest od Was, od Ciebie, który może przyczynić się do tego, żeby nasza kultura mogła dalej trwać, istnieć i zachować się na lata.

Zapraszam do wsparcia.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Zuzanna Ginczanka, O centaurach, Połów
← Zamiast różowego listu

Spis treści

    1. Morze: 1
    2. Natura: 1
    3. Wiedza: 1
    4. Zmysły: 1

    Poprawiono błąd interpunkcyjny w źródle: (Z Bogiem prawuje się ziemia głosem ochrypłym od drgania, dudni, przeklina ziemię lawa grzmotem i rykiem.) -> (Z Bogiem prawuje się ziemia głosem ochrypłym od drgania, dudni, przeklina ziemię lawa grzmotem i rykiem).

    Zuzanna GinczankaPołów

    RYBACZKA:

    1
    Oczami jak agrafkami ostro wpięłam się w świat —
    żółto strzelony promień w oczy wwiercił się świdrem,
    znienacka ognistym dyskiem
    blask w odblask źrenicy wpadł,
    5
    znienacka w zmrużeniu powiek
    świat z chwytu oczu się wydarł.
    WiedzaRybną zatokę zjawisk
    omotam sieciami zmysłów —
    patrz:
    10
    ryba biała i śliska, to biały i śliski dzień
    zgrzyt żwiru ziarna i żużlu
    objawia rzeczy domysłem — zarzucam sieci i mówię:
    „Co wiem,
    co wiem,
    15
    to wiem.”

    MORZE:

    MorzeRozlałem się szeroko, wylewnie jak epos,
    zielonym śpiewem liści,
    czerwonym śpiewem krwi —
    wierz we mnie,
    20
    wierz zaocznie,
    jak w epos wierz na ślepo,
    jak w epos białomięsnych, srebrnołuskich dni.
    Wtrysnąłem życia świerkom po cięcie smolnej kory
    ja —
    25
    morze rozparskane, spieniony śpiewem świat.
    A ty,
    rybaczko z brzegu,
    rozpięty złóż aforyzm,
    bo w usta,
    30
    w palce,
    w uszy,
    pochwycisz tylko wiatr.

    RYBACZKA:

    Zarzucam sieci i mówię:
    „Co wiem,
    35
    co wiem,
    to wiem” —
    wiem, jaki miazga jabłeczna zostawia na wargach smak —
    czereśnie sennie jak usta kłonią się z sennych drzew —
    w dwa serca rozcięta grusza
    40
    ma sokiem płynący znak.

    MORZE:

    (Z Bogiem prawuje się ziemia głosem ochrypłym od drgania,
    dudni, przeklina ziemię lawa grzmotem i rykiem).
    Rybaczko z tamtego brzegu, sieć swoją próżno wyganiasz
    rybami, których nie dojrzysz,
    45
    jak wywar po brzegi kipię.
    Natura, ZmysłyMówisz na brzegu o sieci,
    pięć zmysłów łączysz powojem,
    a nie wiesz, ilu ci braknie, żeby wyruszyć na połów,
    jak pachnie księżyc na mrozie
    50
    i jaki smak ma dno moje,
    jak w zmysły dziurawe i wąskie
    chwycisz
    tabuny
    aniołów?

    RYBACZKA:

    55
    Wiem tylko o żużlu i żwirze,
    że zgrzyta,
    o łuską pluszczącej fali,
    że pryśnie,
    o kosie, co w skos lśni w trawie,
    60
    że syta,
    a o ust lśnieniu i pieśni,
    że śni się.
    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca